INWESTOWANIE

Q&A o inwestowaniu (2025/01)

Regularnie otrzymuję od Was pytania o inwestowanie. Bardzo Wam za nie dziękuję, bo dzięki nim mogę się dowiedzieć, co Was interesuje. Postanowiłem zebrać je i odpowiedzieć w formie odcinka Q&A. Oto odpowiedzi na pierwszy pakiet Waszych pytań.

Wersja wideo

Czy pieniądze z 800+ warto inwestować w kryptowaluty?

Czy pieniądze z 800+ warto inwestować w kryptowaluty? Takie pytanie ostatnio zadał mi znajoma, które chce oszczędzać środki z myślą o dzieciach. W ostatnich 5 latach Bitcoin wzrósł o około 1000% i osiąga właśnie nowe szczyty, co może rozpalać wyobraźnię. Ale historyczne wyniki nie są gwarancją na przyszłość. Bitcoin to typowe aktywo spekulacyjne – jest wart tyle, ile ludzie będą skłonni za niego zapłacić. Może to dopiero początek wzrostów, a może już koniec. Nikt tego nie wie.

Poza tym, nie ma zysku bez ryzyka. Król kryptowalut należy do najbardziej zmiennych aktywów. W ostatnich kilkunastu latach spadki o -80% nie były niczym nadzwyczajnym. Pytanie brzmi, czy wytrzymalibyście takie bujanie? Czy przykładowo po roku głębokich spadków zachowalibyście wiarę w to, że nowe szczyty to tylko kwestia czasu? Nawet, jeżeli inwestujecie pieniądze, które zamierzacie z czasem przekazać dzieciom, to jednak Wy nimi zarządzacie. Poziom ryzyka w portfelu musi być dopasowany do Was.

Podstawowa zasada brzmi: im mniej wiesz, tym bardziej dywersyfikuj. Dlatego uważam, że warto w pierwszej kolejności rozważyć inwestowanie pasywnie w globalne akcje i obligacje, na przykład przez fundusze ETF. Jeżeli jeszcze o nich nie słyszeliście, polecam Wam mój cykl edukacyjny „Podstawy ETF„. A jeżeli stwierdzicie, że podejście pasywne jest dla Was zbyt spokojne, możecie dodatkowo sięgnąć na przykład po akcje pojedynczych spółek, surowce czy właśnie kryptowaluty. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, aby kryptowaluty miały wypełniać portfel po brzegi. Ale gdyby miały stanowić powiedzmy do 5% i bylibyście pogodzeni z ryzykiem 100% straty na tej inwestycji, to powiedziałbym że jesteście na nią gotowi.

Ja osobiście mam niewielką ekspozycję na Bitcoin – w sposób pośredni – za pomocą instrumentu Bitwise Core Bitcoin ETC, który podobnie jak ETF-y jest notowany na giełdzie. Kupiłem go przez Interactive Brokers, ale tego typu instrumenty są też dostępne przez polskie instytucje: XTB i BM Santander. Możecie je znaleźć na atlasETF.pl.

Jeżeli jesteście mega ostrożni, inwestując pieniądze z 800+ zapomnijcie o krypto i rozważcie raczej Rodzinne Obligacje Skarbowe, przez ObligacjeSkarbowe.pl, które oferują korzystne oprocentowanie dla beneficjentów programu 800+. Jeżeli macie umiarkowaną tolerancję na ryzyko, możecie rozważyć pasywne inwestowanie w ETF-y lub fundusze indeksowe, a Bitcoin rozważyć jedynie jako dodatek do takiego portfela.

W co zainwestować euro w średnim terminie?

W co zainwestować w euro w średnim terminie? Przez „średni termin” najczęściej rozumiemy 2-3 lata. To według mnie zbyt krótki termin, żeby się pakować w akcje. Zostają produkty obligacyjne-depozytowe. Najprostsza opcja to lokaty i konta oszczędnościowe w bankach, ale najczęściej są one marnie oprocentowanie. Względnie dużo można dostać na przykład w Aion Banku – aktualnie 1%. Nieco więcej (1,5%) dostaniecie na rachunku maklerskim w XTB. Za gotówkę na rachunku płacą też Saxo Bank oraz Interactive Brokers – więcej lub mniej niż XTB, w zależności od ulokowanej kwoty.

Jeżeli macie chrapkę na więcej jest też Rezerwa Inwestycjna w Portu, która aktualnie płaci 2,5%, ale to firma czeska, więc podatek trzeba będzie rozliczyć samodzielnie. Można też zainwestować w fundusze lub ETF-y. Przykładowo, Xtrackers II EUR Overnight Rate Swap za ostatni rok przyniósł prawie 4%. Ale uwaga na podatki, bo kurs walutowy może istotnie wpłynąć na rentowność takiej inwestycji – pozytywnie lub negatywnie. Po szczegóły odsyłam Was do artykułu „5 alternatyw dla lokaty w EUR„.

Jak kupić pierwszy ETF? Co sądzisz o Renaissance IPO ETF?

Kuzynka zapytała mnie, jaki ETF kupić na początek i co sądzę o Renaissance IPO ETF, bo „czytała dobre opinie”. Po pierwsze, jest to ETF mający siedzibę w USA, a te są dla nas trudno dostępne. Poza tym, ETF-y amerykańskie wypłacają dywidendy, a podatek od nich trzeba -co rok- rozliczać samodzielnie. Jest to uciążliwe, a o narzędzia podatkowe w tym przypadku jest bardzo ciężko. Dlatego, w pierwszej kolejności zdecydowanie polecam ETF-y mające siedzibę w Europie, czyli UCITS, które też są dobre i tanie. 🙂

Renaissance IPO ETF to akurat fundusz o bardzo specyficznej strategii, inwestujący w spółki debiutujące na giełdzie. Taki ETF może dać zarobić więcej niż to, co daje rynek, ale też może on od rynku odstawać in minus. Ogólna zasada jest taka: im mniej wiesz, tym bardziej dywersyfikuj. Według mnie, jeżeli mówimy o akcjach, punktem wyjścia powinny być ETF-y szeroko zdywersyfikowane, najlepiej odwzorowujące indeksy spółek z całego świata. Polecam mój „Rankingu ETF na akcje globalne„.

MSCI ACWI czy Solactive GBS Global Markets – który indeks lepszy?

MSCI ACWI czy Solactive GBS Global Markets Large & Mid Cap – który indeks lepszy? MSCI ACWI to jeden z najbardziej znanych indeksów akcji. Odwzorowuje go na przykład iShares MSCI ACWI UCITS ETF USD (Acc). Solactive to mniej znany indeks, ale jego skład jest bardzo podobny do MSCI ACWI. Solactive ma minimalnie mniej USA, a więcej innych rynków. Ale stopy zwrotu w poszczególnych latach były prawie takie same. Solactive czasem był nieco gorszy, jak w 2020, a czasem lepszy jak 2023. W ostatnich kilkunastu latach szły praktycznie łeb w łeb.

Różnica polega na tym, że indeksy Solactive są tańsze dla dostawców ETF. Dzięki temu taki Amundi Prime All Country World UCITS ETF Acc, który stosuje Solactive, ma koszty zarządzania 0,07%, podczas gdy iShares pobiera 3 razy więcej (0,2%). Trzeba jednak uwzględnić, że Amundi to młody fundusz, o mniejszych aktywach, więc ryzyko jego zamknięcia jest większe. Ja żoną akurat się tego nie obawiamy, bo regularnie sprawdzamy nasze inwestycje. I ostatnio kupiliśmy Amundi. Ale, gdybym miał kupić i zapomnieć o rachunku na 10 lat, to raczej wybrałbym iShares-a. Przy okazji polecam Ranking ETF na akcje globalne.

Czy, w razie wojny, można przenieść środki z IKE do zagranicznego brokera?

Czy, w razie wojny, będzie można przenieść środki z IKE na konto zagraniczne? Wiele osób, w tym ja, obawia się czy wojna na wschodzie nie rozleje się na Polskę. Doświadczenia z Ukrainy pokazują, że w razie takiego scenariusza, może pojawić się problem z wypłatą pieniędzy za granicę. Od pierwszego dnia wojny władze w Kijowie wprowadziły ograniczenia transferu kapitału do innych krajów – w celu ochrony lokalnej waluty. Limity mają szeroki zakres – opisywałem je w artykule „Broker polski czy zagraniczny – lekcje z Ukrainy

Transfer aktywów z IKE do brokera zagranicznego nie byłby możliwy nawet w normalnych okolicznościach. W razie W, można co prawda sprzedać papiery i dokonać zwrotu. Ale jeżeli środki wrócą na Twoje konto w polskim banku, to w razie ograniczeń, wykonanie przelewu zagranicę nie będzie możliwe. Aby się zabezpieczyć na taki scenariusz, można od razu otworzyć konto u brokera zagranicznego i -już teraz- inwestować tam część pieniędzy. Po szczegóły odsyłam do artykułu „Jak przygotować portfel na wypadek wojny„.

Ile wynoszą limity wpłat do IKE, IKZE, OIPE 2025?

IKE, IKZE, OIPE  – ile wynoszą limity wpłat do 2025? Roczne limity są zależne od wysokości prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok. Pod koniec 2024 roku dowiedzieliśmy się, że na 2025 wynosi ono 8 673 zł. Jest większe niż w zeszłym roku, więc tegoroczne limity są wyższe niż w poprzednim. Zresztą w poprzednich latach przeciętne wynagrodzenie też rosło z systematycznie z roku na rok.

Roczny limit wpłat do IKE i OIPE to jego 3-krotność, więc w tym roku na jedno i drugie konto można wpłacić po 26 019 zł. Na IKZE limit jest mniejszy – dla samozatrudnionych 1,8-krotność – co daje 15 611,40 zł, a dla pozostałych 1,2-krotność, więc wychodzi 10 407,60 zł. Jeżeli w danym roku nie wykorzystujemy limitów, to nam one przepadają. Dlatego warto wpłacać do nich środki w każdym roku, aby korzystać z ulg podatkowych które oferują.

Ile kosztuje inwestowanie w ETF na GPW?

Ile kosztuje inwestowanie w ETF-y na GPW? Na GPW nie ma ich wiele, ale są one -według mnie- wartościowym uzupełnieniem światowej palety. Mogą one być przydatne zwłaszcza w inwestowaniu aktywnym, ale w pasywnym częściowo też. Brokerzy starają się je promować i coraz częściej prowizje za nie są obniżane. Przykładowo, w 2025 BM mBank pobiera 0,19% (min. 5 zł), DM BOŚ – 0,15% (min. 3 zł), XTB 0% (do 100 tys. EUR obrotów miesięcznie), a BM Alior – 0%, bez względu na wysokość obrotu.

Inwestując w długim terminie liczą się przede wszystkim koszty zarządzania. Prowizje są jednak bardzo ważne, jeżeli inwestujemy krótkoterminowo. Dlatego obniżone opłaty są według mnie dobrą wiadomością zwłaszcza dla osób inwestujących w fundusze dłużne – Beta ETF Obligacji 6M oraz Beta ETF TBSP – a także tradingowe – Beta ETF WIG20lev, Beta ETF WIG20short, Beta ETF Nasdaq-100 3x Lev i Beta ETF Nasdaq-100 2xShort. W ich przypadku niższe prowizje są według mnie game-changerem.

Jak fundusz ETF pobiera opłatę za zarządzanie?

Jak fundusz ETF pobiera opłatę za zarządzanie? Opłata za zarządzanie to jedna z kilku opłat (przeważnie główna), które razem składają się na wskaźnik kosztów całkowitych, czyli Total Expense Ratio. ETF-y słyną z niskich kosztów zarządzania, więc dla głównych rynków TER często wynosi 0,1-0,2% w skali roku lub nawet mniej. Na jej pobranie nie trzeba pozostawiać gotówki na rachunku. Fundusz pobiera opłaty sam, dokonując umorzenia części aktywów funduszu.

Opłaty są pobierane codziennie, proporcjonalnie do rocznej stawki. Przykładowo, jeżeli TER wynosi 0,2% w skali roku, to fundusz codziennie pobiera 1/365 tej stawki, czyli około 0,0000055%. A zatem codzienna wycena jednostki uwzględnia pobraną za dany dzień opłatę. Wszystko dzieje się automatycznie, co jest wygodne dla inwestorów, a jednocześnie opłata jest nieuchronna – nie da się jej obejść lub negocjować.

W jakiej walucie otrzymujemy dywidendę od zagranicznego funduszu ETF?

W jakiej walucie otrzymujemy dywidendę od zagranicznego funduszu ETF? To zależy od domu maklerskiego. Przykładowo, mBank zawsze wypłaca dywidendę z złotych, bez względu na to, jaka jest waluta bazowa funduszu lub waluta jego notowania. Z kolei w XTB dywidenda jest wypłacana w walucie rachunku, przez który inwestujesz. Do wyboru są PLN, USD i EUR, w przypadku rachunków emerytalnych – tylko PLN.

Natomiast w DM BOŚ zależy to od waluty rozliczenia, którą wybiera się przy składaniu zlecenia. Jeżeli instrument został kupiony z rozliczeniem w PLN, dywidenda wpłynie w PLN. Natomiast, jeżeli przy składaniu zlecenia wybrana została inna waluta -USD, EUR lub GBP – dywidenda wpłynie… w walucie bazowej funduszu. A ta może być inna niż waluta notowania! Przykładowo, walutą bazową Vanguard S&P 500 UCITS ETF jest USD, ale w DM BOŚ inwestuje się w wersję notowaną w EUR w Amsterdamie. A zatem, mimo że kupujesz ETF za euro, z rozliczeniem w euro, to dywidendę otrzymasz na swój rachunek maklerski w USD. Unikajcie takich sytuacji, bo jeżeli kwoty są małe, nie bardzo można z nimi potem cokolwiek zrobić.

Jaki ETF do inwestowania małych kwot?

Jaki ETF do inwestowania małych kwot? Przy wyborze ETF warto kierować się przede wszystkim wartością aktywów pod zarządzaniem i kosztami zarządzania. Natomiast, jeżeli inwestujecie małe kwoty, znaczenie ma też cena funduszu na giełdzie. Ceny funduszy różnią się, bo powstały one w różnym czasie i miały różną wartość początkową. Weźmy przykład ETF-ów na S&P 500. Gdybyśmy chcieli popularny Invesco S&P 500 UCITS ETF, na giełdzie w Londynie kosztuje on aktualnie 1100 USD, czyli prawie 5 000 zł. Osoba dysponująca mniejszą kwotą nie byłaby w stanie kupić nawet 1 jednostki.

Jeżeli korzystacie z brokera, który umożliwia zakup części jednostki, na przykład XTB, cena nie ma znaczenia. Ale póki co nie jest to powszechne rozwiązanie. Dlatego, inwestując małe kwoty, warto preferować ETF-y o niższej cenie. Przykładowo, spośród ETF-ów akumulujących na S&P 500 najniższą cenę na giełdzie ma aktualnie  iShares S&P 500 Swap UCITS ETF USD (Acc), który w Amsterdamie kosztuje około 10 USD, czyli jakieś 45 zł. Dzięki niskiej cenie łatwiej dokonać zakupu za pełną kwotę, nie zostawiając na rachunku zbyt wiele reszty

2.6 5 votes
Article Rating
Powiadomienia o nowych komentarzach
Powiadom o
guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek
Maciek
1 rok temu

Dzięki za poświęcony czas przy wykonaniu tego wpisu ???? ????

Newsletter

Spis treści