„Zgromadź kwotę, dzięki której do końca życia nie musisz już pracować” – tak w skrócie można określić istotę FIRE, czyli Financial Independence Retire Early. Zwolennicy idei FIRE dążą do niezależności finansowej i wczesnej emerytury. To bardzo atrakcyjna perspektywa – kto nie chciałby być rentierem? Są elementy, które mi się w niej podobają, ale z drugiej strony, jest mi ona zupełnie obca. W tym materiale opowiem, co mi się podoba w FIRE, jakie mam zastrzeżenia oraz jak wygląda moje podejście do oszczędzania.
Czym jest FIRE?
FIRE to ruch ludzi, których celem jest osiągnięcie wolności finansowej i przejście na wczesną emeryturę. Aby to osiągnąć, decydują się na ekstremalne oszczędzanie swoich pieniędzy i ich inwestowanie. Podczas, gdy wiele osób oszczędzania niezbyt wiele (na przykład 10% przychodów) i pracuje do osiągnięcia wieku 60-65 lat, FIRE-owcy dążą do oszczędzania znacznie więcej – rzędu 50-75% zarobków, aby skrócić czas oszczędzania i przejść na emeryturę w wieku 40 czy 50 lat. Gdy już się to uda, będą mogli cieszyć się wolnym czasem a także pieniędzmi, które pozwolą im z niego korzystać.
Idea FIRE ma kilka odmian. Fat FIRE zakłada, że na emeryturze będziemy wieść życie o wysokim standardzie, na przykład podróżując po świecie, co wymaga większego kapitału, a więc i zaoszczędzenia więcej pieniędzy. Lean FIRE zakłada bardziej minimalistyczne życie i niski standard życia na „emeryturze”, ale dzięki temu można oszczędzać mniej, więc jest to łatwiej osiągalne. Barista FIRE zakłada, że rzucamy tradycyjną pracę od 9 do 17, a w to miejsce łączymy pracę w niepełnym wymiarze godzin (np. na pół etatu jako barista) i korzystanie z oszczędności, aby prowadzić życie na umiarkowanym poziomie (kompromis pomiędzy lean a fat).
Co mi się podoba w FIRE?
Podejście FIRE częściowo mi się podoba. Z jego zwolennikami staję w jednym froncie przeciwko ślepemu konsumpcjonizmowi i inflacji stylu życia, która polega na tym, że wraz z większymi zarobkami, zamiast oszczędzać więcej wydajemy. Każdy wydatek warto przeliczać na liczbę godzin pracy potrzebnych do jego opłacenia. Jeżeli ktoś twierdzi, że zarabia za mało, żeby oszczędzać, polecam film „Nie mam czego inwestować – mit czy fakt?„.
Zdecydowanie warto oszczędzać, najlepiej zaczynając od zbudowania poduszki finansowej. Sam swego czasu posiadałem dość sporą poduszkę, o rozmiarze zapewniającym przetrwanie kilku lat życia. To ona dała mi odwagę, aby w pewnym momencie zrezygnować z pracy i otworzyć własną działalność, co pozwoliło mi realizować się zawodowo na własnych zasadach. Wtedy poczułem się wolny finansowy i było to możliwe dzięki poduszce.
Co mi się nie podoba w FIRE?
Pieniądze powinny pomagać wybierać takie zajęcia w życiu, które lubimy. Tak rozumiana wolność finansowa jest mi bliska. Natomiast, dążenie do tego, aby ekstremalnie zaciskać pasa i przejść na wczesną emeryturę, na przykład w wieku 40 czy 50 lat, jest mi kompletnie obce. Uważam też, że nie jest to uniwersalna filozofia życiowa „dla każdego”. Poniżej lista moich obiekcji.
Zarobki
Jeżeli masz wysokie zarobki – gratulacje, wczesna emerytura jest w Twoim zasięgu! Jednak dla zdecydowanej większości osób jest to nierealistyczne.
Polacy zarabiają za mało, aby w młodym wieku zgromadzić kapitał pozwalający na luksus zostania rentierem. Zwolennicy FIRE często w kalkulacjach posługują się „Regułą 4%, pomagającą określić niezbędny kapitał do emerytury, która zakłada roczne wypłaty 4% przez 30 lat. Przykładowo, jeżeli dziś mamy 30 lat i wydatki 4 tys złotych miesięcznie, to zakładając że przejście na emeryturę w wieku 40 lat (i życie do 70-tki), musimy zgromadzić kapitał prawie 1,2 mln złotych w ujęciu realnym. To oznacza, że musielibyśmy oszczędzać 6 tys. zł miesięcznie (systematycznie powiększając tą kwotę o wartość inflacji). Z tego wynika, że nasze zarobki powinny oscylować w granicach 10 tys zł na rękę, czyli w przybliżeniu 15 tys zł brutto. Na marginesie, założenia do tych obliczeń, zaczerpnięte z wpisu „Pasywny dochód z ETF„, są dość optymistyczne co do zakładanej stopy zwrotu z inwestycji czy czasu trwania życia. Przy bardziej zachowawczych założeniach należałoby oszczędzać dwa razy więcej.
Tymczasem w 2024 średnia pensja wynosi 8600 zł brutto, czyli około 6200 zł netto, a mediana wynagrodzeń 6500 zł brutto, więc około 4800 zł netto. Czyli 2-3 raz za mało. Badanie „Inwestowanie oczami młodych dorosłych” pokazuje, że osoby w wieku 18-35 lat przeciętnie odkładają miesięcznie 1006 zł, ale połowa młodych dorosłych odkłada nie więcej niż 500 zł. To oznacza, że „młodzi dorośli” oszczędzają przeciętnie 12 razy za mało. I to w odniesieniu do optymistycznych założeń. Pytanie, na ile możliwe jest wielokrotne zwiększenie oszczędności, jeżeli ktoś posiada rodzinę i spłaca kredyt hipoteczny. Moja konkluzja jest taka, że wczesna emerytura jest osiągalna tylko dla garstki osób, które mają bardzo wysokie zarobki. Przekonywanie, że jest ona w zasięgu każdego, to „sprzedawanie marzeń”.
ZUS i podatki
Już dziś wiadomo, że emerytury z ZUS będą niskie. W 2043 stopa zastąpienia może wynosić 25% ostatniej pensji. To niewiele. Jednak, przechodząc na wczesną emeryturę, możemy dostać jeszcze mniej, bo warunkiem nabycia praw emerytalnych jest osiągnięcie wieku emerytalnego, a dodatkowo na jej wysokość wpływa staż pracy. Emeryturę z ZUS otrzymamy, ale dopiero po osiągnięciu praw emerytalnych. Przy małym stażu możemy dostać tyle, co kot napłakał. Nie pracując nie mamy też ubezpieczenia społecznego. Trzeba się wówczas zastanowić, jak zapewnić sobie dostęp do opieki zdrowotnej (jedną z opcji jest wykupienie dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego w ZUS).
Przechodząc na wczesną emeryturę nie ma też szans na ulgi podatkowe z IKE i IKZE. Inwestując przez rachunki emerytalne można sporo zaoszczędzić na podatkach, jednak trzeba inwestować odpowiednio długo (IKE, OIPE – do 60 r.ż., IKZE – do 65 r.ż.). Decydując się na wypłaty z IKE przed 60-tką lub z IKZE przed 65-tką, z ulg podatkowych skorzystać nie możesz, bo nie będziesz spełniać kryterium wieku. Wypłaty z tych rachunków warto odroczyć do osiągnięcia odpowiedniego wieku. Do tego czasu, chcąc optymalizować podatki, lepiej posiłkować się środkami z rachunku „zwykłęgo” (opodatkowanego) i mieć nadzieję że pieniądze na nim zgromadzone pozwolą dotrwać do wieku 60/65 lat.
Kalkulacje, które pokazałem dowodzą, że wczesna emerytura jest poza zasięgiem większości osób. To, co może się udać, to jedynie przyspieszenie emerytury o kilka lat. Przechodząc na nią w wieku 60 lat, możemy cieszyć się ulgami podatkowymi na koncie IKE (lub OIPE). Jednak nie nazwałbym tego „wczesną emeryturą”.
Zdarzenia nieprzewidziane
Co, jeżeli uda Ci się przejść na wczesną emeryturę, lecz dojdzie do zdarzeń, których nie przewidziałeś? Wyobraź sobie, że zgromadziłeś kapitał, rzucasz pracę i przechodzisz na wczesną emeryturę. Minęło kilka lat i okazuje się że Ciebie lub Twoich bliskich dotknęła choroba lub inne zdarzenie losowe, które wymaga dużego kapitału. I zgromadzone oszczędności już nie są wystarczające, a Ty jesteś od kilku lat poza rynkiem pracy. Wracając do życia zawodowego najpewniej będziesz musiał zaakceptować gorszą pracę niż ta, którą miałeś, gdy rzucałeś etat.
Na marginesie, znam osoby które swoje oszczędności ulokowały w nieruchomościach, rzuciły pracę i żyją z wynajmu. Pomijam fakt, że zarządzanie kilkoma nieruchomościami wymaga pewnego wysiłku i w praktyce jest pracą przynajmniej na część etatu, a może i na cały. Ale wyobraź sobie, że nawiedza nas jakaś kolejna pandemia, tylko dłuższa, albo wojna na Ukrainie rozlewa się na Polskę. Najemcy pewnie się ulotnią, ceny nieruchomości spadną i cały misterny plan na bycie rentierem idzie w łeb. To przy okazji pokazuje, jak ważna jest dywersyfikacja, w czym mogą być przydatne ETF-y. Jeżeli jeszcze ich nie znasz, polecam cykl edukacyjny „Jak zacząć inwestować w ETF„.
Podejmowanie ryzyka
Szkoda byłoby przejść na emeryturę już w wieku na przykład 40 lat. W tym wieku, z jednej strony masz już doświadczenie, a nadal jesteś młody. To prawdopodobnie najlepszy czas na podjęcie jakiegoś ryzyka zawodowego. To idealny czas, aby zawalczyć o pracę na własnych zasadach, którą się lubi lub podążyć za swoimi zawodowymi marzeniami, otwierając własny biznes.
Gdy przykładowo ja decydowałem się na własną działalność, byłem właśnie przed 40-tką. W poprzedniej pracy, w korporacji, czułem się wypalony i nie widziałem dla siebie miejsca, które by mnie pociągało. Czułem, że to właściwy (i być może ostatni) moment, aby spróbować swoich sił z własnym biznesem, bo potem może mi się już nie chcieć. Początki były bardzo trudne, ale ostatecznie jestem szczęśliwy, że się zdecydowałem. Aktualnie mogę dużo lepiej wykorzystywać swoje mocne strony i realizować się w projektach, w których czuję się spełniony.
Ludzie na łożu śmierci raczej nie żałują tego, co zrobili, lecz że czegoś nie spróbowali, że nie podjęli ryzyka. A czasu nie da się cofnąć. Aby Wam lepiej uzmysłowić, jak jest on cenny, pomyślcie przez chwilę o Warrennie Buffecie, czyli jednym z najbogatszych ludzi na świecie, który aktualnie ma 94 lata. Życzę mu jak najdłuższego życia, ale obiektywnie jest on u jego schyłku. Czy bylibyście skłonni „zamienić się” się z nim? Mieć majątek, jaki ma on, ale też być w wieku, w którym on jest?
Cele życiowe
Osoby marzące o wczesnej emeryturze to siłą rzeczy osoby młode, przeważnie będące na początku drogi zawodowej. Pierwsze prace często są niezbyt interesujące i ich wykonywanie może nie być przyjemne. Sam to przerabiałem – moja pierwsza praca była w „call centre”, gdzie co prawda nauczyłem się kilku wartościowych rzeczy w obszarze sprzedaży, ale zdecydowanie nie była to praca marzeń, w której ja ani chyba ktokolwiek inny chciałby zostać na dłużej.
Ale jeżeli Twoja praca Ci się nie podoba, nie musisz wypruwać sobie żył, aby zaoszczędzić „rentierski” kapitał. Może po prostu zmień ją na inną lub otwórz własny biznes, który pozwoli Ci realizować się zawodowo na własnych zasadach. Do tego często wystarczy jedynie solidna poduszka finansowa.
Warto zadawać sobie pytania o cele życiowe, zwłaszcza przy wchodzeniu w dorosłość i życie zawodowe. Zamiast za wszelką cenę dążyć do szybkiego przejścia na emeryturę, kosztem wielu wyrzeczeń, lepiej skupić się na znalezieniu odpowiedzi na pytanie, jaka praca lub inne aktywności będą nam dawały poczucie spełnienia. I zainwestować w tym kierunku swój czas i pieniądze. Osobom poszukującym życiowych celów gorąco polecam książkę „7 nawyków skutecznego działania” Stevena Coveya.
Co robić na wczesnej emeryturze?
Wiele osób marzy o przejściu na wczesną emeryturę i oddawaniu się podróżom, uprawianiu sportu, czytaniu książek itd. Odpoczynek w życiu jest bardzo ważny, ale czy może stanowić główną treść życia? Nie twierdzę, że tylko praca może nadawać życiu sens. Ale warto to dobrze przemyśleć. Wiele osób, którym udało się osiągnąć wolność finansową wraca na rynek pracy, bo brakowało im…celu w życiu. Bez niego życie może być nudne lub można nawet wpaść w depresję. O tym, że w życiu warto mieć cel, mówił między innymi Morgan Housel, z którym przeprowadziłem rozmowę na konferencji Pasywna Rewolucja i gorąco Wam ją polecam.
Wiele osób mówi, że ich celem jest przede wszystkim zdobycie kapitału pozwalającego na przejście w młodym wieku na emeryturę, ale niekoniecznie rzucą pracę po jego zgromadzeniu. Tego nie jestem w stanie już kompletnie zrozumieć. Jeśli miałbym wieść ekstremalnie oszczędne życie, decydując się na liczne wyrzeczenia, a mimo to nie przejść na emeryturę w młodym wieku, to byłoby mi bardzo żal straconych szans na wartościowe doświadczenia w czasie tych wszystkich lat. A czasu cofnąć się nie da.
Zmiana nawyków
Czy po przejściu na wczesną emeryturę na pewno będziesz w stanie cieszyć się pieniędzmi? Jeśli przez cały czas akumulacji majątku będziesz sobie wszystkiego odmawiać, to czy po tych wszystkich latach będziesz w stanie tak po prostu zacząć je wydawać i korzystać z życia? To może wcale nie być łatwe. Budowany latami nawyk odmawiania sobie wszystkiego może być trudno zmienić.
Umiejętność wydawania pieniędzy i dzielenia się nimi trzeba ćwiczyć systematycznie. Jak sprawdzić, czy nie zatraciłeś tej umiejętności i czy pieniądze nie stały się twoim „bogiem”? Proponuję zadać sobie pytanie, czy byłbyś w stanie dziś przeznaczać na przykład 10% swoich zarobków na cele dobroczynne?
Poza tym na pewne rzeczy jest określony czas. Przykładowo, nie da się odłożyć na później spędzania czasu ze swoimi małymi dziećmi. Aby mieć poczucie spełnienia w życiu, należy przeżywać określone doświadczenia w odpowiednim wieku. Bardzo dobrze tłumaczy to książka „Śmierć z zerem na koncie„. Filozofia życia i oszczędzania w niej opisana jest mi zdecydowanie bliższa niż FIRE.
Samotność
Czy będziesz miał z kim dzielić się swoją wolnością finansową w czasie wczesnej emerytury? Jeżeli nawet uda Ci się zrealizować plan wczesno-emerytalny, czy faktycznie będziesz miał z kim cieszyć się swoją wolnością? Kiedy Ty będziesz chciał realizować swoje marzenia, na przykład jeździć po świecie, Twoi znajomi pewnie będą w tym czasie w pracy.
Inna rzecz, jeżeli masz małe lub dorastające dzieci, które chodzą do szkoły, możliwości na przykład podróżowania są ograniczone. Bo one są pod Twoją opieką. Będąc na wczesnej emeryturze możesz poświęcać im więcej czasu, bo nie siedzisz już w biurze. Ale one przez sporą część dnia są w szkole, a popołudniami być może uczęszczają na jakieś zajęcia dodatkowe. Rezygnując z pracy, znajdziesz czas na dzieci, ale większości czasu i tak nie będziesz w stanie im poświęcić, bo one mają swój rozkład dnia.
Barista-Fire
Jedną z odmian FIRE jest „Barista”, która zakłada zamianę etatu na pracę w niepełnym wymiarze godzin, na przykład na pół etatu choćby jako barista w kawiarni, aby zyskać więcej czasu wolnego i częściowe życie z oszczędności. To ciekawa koncepcja, Podzielam założenie FIRE-owców, że z czasem możemy chcieć pracować mniej. Jednak w praktyce wariant Barista-Fire może być trudny w realizacji. Jeżeli Twój pracodawca akurat dopuszcza pracę na część etatu, warto skorzystać. Jednak najczęściej nie ma takiej opcji. Mało jest prac, które można wykonywać w niepełnym wymiarze i -w moim odczuciu- są to najczęściej niezbyt pasjonujące zajęcia. Wykonywanie ich do końca życia może okazać się udręką, zwłaszcza jeżeli wcześniej wykonywaliśmy pracę bardziej satysfakcjonującą.
Aby pracować tyle i jak chcesz możesz na przykład prowadzić własną działalność i zlecać nieciekawą część pracy na zewnętrz. Przy czym nie łączyłbym tego z przejściem na wczesną emeryturę. Warto to robić jak najwcześniej, aby zwiększać swoje zadowolenie z pracy, skupiając się na tym, co lubimy i gdzie są nasze mocne strony.
Podsumowanie
Koncepcja FIRE zakłada dążenie do wczesnej emerytury i na pierwszy rzut oka to kusząca wizja. Jednak w praktyce jest ona w zasięgu jedynie garstki najlepiej zarabiających osób. Samo określenie wielkości wymaganego kapitału jest obarczone dużym ryzykiem błędu. Dużo zależy od zakładanego przez nas czasu trwania życia oraz inwestycyjnego „szczęścia i pecha”. Życie może też przynosić zdarzenia nieprzewidziane, przez które zebrany kapitał może okazać się niewystarczający. Przechodząc na wczesną emeryturę możemy stracić świadczenia emerytalne z ZUS i nie możemy skorzystać z ulg podatkowych dostępnych w ramach IKE i IKZE, które są uwarunkowane osiągnięciem 60. lub 65. roku życia.
Jeżeli naszą motywacją dążenia do wczesnej emerytury jest niesatysfakcjonująca praca, zamiast wypruwać sobie żyły ekstremalnie oszczędzając, lepiej zmienić ją na inną lub otworzyć własny biznes, realizując się zawodowo na własnych zasadach. 40-tka to często idealny czas na podjęcia ryzyka na polu zawodowym, bo mamy już doświadczenie a jesteśmy jeszcze młodzi, więc „jeszcze nam się chce”. Uważam, że warto je podejmować, starając się zawalczyć o pracę, która da nam poczucie spełnienia. Warto zadawać sobie pytania o nasze cele życiowe, co pomoże nam określić, jakie aktywności dadzą nam to poczucie dadzą. W tym celu gorąco polecam książkę „„7 nawyków skutecznego działania” Stevena Coveya. Dla osób wierzących cennym uzupełnieniem może być „Reguła życia” Ryszarda Kołodzieja.
Po latach odmawiania sobie wszystkiego cieszenie się pieniędzmi na „wczesnej emeryturze” może okazać się trudne. Nawyk wydawania czy dzielenia się pieniędzmi z innymi warto ćwiczyć systematycznie. Zwłaszcza, że na pewne rzeczy w życiu jest określony czas i nie da się go cofnąć. Pytanie też, czy będziesz miał z kim dzielić się swoją wolnością finansową. Według mnie lepiej systematycznie inwestować w doświadczenia, mimo że oddala nas to w czasie od „wczesnej emerytury”. Gorąco polecam książkę „Śmierć z zerem na koncie”, która pokazuje, że warto w życiu przeznaczać pieniądze na doświadczenia oraz podejmować ryzyko, aby potem nie żałować straconych szans. Filozofia w niej przestawiona jest mi zdecydowanie bliższa.




Artur, bardzo dobry wpis. Podpisuję się pod nim rękami i nogami 🙂 Powiedzmy sobie szczerze, FIRE to jest utopia. Może ta droga jest atrakcyjna i wydająca się realistyczna dla singla ale gdy pojawia się rodzina, dzieci, obowiązki szkolne, konieczność zakupu większego mieszkania czy domu itd. to okazuje się że nie jest to takie proste nawet dla ludzi zarabiających bardzo dobre pieniądze. Owszem oszczędzać i inwestować na przyszłość trzeba ale nie powinno to być okupione rezygnowaniem z życia. W ogóle zastanawiam się jak można określić jakie będziemy mieli potrzeby finansowe w przyszłości. Ktoś zakłada że wystarczy mu 10 tys. miesięcznie. A… Czytaj więcej »
Hej Paweł, mogę sobie wyobrazić osoby, które idą tą drogą – nie mogę zanegować, że komuś ta perspektywa odpowiada. Ale według mnie to jest „przepis na życie” dla garstki. W każdym razie, ja tego „nie czuję”. Wolę skupić się na szukaniu lub utrzymywaniu pracy, która daje mi satysfakcję, a jednocześnie oszczędzać, ale nie odmawiając sobie wszystkiego.
Hej, fajny wpis, który w zasadzie opisuje moje obawy związane z FIRE. Mam równo 40 lat (w imieniu czterdziestolatków dzięki za komplement o młodości) i dążę do FIRE, ale nie jestem przekonany czy chcę tam być ? Tzn. odkładamy z żoną spory procent przychodów (na szczęście bez wyrzeczeń) ale obawiam się konsekwencji, o których piszesz. No i potwierdzam, że posiadanie dzieci zmienia znacząco wyobrażone możliwości spędzania czasu na wcześniejszej emeryturze. Naszym pomysłem na bezpieczną opcję jest zmniejszenie czasu spędzanego w pracy i na razie, żona przeszła na 4/5 etatu i ja niedługo też chciałbym się zdecydować na taki ruch. A… Czytaj więcej »
Hej Grzegorz, Dzięki. Jeżeli macie możliwość przejścia na 3/4 lub 4/5 etatu, to super. Wydaje mi się, że to w firmach raczej rzadkość. Nie wiem, czy to dobrze wybrzmiało we wpisie, ale ja nie jestem orędownikiem zaharowywania się. Jeżeli wolelibyście pracować mniej i macie taką możliwość, to myślę ze to dobry pomysł i trzeba korzystać. Sam kombinuję, na ile mozliwe jest abym oddelegował pewne rzeczy, aby skupić się bardziej na swoich mocnych stronach i co lubię, a jednocześnie zyskać z 1 godzinę dziennie (a może nawet w porywach do 2 godzin). U mnie teoretycznie jest to o tyle łatwe, ze… Czytaj więcej »
Już piszę co mnie najbardziej przeraża w FIRE. Nie będę potrafił przestawić się z trybu oszczędzania na wydawanie, czyli to o czym już wspomniałeś. Teraz sprawia mi problem wydawanie na siebie pieniędzy, a co dopiero za 10, 20 lat. Coś czuję, że zgniję wcześniej niż zacznę korzystać ze swoich inwestycji w sposób ogólnie przyjęty za swobodny. Jakkolwiek byłoby to śmieszne to takiego rozwiązania boję się obecnie najbardziej.
A, i jeszcze sprawa ubezpieczenia zdrowotnego będąc niepracującym. Trzeba jak sądzę rozwiązać ten problem we własnym zakresie co może być uciążliwe i kosztowne zarazem.
Hej Maciej, cenna uwaga w odniesieniu do ubezpieczenia zdrowotnego. Zapomniałem o tym. Dziękuję! Dopiszę zdanie na ten temat.
Cześć Artur, wielkie dzięki za ten wpis ? Trafiłeś w moje potrzeby ❤️ Zawsze chciałem przejść na wcześniejszą emeryturę, jednak nigdy nie myślałem o sobie w kontekście FIRE. Kiedyś wiedziałem ile pieniędzy potrzebuję zaoszczędzić i wiedziałem kiedy mniej więcej to się może stać. Obecnie staram się korzystać z życia, dużo wydaję, ale jednocześnie dużo oszczędzam i inwestuję. Dzisiaj nie wiem ile potrzebuję zaoszczędzić, przez co też nie wiem kiedy ta wcześniejsza emerytura może nastąpić. Ale to nie jest istotne. Istotne jest to DLACZEGO chciałem przejść na wcześniejszą emeryturę. W materiałach które publikujesz na YouTube na kanale atlasETF większość gości nie… Czytaj więcej »
Hej Przemek, Bardzo Ci dziękuję. Dla tego komentarza warto było napisać ten artykuł! Ja miałem taki okres w życiu zawodowym, że byłem wypalony. Przestałem lubić swoją pracę. Jak kończyła się noc i rano otwierałem oczy, byłem wk…iony, że zaczyna się dzień i znowu będzie wszystko to samo. Nie chciało mi się wstawać z łóżka. Może Ty lub inne osoby, które to przeczytają, będą się ze mnie śmiać, ale pewnego dnia wypowiedziałem modlitwę „Boże, nie wiem, czy istniejesz, ale jeżeli tak, to zmień moje życie, bo ja nie mam pomysłu jak”. Było to mega szczere, bo czułem się bezsilny i było… Czytaj więcej »
Artur ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy, żeby się z Ciebie śmiać. Jest zupełnie przeciwnie. Bardzo Cię szanuję za to, że tak otwarcie mówisz o swoich poglądach i podziwiam Twoją odwagę, że robisz to w sieci. Czuję się niesamowitym szczęściarzem, że mogłem trafić na Ciebie i na Twoją twórczość. Uważam Cię za mega inspirującą osobę. Dzięki, że jesteś, nie zmieniaj się i tak trzymaj ??
Trzymam kciuki, za znalezienie tego złotego środka pomiędzy pracą, a rodziną ?
Dziękuję za polecenie książki, trafiła na sam szczyt listy książek do przeczytania ?
A tymczasem, spokojnego poniedziałku! ?
Dziś kończę 38 lat, pracuję 4 godziny tygodniowo. Dowiedziałem się, że jestem Baristą 🙂 Wszystko co piszesz to prawda. Najbardziej odczuwalne jest to, że nie ma z kim spędzać tego czasu, nie ma z kim podróżować więcej. Ale nie powiem, że nie mam czego robić i że jest nudno. Głowa pełna pomysłów, mnóstwo celów osobistych.
Hej Łukasz, gratuluję! 😉 Barista to 4h dziennie, więc ty pracując 4h w tygodniu raczej bylbyś Baristą na 1/10 etatu. 🙂
Zainteresowała mnie twoja historia, opowiedział byś mi o sobie kilka słów więcej na priv? Na przykład jak podchodzisz do inwestowania? 😉
Wydaje mi się, ze optymalnie jest pracować około 4 godzin dziennie. Tyle mniej więcej pracowali nasi przodkowie łowcy zbieracze, a nasze geny zostały ukształtowane głównie za ich czasów.
Co robić w ciągu tych 4 godzin? To już każdy musi określić sam. Można się zasugerować efektywnym altruizmem lub inną filozofią.
Hej, myślę ze to całkowicie naturalne, ze z czasaem chcemy pracować mniej. To czy będzie to 4h czy inny czas, to indywidualna sprawa.
Cześć Artur, ciekawy punkt widzenia i z dużą częścią się zgadzam. Ale w akapicie „ZUS i podatki” niestety rzuca mi się w oczy tak duży skrót myślowy, że jest już przekłamaniem. Piszesz, że po przejściu na wczesną emeryturę możemy nie dostać od państwa nic i tracimy ulgi podatkowe związane z IKE itp. Otóż nie jest tak, trzeba tylko na te pieniądze i ulgi poczekać do 60-65 roku życia. To duża różnica. Sama dążę do wolności finansowej i inwestuję około 50% wypłaty, ale w wieku 30 lat nie wiem jeszcze, co ta wolność będzie dla mnie oznaczać. Może kilkuletnią przerwę, może… Czytaj więcej »
Hej Ania, dziękuję. Masz rację. Mój skrót myślowy mógł wprowadzać w błąd. Zmieniłem treść fragmentu dotyczący wysokości emerytury z ZUS. Postaram się też o potwierdzenie z ZUS, jaką dokładnie wysokość emerytury byśmy dostali w razie krótkiego stażu pracy (typu 10-15 lat) – jak uzyskam, to dopiszę.
Fajny artykuł. Dzięki za polecajki książek! Z wieloma opiniami się zgadzam, np. z tym, że FIRE jest osiągalne jedynie dla niewielkiego grona bardzo dobrze zarabiających oraz że nie warto nadmiernie oszczędzać i wszystkiego sobie w życiu odmawiać, bo czas mija i pewne rzeczy lepiej zrobić teraz. Natomiast rozdział o ZUS i podatkach brzmi trochę tak, jakby ktoś przechodząc na FIRE miał nie dostać z ZUS-u nic albo nie mieć żadnych korzyści podatkowych z IKE i IKZE. Tymczasem do emerytury z ZUS potrzebne jest tylko osiągnięcie pewnego wieku, a nie przepracowanie X lat. Lata pracy i wysokość wpłat wpływa jedynie na… Czytaj więcej »
Hej Adam, dziękuję. Masz rację. Mój skrót myślowy mógł wprowadzać w błąd. Zmieniłem treść fragmentu dotyczący wysokości emerytury z ZUS. Postaram się też o potwierdzenie z ZUS, jaką dokładnie wysokość emerytury byśmy dostali w razie krótkiego stażu pracy (typu 10-15 lat) – jak uzyskam, to dopiszę.
Od 2017 roku emerytura z ZUS przysługuje kobietom po przepracowaniu 20 lat a mężczyznom po 25 latach pracy!
Cześć Artur! Bardzo fajny wpis, ciekawe przemyślenia. Wiele z argumentów jest zbieżnych z moimi przemyśleniami – uważam niektóre elementy idei FIRE za ciekawe, ale jako całość mogą okazać się trudno spełnialne, a to bo przyszłość jest nieznana a czasem „Człowiek planuje, a Bóg się śmieje„, a to bo jednak realni długowieczni (Okinawa – „ikagai”) mówią „nie przechodź na emeryturę, zachowaj pełną aktywność” co stoi w pewnej sprzeczności z FIRE. Z drugiej strony przy pewnych założeniach teoretycznych pewnie technicznie jak najbardziej możliwe jest osiągnięcie (od zera) stosunkowo wysokiego kapitału w okolicach 40-50 roku życia, może w dużej mierze zblokowanego do 60-65… Czytaj więcej »
Hej, dzięki, jak ktoś ma wysokie zarobki i oszczędzanie dużych kwot nie jest jakimś wysiłkiem, to nie ma tu wielkiej filozofii. Po tym, jak zgromadzi odpowiednio dużo, zastanowi się co dalej. Ale ten „problem” dotyczy jedynie garstki ludzi. Ale jak ktoś zarabia mniej i zebranie odpowiedniej kwoty jest wysiłkiem, który trzeba okupić wyrzeczeniami, to do mnie taka strategia nie przemawia. FIRE duży nacisk kładzie na oszczędzanie. Moja filozofia jest inna. Wg mnie przede wszystkim warto szukać w życiu celów, ktore bedą mnie przybliżać d9 poczucia spełnienia i podejmować w życiu ryzyko. To w moim odczuciu zupełnie inna strategia niż FIRE.… Czytaj więcej »