LIVE PASYWNA REWOLUCJA

Jak zbudować globalny portfel ETF?

jak-zbudowac-globalny-portfel-etf

W Europie notowanych jest 2500 ETF-ów, a na całym świecie ok. 7000. Ile potrzeba ETF-ów, aby zbudować portfel pasywny? Tak na prawdę wystarczy… jeden, dobrze zdywersyfikowany, fundusz. W niektórych przypadkach mogą być dwa lub trzy. Jak zbudować pasywny, globalny portfel ETF? Zapraszam na materiał w ramach cyklu Pasywna Rewolucja.

Tematy

  1. ETF-y notowane na rynkach zagranicznych czy na GPW?
  2. Jakie występują globalne indeksy akcji? Ile ETF-ów warto mieć w portfelu?
  3. Jakie ETF-y naśladują globalne indeksy akcji?
  4. Co przemawia ETF-ami notowanymi na GPW?
  5. Jakie ETF-y sa notowane na GPW?
  6. Jak zbudować portfel globalny z ETF-ów na GPW?
  7. Jakie są wyniki portfela globalnego z ETF-ów na GPW?

Gdzie obejrzeć?

ETF-y notowane na rynkach zagranicznych czy na GPW – co wybrać?

Najprostszym pomysłem na zbudowanie portfela globalnego jest skorzystanie z ETF-ów dostępnych na rynkach zagranicznych. Są one dostępne przez niektóre polskie domy maklerskie oraz wiele zagranicznych.

Posiłkowanie się ETF-ami na GPW wymaga nieco więcej wysiłku związanego z zarządzaniem portfelem, ale jest to opcja, która ma swoje zalety, ale o tym później.

Jakie występują globalne indeksy akcji?

Najbardziej zdywersyfikowanymi globalnie indeksami akcyjnymi są:

  • FTSE All-World
  • MSCI All Countries World Index (ACWI)

W obu przypadkach 90% portfela stanowią spółki z rynków rozwiniętych, a 10% – z rynków wschodzących. Udział spółek ważony jest kapitalizacją giełdową.

MSCI ACWI posiada w swoim portfelu prawie 3000 spółek, a FTSE All-World jeszcze więcej – prawie 4000. 1000 spółek wydaje się sporą różnicą. Jednak przy tej skali dywersyfikacji taka różnica za wiele nie zmienia. Stopy zwrotu obu indeksów są bardzo zbliżone. Za ostatnie 5 lat FTSE uzyskał średnioroczną stopę zwrotu 14,1%, a MSCI – 14,17%.

Jakie ETF-y naśladują globalne indeksy akcji? Ile ETF-ów trzeba mieć w portfelu? Które są najlepsze?

W Europie występuje 2500 ETF-ów, a na całym świecie ok. 7000. W ile ETF-ów trzeba zainwestować, aby uzyskać ekspozycję na globalny indeks akcji? Jeden 🙂 Są ETF-y, które naśladują dokładnie te same, wyżej wymienione, globalne indeks akcji.

Indeks FTSE All-World naśladują 2 ETF-y. W obu przypadkach aktywa są wysokie (co powinno się przekładać na niskie spready), koszy funduszu są bardzo niskie,  replikacja jest fizyczna, a walutą funduszu jest USD. Dostawcą obu jest legendarny Vanguard, a różnią się one jedynie polityką dywidendową: jeden dywidendę wypłaca, a drugi akumuluje. Ja zdecydowanie preferuję wersję akumulującą. Z punktu widzenia polskiego inwestora jest ona bardziej efektywna podatkowo oraz wygodniejsza (nie jestem rentierem). Oba fundusze są bardzo dobrze dostępne zarówno w polskich jak i zagranicznych domach maklerskich. Wersja dystrybuująca nie jest jedynie dostępna w mBank-u, ale dla mnie to akurat nie jest to żadną szkodą.

Indeks MSCI ACWI naśladują 4 ETF-y. Najwyższe aktywa mają SPDR oraz iShares i są one porównywalne do Vanguarda. najniższe koszty funduszu obowiązują w iShares oraz Xtrackers. Wszystkie stosują politykę akumulacji dywidendy, większość też replikuje fizycznie (z wyjątkiem Lyxor).

Decyzja o wyborze funduszu jest tym łatwiejsza, że Xtrackers i Lyxor są trudno dostępne w zarówno w polskich jak i zagranicznych domach maklerskich. Zostają iShares oraz SPDR, gdzie walutą funduszu jest USD. SPDR ma wyższe aktywa, ale iShares ma niższą opłatę. Mnie osobiście bardziej przekonuje nieco niższa opłata w iShares. iShares nie ma jedynie w mBanku (jedynie SPDR), więc z punktu widzenia osoby przywiązanej do tego biura maklerskiego, pewnie wybrałbym Vanguard. W przypadku pozostałych domów maklerskich pozostaje wybór pomiędzy iShares i Vanguard. To na prawdę równorzędne rozwiązania.

Czy warto mieć więcej ETF-ów?

Jeden ETF w portfelu to wariant najprostszy i często najtańszy. Wiele ETF-ów w portfelu może wymagać większego kapitału oraz jest bardziej wymagające z punktu widzenia zarządzania portfelem, przede wszystkim rebalancingu (czas i koszty).

Jaki argumenty mogą przemawiać za posiadaniem większej liczby ETF-ów? Jednym z powodów może być struktura aktywów portfela. Omawiane dotychczas fundusze ETF w 90% koncentrowały się na rynkach rozwiniętych. Są okresy, w których lepiej się zachowują rynki rozwinięte, co pokazuje ostatnia dekada. Jednak w przeszłości bywały wieloletnie okresy przewagi rynków wschodzących.  W takich okresach lepiej zachowywałby się portfel, który miałby większy udział rynków wschodzących niż 10%. Aby zdywersyfikować ryzyko można stworzyć portfel, w którym rynki wschodzące oraz rozwinięte będą stanowiły np. po połowie. Jakie udziały są najlepsze? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, bo nikt nie wie co się wydarzy.

Istnieją też badania, które pokazują, że lepiej zachowują się portfele, w których o udziałach poszczególnych krajów nie decyduje kapitalizacja lecz wielkość PKB. Takie portfele mają zdecydowanie większy udział rynków wschodzących, ok. 40%. To też pokazuje, że warto mieć trochę więcej rynków wschodzących. Jednak co do samych indeksów ważonych PKB, aby nie popaść w hurraoptymizm warto mieć świadomość, że w okresie ostatnich kilkunastu lat radziły one sobie gorzej niż “klasyczne”, ważne kapitalizacją. Jest to zrozumiałe, bo w ostatnich latach “brylowały” rynki rozwinięte, które składają się na indeksy ważone kapitalizacją w największym stopniu.

Co przemawia ETF-ami notowanymi na GPW?

Zaletą inwestowania w ETF-y notowane na rynkach europejskich jest prostota – wybór ETF-ów jest szeroki, więc można wybrać jeden, który odwzoruje nam cały świat. Są one dostępne przez zagraniczne oraz polskie domy maklerskie.

Jednak korzystanie z ETF-ów na rynkach zagranicznych ma kilka wad:

  • pomimo, że prowizje są niskie, zdarzają się inne opłaty (za brak aktywności, za przelewy itd.)
  • niedostępne rachunki IKE/IKZE
  • próg wejścia bywa wysoki (trzeba wpłacić większy kapitał, np. 30-40 tys zł)
  • język – czytanie informacji o funduszach oraz korzystanie z platformy internetowej często wymaga języka angielskiego
  • obowiązuje nas zagraniczne prawo – w razie sporo, dochodzenie swoich praw byłoby trudne lub kosztowne

Wiele z tych wad rozwiązuje skorzystanie z polskiego domu maklerskiego oferującego zagraniczne ETF-y. Jednak zagraniczne ETF-y, na korzystnych warunkach, oferuje niewiele domów maklerskich. Jeżeli nie mamy tam rachunku, musielibyśmy zacząć od jego otwarcia. W tym kontekście możliwość korzystania z ETF-ów na GPW to przede wszystkim wygoda, bo są one dostępne praktycznie w każdym domu maklerskim. W ich przypadku odpadają też koszty przewalutowania.

Oczywiście nie ma róży bez kolców i wybór tej opcji ma też swoje wady, ale o tym za chwilę.

Jakie ETF-y są notowane na GPW?

Wybór ETF-ów na GPW jest niestety nadal stosunkowo wąski. Obecnie nie są notowane ETF-y naśladujące globalne indeksy FTSE All-World czy MSCI ACWI. Pozostaje nam próba odtworzenia globalnego indeksu z tych ETF-ów które są dostępne. Mamy ETF-y na rynek amerykański, niemiecki oraz polski. Ok. 60% indeksu MSCI ACWI stanowi rynek amerykański, więc z tym akurat nie ma problemu. Natomiast pozostałych obszarów nie da się idealnie odwzorować. Można jedynie próbować po prostu wykorzystać te, które są dostępne.

Jak zbudować portfel globalny z ETF-ów na GPW?

Spróbujemy zbudować i przetestować portfel globalny składający się z ETF-ów na GPW. Nazwijmy go GPW Global. Udział poszczególnych rynków mają nawiązywać do indeksu MSCI ACWI:

  • 60% tego indeksu stanowią USA – tu wykorzystamy po prostu ETF-y na USA
  • 30% stanowią pozostałe rynki rozwinięte – tu zastosujemy ETF na DAX
  • 10% stanowią rynki wschodzące – wykorzystamy ETF-y na rynek polski

W tym momencie pojawia się pytanie, czy sam DAX będzie dobrze odzwierciedlał pozostałe rynki rozwinięte. Okazuje się, że historycznie wyglądało to całkiem dobrze.

A czy polska może być dobrym odzwierciedleniem zachowania rynków wschodzących? W latach 2002-2007 tak było. Niestety od 2008 roku polski rynek akcji zachowuje się gorzej niż rynki wschodzące ogółem. Ale czy tak już będzie zawsze? Nie wiem, ale nie uważam, że taki stan rzeczy musi się utrzymywać.

Jakie są wyniki portfela globalnego opartego o ETF-y na GPW?

Wykonanie testów portfela w odpowiednio długim terminie oparciu o historyczne notowania ETF-ów jest w zasadzie niemożliwe. Dlatego do testów wykorzystałem dane dla indeksów. Testy wykonałem w aplikacji System Trader, którą przy okazji serdecznie polecam osobom, które chcą świadomie zbudować swój portfel inwestycyjne.

Wyniki testów wyglądają bardzo dobrze. W okresie 2000-2020 stopa zwrotu naszego portfela “GPW Global”, opartego o ETF-y na GPW wypadała bardzo podobnie do MSCI ACWI, była nawet nieco wyższa. Ryzyko było również zbliżone – odchylenie standardowe oraz maksymalne obsunięcie kapitału były nawet nieco niższe. Oczywiście nie ma gwarancji, że te wyniki się powtórzą, ale według mnie taki portfel zapewnia całkiem solidną dywersyfikację

Oprócz wspomnianych zalet, portfel ma również swoje wady. Składa się on z 3 ETF-ów, więc zarządzanie nim jest nieco bardziej wymagające (rebalancing). Poza tym, oczywiście, dywersyfikacja jest mniejsza. Ale według mnie jest ona bardzo solidna i moje ogóle wrażenie jest pozytywne. Zwłaszcza, jeżeli ktoś traktuje portfel ETF jako dodatek, np. do swojego portfel akcyjnego.

5 3 votes
Article Rating

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

Powiadomienia o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bartosz
7 miesięcy temu

Arturze,

Świetny pomysł dla osób o niższym kapitale, chcących korzystać z polskich domów maklerskich, na stworzenie ETFu na rynek globalny. Tego pomysłu jeszcze nigdzie nie widziałem, a jest on tak prosty i genialny zarazem 🙂

Pozdrawiam, Bartek

P.S. – czy Polska jest odzwierciedlona za pomocą ETFu na WIG20 czy bardziej przeze mnie preferowanego, mWIGu40? Podejrzewam, że jednak operujesz na tym pierwszym, bo chcąc odzwierciedlić cały indeks WIG, duży udział w nim WIGu20 sprawia, że to on lepiej odzwierciedla cały WIG niż mWIG40.

Last edited 7 miesięcy temu by Bartosz