LIVE PASYWNA REWOLUCJA PODCAST

Jak wybrać ETF (ETN) na Bitcoin?

Bitcoin i inne kryptowaluty rozpalają wyobraźnię inwestorów. Wiele osób chciałoby mieć choćby symboliczną ekspozycję na to szalone aktywo, ale często nie chce im się wgryzać, jak takiej inwestycji dokonać. Ale od niedawna w kryptowaluty można inwestować nie tylko bezpośrednio, ale również przez fundusze notowane na giełdzie. Fundusze ETF (a właściwie ETN) na Bitcoin i inne kryptowaluty są coraz bardziej dostępne również dla polskich inwestorów. Udostępnia je już nawet jeden polski dom maklerski. Zapraszam na materiał, w którym opowiadam, jak Bitcoin zachowuje się względem innych klas aktywów oraz jak czym się kierować przy wyborze funduszu.

Wersja do oglądania

Wersja do słuchania

Słuchaj także w:

Wersja tekstowa

Czym jest Bitcoin?

Wiele osób nie traktuje Bitcoina poważnie. Nie są to ani akcje, ani obligacji. Nie można też zaliczyć go do towarów. Wiele osób nie traktuje go nawet jako klasy aktywów. Najlepszą definicją jest chyba to, że to po prostu kryptowaluta lub waluta elektroniczna. Sam z siebie z nie generuje żadnych przepływów pieniężnych, dywidend lub odesetek (jak złoto). Myślę, że można go zaliczyć do inwestycji alternatywnych. Inwestowanie w Bitcoin trochę przypomina mi inwestowanie w sztukę, gdzie sentyment odgrywa główną rolę.

Ile można zarobić na Bitcoin-ie?

Historyczne stopy zwrotu są właśnie tym, co rozpala wyobraźnię inwestorów. Bitcoin powstał w 2009 roku. W czasie tych kilkunastu lat dał zarobić wielokrotnie więcej niż na przykład akcje amerykańskie, które w tym samym czasie zaliczyły bardzo udany okres (ale na poniższym wykresie widać indeks cenowy, gdyby uwzględnić dywidendy, wynik akcji byłby trochę lepszy).

Czy Bitcoin jest skazany na sukces i prędzej czy później będzie kosztował 1 mln dolarów, jak niektórzy prognozują? Nie mam pojęcia i nikt nie jest w stanie dać takiej gwarancji. To o czym trzeba przede wszystkim pamiętać, to że historia nie musi się powtórzyć – dobre stopy zwrotu w przeszłości mogą w przyszłości nie wystąpić. Czy byłbyś w stanie zaakceptować scenariusz, że Bitcoin właśnie zalicza szczyt i od tej pory będzie już tylko spadał? Jeżeli nie, nie powinieneś w ogóle zaczynać inwestować.

Bitcoin – zysk i ryzyko

Prawdą jest, że Bitcoin do tej pory miażdzył inne klasy aktywów, w tym akcje, pod względem stóp zwrotu. Ale trzeba zauważyć, że trzeba było to okupić też niebotyczną zmiennością.

W okresie 2010-2021 globalne akcje (MSCI ACWI) dały zarobić ok. 12% rocznie, przy zmienności (odchylenie standardowe) ok. 14%. W tym samym czasie Bitcoin uzyskiwał imponujące ponad 200% rocznie. Jednakże jego zmienność też była bardzo wysoka – ok. 70%. Sprawdza się zatem dobrze znana zasada, że im większy zysk tym większe ryzyko.

Mało tego, Bitcoin potrafił mieć historycznie bardzo wysokie obsunięcia kapitału, rzędu 90%, a “wychodzenie na zero” potrafiło trwać kilka lat. I to w okresie dość korzystnym jeśli chodzi o sentyment globalnych inwestorów w odniesieniu do ryzykownych klas aktywów. Przypomnę, że Bitcoin nie zaliczył jeszcze okresu poważnego odwrotu o globalnych inwestorów od ryzykownych klas aktywów. Na rynku akcji zdarzało się, że rynek obsuwał się o wysokie kilkadziesiąt procent i inwestorzy czekali kilkanaście lat oby powrócić “nad wodę”. Myślę, że w przypadku Bitcoina taki scenariusz byłby równie prawdopodobny.

Każdy powinien zadać sobie pytanie, jaki poziom ryzyka byłby w stanie zaakceptować. Wiem doskonale, że większość ludzi ma niską skłonność do ryzyka. Do tego stopnia, że w dłuższej perspektywie nie byliby w stanie wytrzymać psychicznie z portfelem, który w większości składałby się z akcji. A przecież Bitcoin ma wielokrotnie większą zmienność niż akcje! Dlatego uważam, że jedynie garstka osób jest w stanie wytrzymać emocje, które wiążą się z inwestycją w tak zmienne aktywo (w dużej “dawce”).

Bitcoin na tle kryptowalut

Bitcoin to najstarsza kryptowaluta, ale nie jedyna. Jest ich wiele, a w zasadzie coraz więcej. Ich zachowanie jest jednak podobne – poruszają się w podobnym rytmie. Widać to na przykładzie Bitcoin, Ethereum i Litecoin – patrząc na wykres łatwo dostrzec, że są ze sobą silnie skorelowane.

Wysoka korelacja będzie mieć dla nas znaczenie w kontekście budowy portfela. Wydaje się, że nie ma sensu dokładać do portfela zbyt wielu kryptowalut, bo raczej nie zwiększy to dywersyfikacji, a na pewno zwiększy koszty transakcyjne.

Bitcoin a inne klasy aktywów

Bazując na okresie 2012-2020 widać, że Bitcoin jest nisko skorelowany z głównymi klasami aktywów. To bardzo dobra informacja z punktu widzenia dywersyfikacji – to czyni go idealnym kandydata do portfela.

Warto jednaj zwrócić uwagę na dwie rzeczy:

  1. W roku 2020 współczyniki korelacji Bitcoin w 2020 były już trochę wyższe: 0,34 – złoto, 0,25 – waluty rynków wschodzących, 0,22 – S&P500. Być może Bitcoin właśnie dojrzewa i za jakiś czas jego charakter będzie bardziej podobny do klas aktywów, które już dobrze znamy.
  2. Bitcoin ma krótką historię. Powstał w 2009 roku – od tamtej pory na rynku kapitałowym trwa “sielanka”, nie licząc drobnych osłabień. Kryptowaluty nie przeszły tak na prawdę jeszcze “chrztu bojowego”, jakim byłaby poważna bessa (1-2 lata spadków). W takim okresie mogłoby się okazać, że emocje inwestorów udziela się również kryptoaktywom.

Ile kryptowalut warto mieć w portfelu?

Dochodzimy do bardzo ważnego pytania. Oczywiście nie ma to pytanie jednej dobrej odpowiedzi. Przede wszystkim każdy ma inną tolerancję na ryzyko. Jeżeli chodzi o mnie, nie wyobrażam sobie, aby Bitcoin stanowił w moim portfelu więcej niż 5%. I stanowczo podkreślam, że 5% to górny limit. Niekoniecznie muszę go wykorzystać.

Z drugiej strony uważam, że wszystko jest dla ludzi. Jeżeli ktoś bardzo chce mieć Bitcoin w portfelu, bo oczekuje że zarobi na nim 1000%, a stracić może co najwyżej 100%, droga wolna. Rozumiem to podejście, grunt żeby nie przesadzić z wielkością pozycji. No bo jak ktoś kupi Bitcoin za 1% portfela, a Bitcoin przestałby istnieć i straciłby 100% tej pozycji, to nawet tego nie odczuje.

Czym jest ETN na Bitcoin?

Ile mamy obecnie ETF-ów na Bitcoin? Ani jednego! 🙂 Instrumenty, które dają na ekspozycję na Bitcoin to ETN, czyli Exchange Traded Notes. Są one tak samo notowane na giełdzie, jak ETF-y. Jedne i drugie zaliczają się do grupy ETP, czyli Exchange Traded Products, do których zaliczamy też ETC, czyli Exchange Traded Commodities.

ETF i ETN są do siebie podobne – celem jednych i drugich jest naśladować cenę jakiegoś aktywa bazowego. Czym różni się ETN od ETF? ETN to instrument typu dłużnego, czyli coś w rodzaju obligacji. Jego posiadacze ponoszą ryzyko kontrpartnera. Bitcoin-y są fizycznie nabywane i przechowywane u depozytariusza. Tą rolę pełnią wyspecjalizowane instytucje, podlegające regulacjom. Poniżej instytucje będące depozytariuszem ETN-ów na Bitcoin:

  • BitGO Trust Company (HANetf)
  • Coinbase (21 Shares, WisdomTree, Iconic Funds)
  • Bank Frick & Co. AG (VanEck)

Bitcoin czy ETN na Bitcoin – co wybrać?

Inwestując w ETN-y na Bitcoin trzeba liczyć się z kosztami zarządzania oraz transakcyjnymi, które mogą nie występować w przypadku bezpośredniego inwestowania w Bitcoin. Jakie argumenty stoją zatem za tym, aby korzystać z ETN i te koszty ponosić? Ja ostrzegam 3 główne powody:

  • bezpieczeństwo – konstrukcja ETN zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa dzięki konstrukcji prawnej podlegającej regulacjom.
  • wygoda – można w nie inwestować przez rachunek inwestycyjny, podobnie jak w akcje, obligacje czy ETF-y.
  • podatki – transakcje na krypto-ETN’ach można rozliczać wspólnie z innymi transakcjami giełdowymi, dzięki czemu można optymalizować podatki.

Jak wygląda wybór ETP na kryptowaluty?

Kolebką inwestowania pasywnego i ETF-ów są Stany Zjednoczone. Są tam kontrakty terminowe na Bitcoin, ale nie powstał jeszcze ETF naśladujący ceny kryptowalut. Tymczasem w Europie są już ETN-y, które są notowane na giełdzie tak, jak ETF-y. Występują one przede wszystkim na niemieckim rynku Xetra, gdzie obecnie jest ich 14. Tego typu instrumenty dostępne są też na innych, mniejszych rynkach, ale te są dla polskich inwestorów słabo dostępne, więc skupię się wyłącznie na Xetra.

Najwięcej ETN-ów odwzorowuje Bitcoin-a – 7. Są też ETN-y na Ethereum (5) oraz na Litecoin (2).

Jakie firmy dostarczają ETP na kryptowaluty?

Wśród firm, które dostarczają ETN-y nie są akurat te największe marki, które znamy z rynku akcji i obligacji, jak iShares, Vanguard,  Xtrackers czy State Street. Instrumentami powiązanymi z kryptowalutami zarządzają przeważnie mniejsze podmioty. Są wśród nich:

  • HANetf
  • Coinshares
  • 21Shares
  • WisdomTree
  • VanEck
  • Iconic Funds

Które instrumenty mają największe aktywa?

Krypto-ETN-y mają całkiem wysokie aktywa. W przypadku większości instrumentów raczej nie powinniśmy się obawiać, że instrument zostanie wycofany ze względu na zbyt niską rentowność.

Wielkość aktywów ma jeszcze większe znaczenie w kontekście płynności. Instrumenty o większych aktywach przeważnie są też bardziej płynne. Wyraźnie największe aktywa ma jeden z ETN-ów na Bitcoin – BTCetc – ETC Physical Bitcoin (HANetf). A generalnie aktywa ETn-ów Bitcoin i Ethereum są porównywalne.

Mniejsze aktywa mają Litecoin oraz Bitcoin Cash (kryptowaluta, która jakiś czas temu wydzieliła się z Bitcoina).

Jak wygląda ich płynność?

Płynność ETN-ów na kryptowaluty bywa bardzo różna. Spośród ETN-ów na Bitcoin największą płynność ma BTCetc, czyli ten która ma też największe aktywa. Im większa płynność, tym mniejsze spready, czyli różnice między ofertami kupna i sprzedaży, które są kosztem transakcyjnym. Wysoka płynność ma szczególne znaczenie przy strategiach aktywnych.

Jakie opłaty są pobierane przez dostawcę/zarządzającego?

Koszty zarządzania ETN-ami są sporo wyższe niż te, które znamy z ETF-ów na globalne akcje i obligacje. Średnie opłaty funduszy ETF wynoszą 0,2-0,25%, tymczasem zarządzanie ETN-ami kosztuje od ok. 1% do 2,5%. (średnia to 1,4%).

Największy i najbardziej płynny z ETN-ów na Bitcoin (BTCE od hanETF) ma opłatę 2%. Najtańsze instrumenty pobierają ok. 1%. Dokonując wyboru najbardziej odpowiedniego instrumentu warto kierować się m.in. naszą strategią. Jeśli chcemy inwestować aktywnie, lepszy może okazać się najbardziej płynny ETN (mimo że ma wyższy TER). A jeśli inwestujemy pasywnie, być może wystarczy jeden z mniej płynnych ETN-ów, które mają niższe koszty zarządzania.

ETN na Bitcoin czy ETF na Blockchain?

Krypto-ETN to nie jedyny instrument, który może nam dać ekspozycję na kryptowaluty. Są też ETF-y na spółki, których biznes związany jest z rozwojem systemu blockchain. To system, na którym oparte są kryptowaluty. Okazuje się, że ETF na spółki z obszaru blockchain jest skorelowany np. z Bitconem, co widać na poniższym wykresie. Przykładem takiego ETF jest Invesco Elwood Global Blockchain – jest to jedyny który znalazłem, ale być może jest ich więcej.

Taki ETF, co prawda, miał w ostatnich latach niższe stopy zwrotu niż Bitcoin, ale jego zmienność również była mniejsza. Coś za coś. No i w tym przypadku nie ma ryzyka kontrpartnera. Ostatecznie wszystko zależy od naszego apetytu na ryzyko. Jeżeli zależy nam na ekspozycji na krypto, bo chcemy zdywersyfikować portfel, ale Bitcoin jest dla nas zbyt zmienny, można rozważyć rozwiązanie pośrednie, jakim według mnie jest taki ETF.

Co prawda stopy zwrotu takiego ETF

Gdzie można kupić?

ETN-y nie są tak powszechnie dostępne jak ETF-y, ale kilka popularnych w Polsce domów maklerskich je oferuje. Wszystkie wspomniane wcześniej instrumenty są dostępne w Lynx. Jest to jednak dostęp warunkowany uzyskaniem specjalnego pozwolenia handel Complex or Leveraged Exchange Trading Product. O to pozwolenie klient musi wystąpić (Zarządzanie kontem) – po szczegóły odsyłam do brokera, który w razie wątpliwości z pewnością udzieli precyzyjnych informacji.

Niektóre z tych instrumentów (na Bitcoin i Ethereum) są też dostępne przez mBank. Zresztą, pojawienie się ich u polskiego brokera było powodem mojego zainteresowania tymi instrumentami.

Jeden instrument jest też dostępny w Degiro. Chociaż ten naśladuje akurat Bitcoin Cash – ma małe aktywa i prawdopodobnie jest dość mało płynny, co może oznaczać wyższe spready.

Ile kosztuje zawieranie transakcji?

Koszty transakcyjne w wymienionych domach maklerskich bywają różne i miewają różną strukturę:

  • Lynx – 0,12% (min. 6 EUR)
  • mBank – 0,29% (min. 19 PLN)
  • Degiro – 2 EUR + 0,03%

Na pierwszy rzut oka może być ciężko ocenić, która oferta powinna być najkorzystaniejsza. Dużo łatwiej wyrobić sobie pogląd sprawdzając, jaką prowizje zapłacimy w zależności od wpłaconej kwoty. Poniżej wykres rzeczywistej stawki prowizji w zależności od wielkości wpłat. Okazuje się, że im większy wybór ETN-ów, tym przeważnie wyższe prowizje.

Operując małymi kwotami, rzeczywiste stawki prowizji potrafią być na prawdę wysokie. Inwestując 500 PLN, trzeba zapłacić 5,4% prowizji w Lynx, 3,8% w mBank oraz 1,83% w Degiro. Im większe kwoty tym mniejsze prowizje oraz tym mniejsze różnice między domami maklerskimi.

Wydaje mi się, że korzystanie z ETN-ów na kryptowaluty nie jest dobrym pomysłem dla osób o małym kapitale. Zakładając, że krypto mają mieć mały udział w naszym portfelu. Przy wpłatach rzędu 500 zł prowizje rzeczywiste mogą być dość odczuwalne, zwłaszcza przy inwestowaniu aktywnym. A jeśli zwiększymy kwotę np. do 5000 zł, aby obniżyć prowizję, to zakładając że Krypto ma stanowić jedynie np. 5% naszego portfela, okaże się że nasz portfel powinien wynosić 100 000 zł. Tymczasem wiele osób ma portfel dużo mniejszy.

5 4 votes
Article Rating

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

Powiadomienia o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments