LIVE PASYWNA REWOLUCJA WPISY

Gdzie kupić ETF? 5 wariantów do rozważenia

gdzie-kupic-etf

Fundusze ETF są coraz bardziej dostępne dla polskich inwestorów. Stopniowo przybywa ETF-ów notowanych na polskiej giełdzie. W ofercie polskich i zagranicznych domów maklerskich dostępne są również ETF-y zagraniczne. Jak wybrać kanał, przez który nabywamy ETF-y? Dużo zależy od Twojej strategii inwestycyjnej (częstotliwość transakcji) oraz wielkości kapitału. Według mnie warto wyróżnić 5 przypadków, spośród których każdy ma swoje zalety i wady:

  1. ETF-y na GPW przez polskie domy maklerskie
  2. ETF-y zagraniczne (europejskie) przez polskie domy maklerskie
  3. ETF-y zagraniczne (europejskie) przez zagranicznych brokerów
  4. ETF-y amerykańskie przez brokerów zagranicznych
  5. Robo-advisory w oparciu o ETF

 1. ETF-y na GPW przez polskie domy maklerskie

Zdecydowanie najprostszym pomysłem na inwestowanie w ETF-y jest skorzystanie z tych, które są notowane na GPW. Od dłuższego czasu dostępne były ETF-y firmy Lyxor, a od 2019 roku dostępne są również polskie ETF-y powstałe przy współpracy Beta Securities i AgioFunds.

Szerokość oferty ETF. Obecnie dostępne fundusze operują głównie na rynku polskim. Obaj emitenci oferują ETF-y pokrywające indeks dużych spółek WIG20TR. Ponadto Beta ma swojej palecie ETF na mWIG40TR, a także WIG20short oraz WIG20lev.

Jeżeli chodzi o ekspozycję na zagranicę, dostępne są ETF-y Lyxora na DAX i S&P500. Nie są one zabezpieczone przed zmianą kursu walutowego. Od jakiegoś czasu Beta Securities zapowiada, że jeszcze w tym roku dostępne będą dwa ETF-y z ekspozycją na rynki zagraniczne i cały czas myślą o kolejnych. W przeciwieństwie do Lyxora ich fundusze mają chronić przed ryzykiem walutowym.

Beta ETF Lyxor
WIG20TR
mWIG40TR
WIG20short
WIG20lev
WIG20L
DAX
S&P500

Ograniczona szerokość oferty ETF na GPW to zdecydowanie największa wada tego pomysłu na inwestowanie w ETF. W czołowych domach maklerskich liczba dostępnych ETF to przeważnie ok. 200, a w zagranicznych jeszcze więcej. Dodatkowo przydałyby się przynajmniej jakieś instrumenty na rynki rozwijające się oraz na rynek obligacji. Gdyby oferta ETF na GPW była zbliżona do tego co oferuje inPZU, myślę że dla 80% inwestorów taka oferta byłaby wystarczająca. Póki co część dłużną można próbować wypełnić obligacjami skarbowymi lub innymi dostępnymi na Catalyst. Chociaż dla wysublimowanych strategii inwestycyjnych taki zakres oferty z pewnością byłby za mały.

Niemniej jednak już sama ekspozycja na S&P500 jest bardzo atrakcyjna. S&P500 jest dość silnie skorelowany z indeksem MSCI World, więc ten jeden indeks w dużym stopniu daje nam ekspozycję na rynki rozwinięte. Na tym indeksie można już oprzeć najprostszą, pasywną strategię inwestowania globalnego.

s&P500

Jeżeli chodzi o ETF-y na polskie indeksy, widzę dla nich miejsce w portfelu pasywnym, ale jedynie w małym stopniu – taki portfel powinien być zdecydowanie bardziej zdywersyfikowany geograficznie. Zwolennikom inwestowania aktywnego, zwłaszcza podążających za średnio- lub długoterminowymi trendami, chciałbym zwrócić szczególną uwagę na ETF na mWIG40TR, . Jakiś czas temu testowałem jak historycznie sprawdzały się takie proste narzędzia jak średnia ruchoma czy MACD. Okazało się, że indeksy małych i średnich spółek zdecydowanie lepiej nadawały się do strategii je wykorzystująych. Do inwestowania aktywnego zapewne stworzone zostały WIG20lev i WIG20 short, chociaż ja akurat do tej pory ich nie wykorzystywałem.

Opłaty za zarządzanie. Opłaty za zarządzanie wynoszą średnio ok. 0,5%. Najniższe opłaty za zarządzanie występują w przypadku ETF-ów na DAX i S&P500, a najwyższe w przypadku WIG20lev i WIG20short – 1%. Opłaty za zarządzanie na rynkach zagranicznych przeważnie są niższe – ok. 0,25%. Ta różnica jednak wydaje się niewielka. Co więcej, pomimo tej różnicy, dla osób z małym kapitałem ETF-y zagraniczne raczej nie byłyby opłacalną alternatywą. Ale o tym później.

BETA ETF Lyxor
WIG20TR mWIG40TR WIG20lev WIG20short WIG20L DAX S&P500
0,40% 0,80% 1% 1% 0,45% 0,15% 0,15%

Prowizje maklerskie. Standardowa prowizja maklerska (Internetowa) od obrotu ETF-ami w polskim domach maklerskich wynosi 0,39%. Nie jest to zbyt niska stawka, natomiast domy maklerskie często oferują stawki promocyjne. Aktualnie (do końca 2020) ETF-y można kupować ETF przez BM ING z prowizją 0,1%. DM BPS od dłuższego czasu ma bardzo atrakcyjna stawkę 0,13%. Nieco wyższą, aktualnie, ma DM BOŚ – 0,25%. Ponadto na atrakcyjne stawki prowizyjne mogą liczyć np. członkowie SII. Mam nadzieję, że za jakiś czas również członkowie mojej społeczności będą mogli liczyć na atrakcyjne stawki prowizji maklerskiej.

Niezwykle ważne jest to, że minimalne wartości prowizji są bardzo niskie: 3-5 zł. To powoduje, że ETF-y na GPW są dostępne dla osób z bardzo niskim kapitałem. Można zaczynać mając w kieszeni 1000-2000 zł. W przypadku ETF-ów zagranicznych środki do inwestowania muszą być dużo wyższe, bo w przeciwnym razie rzeczywisty stawki prowizji będą bardzo wysokie (za sprawą dużo wyższych minimalnych wartości prowizji).

Wartość transakcji [PLN] BM ING (0,1%, min. 1,5 zł) DM BPS (0,13%, min. 3 zł) DM BOŚ (0,25%, min. 5 zł) mBank (0,39%, min. 3 zł)
1000 0,15% 0,30% 0,50% 0,39%
2000 0,10% 0,15% 0,25% 0,39%
3000 0,10% 0,13% 0,25% 0,39%

Prostota. Aby inwestować w ETF-y na GPW wystarczy posiadać “zwykły” rachunek maklerski. Wiele osób z pewnością już go posiada.

  • Cały serwis odbywa się w języku polskim, nie trzeba znać nawet angielskiego
  • Na rynku dostępnych jest wiele domów maklerskich o ugruntowanej pozycji – po których można oczekiwać, że będą grały fair, bo na swoją reputację pracowały długo
  • Korzystając z polskich domów maklerskich obowiązuje nas polskie prawo, więc wszelkie ewentualne spory rozwiązywane są lokalnie
  • Rozliczenie podatkowe jest bardzo proste – otrzymujemy PIT8C, który uwzględnia wszystko co potrzebujemy do rozliczenia z fiskusem
  • Wszelkie rozliczenia odbywają się w PLN

IKE/IKZE. Wiele domów maklerskich oferuje rachunek maklerskich w formie IKE/IKZE, dzięki czemu można dodatkowo optymalizować podatki.

Płynność. Płynność funduszy ETF na GPW jest niewielka. To powoduje, że pojawia się ryzyko zakupu z premią do NAV (przepłacenia przy zakupie) lub sprzedaży sprzedaży z dyskontem do NAV. Niedawno miał miejsce przynajmniej jeden taki przypadek – ktoś chciał kupić na zamknięciu używając zlecenia PKC, kiedy w arkuszu nie było już zleceń animatora rynku. Inwestując w ETF-y na GPW najlepiej wykorzystywać zlecenia z limitem ceny a transakcji dokonywać w trakcie sesji (a nie na fixingu).

Zalety Wady
IKE/IKZE
Niski próg wejścia Rozliczenie podatkowe: PIT8C
Polski język
Polska jurysdykcja
Mały wybór
Opłata za zarządzanie relatywnie wysoka
Niska płynność

Dla kogo? Inwestowanie w ETF-y na GPW wydaje się idealnym rozwiązaniem dla osób:

  • chcących inwestować pasywnie, stosujących proste strategie typu buy-and-hold
  • z małym kapitałem
  • z długim horyzontem inwestycyjnym

Jeżeli oferta funduszy ETF będzie porównywalna z paleta funduszy dostępnych w ramach inPZU, moim zdaniem zaspokoi ona oczekiwania 80% drobnych inwestorów.

2. ETF-y zagraniczne (europejskie) przez polskie domy maklerskie

Szerokość oferty ETF. Polskie domy maklerskie coraz częściej oferują też dostęp do ETF-ów zagranicznych, co pozwala na dużo większą swobodę budowy strategii i dywersyfikacji portfela.

  • Oferta ETF jest dużo większa – w DM przeważnie dostępne jest przynajmniej ok. 200 instrumentów.
  • Głównymi rynkami, na których można handlować są Frankfurt, Londyn, Amsterdam i Paryż
  • Opłaty za zarządzanie są niższe niż w przypadku polskich ETF na GPW
  • Stawki prowizji maklerskich są porównywalne do GPW, jednak minimalne wartości prowizji są dużo wyższe, co wymusza większy próg wejścia
  • Stawki prowizji różnią się w zależności od rynków – stawki w tabelach odnoszą się do rynku niemieckiego
  • Rozliczenie podatkowe – PIT8C
 DM mBank DM BOŚ XTB DM PKOBP BM Santander DMBH BM Pekao
Liczba ETF 302 191 194 34 Kilkaset*
Rynki Frankfurt – 201
Londyn – 101
Frankfurt – 104
Amsterdam – 38
Paryż – 27
Londyn – 21
Zurych – 1
Londyn – 18
Amsterdam – 4
Frankfurt – 2
Paryż – 1
Prowizje 0,29%, nie mniej niż 5 EUR 0,29% – min. 29 PLN / 7 EUR 0,12% (min. 10 EUR) 0,29% min. 9 eur 0,39% (min. 12 EUR) 0,5% (min. 20 EUR) 0,5% – min. 30 EUR
IKE/IKZE Tak Tak Nie Nie Nie

Prowizje maklerskie. Oferta polskich domów maklerskich różni się pod względem stawek oraz minimalnych wartości prowizji.

  • Zakładając transakcje do 3000 EUR, najkorzystniejsze oferty mają aktualnie DM mBank i DM BOŚ. Aktualnie tańszy jest mBank, ale oba domy maklerskie mocno konkurują ze sobą i w przyszłości ich oferta może być porównywalna (jak to już w przeszłości bywało)
  • Zakładając transakcje od 4000 EUR, najkorzystniej wypada XTB

polscy-brokerzy-kwota-prowizji2

Próg wejścia. Stawki prowizji są często porównywalne do obowiązujących na GPW, jednak minimalne wartości prowizji są dużo wyższe, co powoduje, że próg wejścia jest dużo wyższy.

  • Zakładając niskie kwoty transakcyjne rzeczywiste prowizje maklerskie są bardzo wysokie, a w niektórych przypadkach wręcz horrendalne
  • W przypadku transakcji o wartości 200 EUR prowizje u najtańszych brokerów są ok. 10 razy wyższe niż na GPW
  • Aby prowizje nie były przesadnie odczuwalne inwestycje lepiej zaczynać z kwotą przynajmniej 2 000 EUR (BOŚ, mBank). W przypadku droższych brokerów kwota ta będzie jeszcze wyższa. Oczywiście możliwości dywersyfikacji są wówczas bardzo ograniczone.

polscy-brokerzy-rzeczywista-stawka-prowizji-male-kwoty

Rozliczenie podatkowe. Inwestując w zagraniczne ETF-y trzeba rozliczyć podatki.

  • Zyskowne transakcje bardzo łatwo rozliczymy na podstawie PIT8C, który otrzymamy domu maklerskiego.
  • Podatek u źródła. Na poszczególnych rynkach obowiązują różne stawki podatku u źródła, którym objęte są dywidendy wpływające do funduszy ETF (można je sprawdzić w raporcie Deloitte “Withholding Tax Rates” lub czasem na stronach domów maklerskich.
Podatek od dywidendy
Szwajcaria 35%
USA 30%
Francja 30%
Niemcy 26,38%
Holandia 15%
Wielka Brytania i Irlandia 0%

IKE/IKZE. Aktualnie DM BOŚ i DM mBank oferują rynki zagraniczne w ramach IKE/IKZE, a BM Santander pracuje nad wdrożeniem tej opcji. Możliwość optymalizacji podatkowej dzięki IKE/IKZE to duży atut wobec brokerów zagranicznych.

  • Szczególnie opłacalne jest inwestowanie w ETF-y na rynku brytyjskim ze względu na brak podatku u źródła (dywidendy wpływające do funduszu ETF są wolne od podatku).
  • IKE powinno być lepszy pomysłem niż IKZE ze względu na ustawowe ograniczenia wpłat w IKZE, co ma znaczenie w kontekście progu wejścia (minimalnych kwot, którymi się opłaca operować).

Warunki prowadzenia konta. Tabele opłat co do zasady nie przewidują opłaty za otwarcie i prowadzenie rachunku, natomiast czasem pojawia się wymóg dokonania wpłaty na rachunek. Przykładowo, otwierając rachunek w DM BOŚ, trzeba dokonać wpłaty 1000 zł w ciągu 7 dni od otwarcia rachunku

Ryzyko walutowe. Inwestując w instrumenty zagraniczne pojawia się ryzyko walutowe. Nie ma instrumentów zabezpieczonych przed zmianą kursu walutowego. Na GPW obecnie również nie, ale w przyszłości – jak wspomniałem – mają się pojawić.

Niektórzy uważają, że ryzyko walutowe nie ma znaczenia, wręcz cieszą się z możliwości dywersyfikacji walutowej. Dla mnie akurat ma to znaczenie. Nie chce przesądzać, które podejście jest lepsze, ale grunt żeby inwestować świadomie. A inwestycja w zagraniczne ETF-y oznacza, że jednocześnie z inwestycją na rynku akcji lub obligacji dokonujemy inwestycji na rynku walutowym. No chyba, że Twoją walutą bazową jest np. EUR. Ale zakładam, że co do zasady rozmawiamy o osobach posiadających oszczędności w PLN.

Koszty wymiany walutowej. Jeżeli inwestujesz w walucie innej niż środki, które masz na rachunku, domy maklerskie oferują możliwość przewalutowania. Atrakcyjności tego elementu oferty ostatecznie jednak nie porównywałem, bo objętość wpisu za bardzo by się rozrosła. Może następnym razem będzie ku temu okazja.

Płynność / spready. Im bardziej płynny instrument tym przeważnie mniejsze są różnice między ofertami kupna i sprzedaży (spready). Zagraniczne ETF-y są dużo bardziej płynne niż polskie, więc też i spready są niższe.

Notowania. Pakiety notowań giełdowych przeważnie są płatne. Bez opłaty dostępne są przeważnie wąskie dane (1 oferta) i z opóźnieniem. Jednak nie analizowałem szczegółowo tych ofert, bo ten wpis byłby zbyt rozbudowany. Zwłaszcza, że płynność na rynkach zagranicznych jest na tyle duża, że arkusz zleceń nie jest niezbędny i pewnie mało kto będzie nim zainteresowany.

Przelewy walutowe. Inwestując w zagraniczne ETF-y może się pojawić koszt przelewów walutowych – jeżeli do swojego domu maklerskiego przesyłasz środki walutowe z innego banku. Warto to uwzględnić, zwłaszcza operując niewielkimi kwotami.

Przechowywanie papierów wartościowych. Mogą się pojawić opłaty za przechowywanie papierów wartościowych. Przykładowo w DM BOŚ taka opłata obecnie wynosi 0,02% za pół roku. W XTB oraz DM mBank na ten moment ona nie występuje.

Zalety Wady
Duży wybór ETF
Niższe opłaty za zarządzanie niż na GPW
Rozliczenie podatkowe – PIT8C
IKE/IKZE (korzystne zwłaszcza UK i Irlandia)
Wyższa płynność
Niższe spready
Wysokie koszty transakcyjne dla małych kwot
Ryzyko walutowe
Koszty przelewów walutowych
Wyższy podatek od dywidend

Dla kogo? Inwestowanie w ETF-y zagraniczne przez polskie domy maklerskie pozwala dużo większą swobodę budowy portfela i dywersyfikacji niż na GPW, lecz wymaga też dużo większych środków. To oferta dobra ponownie dla inwestorów długoterminowych lub przynajmniej średnioterminowych (pasywnych lub mało aktywnych), szczególnie atrakcyjne, gdy inwestujesz w ramach IKE (zwłaszcza na rynku brytyjskim). Zakładając, że pojedyncza transakcja będzie wynosić:

  • poniżej 1000-2000 EUR – lepiej sobie odpuścić inwestowanie w tej opcji
  • 2 000 – 3000 EUR – najkorzystniej wypada DM mBank (można też rozważyć DM BOŚ)
  • przynajmniej 4 000 EUR – najkorzystniej wypada XTB
UWAGA! Jeżeli ten artykuł jest dla Ciebie wartościowy oraz chciałbyś otworzyć rachunek w XTB, możesz skorzystać z tego linku afiliacyjnego.

3. ETF-y zagraniczne (europejskie) przez zagranicznych brokerów

Szerokość oferty. Oferta zagranicznych ETF jest jeszcze szersza niż u polskich brokerów – oferta przeważnie obejmuje od kilkunastu do kilkudziesięciu rynków, co daje w zasadzie nieograniczone możliwości budowania portfela oraz dywersyfikacji. Co więcej, jeżeli w ofercie brakuje instrumenty, który nas interesuje, często jest możliwość jego dodania na naszą prośbę.

Prowizje maklerskie. Chyba największą zaletą zagranicznych domów maklerskich są prowizje – przeważnie są one niższe niż u polskich brokerów. Poniżej zestawienie prowizji na rynek niemiecki 5 popularnych zagranicznych brokerów. Spośród polskich domów maklerskich konkurować z nimi ceną może (na temat moment) tylko XTB (0,12%, min. 10 EUR).

Exante Degiro InteractiveBrokers Lynx DIF
0,05% 2 EUR + 0,03% 0,1% (min. 4 EUR) 0,12% (min. 6 EUR) 0,1% (min. 12 EUR)

U poszczególnych brokerów wartość prowizji bywa różnie wyliczana. Przeważnie stawka jest wyrażona procentowo. Przeważnie obowiązuje minimalnym poziom prowizji, jedynie Exante jest wyjątkiem. W Degiro z kolei prowizja jest sumą wartości stałej oraz stawki wyrażonej procentowo. Te różnice powodują, że to kto jest najtańszy, zależy od wielkości transakcji. Zakładając transakcje o wartości:

  • poniżej 10 000 EUR – najkorzystniej wypada Exante. Tuż za nim jest Degiro, a dalej Interactive Brokers i Lynx. Ale warto pamiętać o ETF-ach bezprowizyjnych w DeGiro.
  • powyżej 10 000 EUR – najkorzystniej wypada DeGiro. Tuż za nim jest Exante. Brokerzy na kolejnych miejscach mają zbliżone wyniki

zagraniczni-brokerzy-wartosc-prowizji

Próg wejścia. W przypadku polskich brokerów próg wejścia można było przyjąć na poziomie ok. 2000 EUR. Tutaj przeciętnie jest trochę niższy, ale nie zawsze. Za minimalną wartość pojedynczej transakcji przyjąłbym:

  • Interactive Brokers, Lynx i DIF – 2000 EUR (czyli tak samo, jak w przypadku polskich brokerów, przy mniejszych transakcjach prowizje nie są wobec nich konkurencyjne)
  • Degiro – 1000 EUR
  • Exante – dowolna kwota

zagraniczni-brokerzy-rzeczywista-stawka-prowizji

Wady poszczególnych brokerów. Tak samo jak “nie ma róży bez kolcy” tak samo zagraniczni brokerzy mają swoje wady, które zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.

  • Exante – ma zdecydowanie najniższe prowizje, ale to nie jest oferta dla inwestorów o najmniejszych portfelach. Aby rachunek został aktywowany, trzeba go zasilić kwotą przynajmniej 10 000 EUR. A jego wartość nie może spaść poniżej 5000 EUR. Poza tym każda wypłata pieniędzy z rachunku obarczona jest opłatą 30 EUR. Poza tym jest to podmiot zarejestrowany na Cyprze, wobec czego niektórzy mogą mieć pewne obiekcje.
  • Degiro – atrakcyjne warunki prowadzenia rachunku są możliwe dzięki temu, że broker zarabia na czym innym, m.in. wymianie walutowej (można wpłacać PLN i EUR, ale wypłacać tylko PLN), wypożyczaniu innym podmiotom naszych papierów wartościowych (no chyba, że ktoś otworzy rachunek typu “custody”, który ma kilka ograniczeń) oraz możliwości realizowania zleceń poza giełdą – pomiędzy własnymi klientami (dzięki czemu oszczędzają na opłatach giełdowych). Teoretycznie ryzyka związane z takimi działaniami są niewielkie, ale warto wziąć je pod uwagę. Chyba mocno nastawiają się też na przychody z wymiany walutowej. Inna sprawą jest to, że pandemia mocno dotknęła firmę, bo otwieranie nowych kont było ostatnio wstrzymane, były też chyba jakieś zakłócenia w działaniach operacyjnych. Miejmy nadzieję, że to jednorazowa “wpadka”.
  • Interactive Brokers – opłata za niską aktywność w przypadku, gdy wartość zapłaconych prowizji wynosi poniżej 10 USD (10 USD minus wartość zapłaconych prowizji). Mogą się też pojawić opłaty za niskie saldo rachunku (poniżej 2000 USD), opłata z tytułu niskiego wieku inwestora (poniżej 25 lat)
  • Lynx – minimalna wpłata na rachunek musi wynosić 15 000 PLN, wypłaty z rachunku 50 zł (jedynie pierwsza w miesiącu bezpłatnie). W razie spadku salda poniżej 1000 USD i braku jakiejkolwiek transakcji w ciągu miesiąca pojawia się opłata za brak aktywności (1$ minus opłata miesięczna)
  • DIF Broker – W przypadku braku jakiejkolwiek transakcji przez cały rok pojawi się opłata za brak aktywności 36 EUR + VAT. Występuje też opłata za przechowywanie papierów w wysokości 0,25% + VAT (min. 66$ rocznie)

Brak IKE/IKZE. Inwestowanie przez brokerów zagranicznych nie jest możliwe w ramach rachunku IKE/IKZE.

Rozliczenie podatkowe. W przeciwieństwie do polskich brokerów, od brokera zagranicznego nie otrzymamy formularza PIT8C. Musimy rozliczyć się sami. Przy czym brokerzy często oferują roczne zestawienia transakcji, które pomagają w takim rozliczeniu.

Język polski? Strony zagranicznych brokerów często mają polskojęzyczne wersje (Interactive Brokers nie ma), czasem zdarza się nawet, że konsultanci rozmawiają w języku polskim. Jednak rachunek maklerski, dokumenty i komunikacja z klientami przeważnie są w języku angielskim, co dla części osób może być problemem.

Nadzór KNF / spory prawne. Zagraniczne firmy inwestycyjne działające w Polsce nie podlegają nadzorowi KNF, lecz organom kraju macierzystego. Jednak tutaj zagrożenia bym się specjalnie nie doszukiwał, bo europejskie firmy obowiązują jednolite zasady nadzoru. W odniesieniu do nadzoru firm zarejestrowanych na rynkach zachodnich miałbym pewnie nawet więcej zaufania niż do polskich.

Jednak zwierając umowę z zagranicznym brokerem nie podlegamy jurysdykcji polskiej. W razie sporów, może się okazać że dochodzenie sprawiedliwości wymaga kosztownych podróży zagranicznych. Są to przypadki raczej marginalne, w przeszłości dotyczące raczej brokerów “forexowych”, ale jednak warto to mieć na uwadze.

Zalety Wady
Bardzo szeroki wybór instrumentów
Prowizje raczej niższe niż u polskich brokerów
Nieco niższy próg wejścia
Opłaty za brak aktywności i inne
Brak IKE/IKZE
Rozliczenie podatkowe – samodzielne (brak PIT8C)
Możliwe problemy językowe
Spory prawne – jurysdykcja zagraniczna

Dla kogo? Inwestowaniem w ETF-y zagraniczne (europejskie) przez brokerów zagranicznych to raczej nie jest opcja dla osoby, której celem jest emerytura. Powinny się tym zainteresować osoby przede wszystkim osoby o krótkim horyzoncie inwestycyjnym, o podejściu aktywnym (tradingowym), wykorzystujące w strategii rzadkie fundusze ETF.  Gdyby głównym kryterium wyboru miała być wysokość prowizji maklerskich, trzeba wziąć pod uwagę wielkość twojego kapitału. Jeżeli twój kapitał wynosi:

  • poniżej 1 000 EUR – trading u zagranicznych brokerów chyba można sobie odpuścić
  • m.in. 1 000 – 4 000 EUR – warto rozważyć Degiro, a także Interactive Brokers (przy kapitale > 15 tys zł także Lynx)
  • min. 4 000 – 10 000 EUR – warto dodatkowo rozważyć XTB, które przy tych kwotach ma konkurencyjne prowizje oraz zalety wynikające z bycia polskim brokerem (rozliczenie podatkowe, język, polska jurysdykcja)
  • powyżej 10 000 EUR – warto rozważyć Exante

4. ETF-y amerykańskie przez brokerów zagranicznych

Rozważając inwestowanie w zagraniczne ETF-y cały czas była mowa głównie o Europie. Jednak najniższe opłaty za zarządzanie, prowizje maklerskie oraz spready to domena najbardziej płynnych ETF-ów amerykańskich. Jednak od 01.2018 możliwość inwestowanie w USA dla europejczyków jest mocno ograniczone i z tego co mi wiadomo, taki stan rzeczy ma charakter trwały.

Klient profesjonalny. Dostęp do ETF-ów na rynku amerykańskich bez problemu uzyskają osoby mające status klienta profesjonalnego. Aby taki status uzyskać trzeba spełnić warunki dotyczące:

  • wielkości portfela inwestycyjnego (min. 500 tys EUR)
  • liczby i wartości dokonywanych w przeszłości transakcji (w ostatnim roku min. 10 transakcji po min. 50 000 EUR każda)
  • doświadczenia zawodowego (związanego z rynkiem inwestycyjnym).

Obstawiam, że uzyskanie statusu klienta profesjonalnego jest osiągalne dla (max.) 1% inwestorów indywidualnych. Jako, że dotyczy to garstki osób, nie poświęciłem analizie tego przypadku zbyt wiele czasu – nie analizowałem oferty dla klientów profesjonalnych. Znam kilka osób posiadający taki status i one wszystkie inwestują za pośrednictwem Interactive Brokers. Prowizje są tam bardzo niskie: 0,005 USD (pięć tysięcznych dolara) od każdego certyfikatu (min. 1 USD). Jeżeli masz szanse spełnić warunki do uzyskania tego statusu, warto się zainteresować, w przeciwnym wypadku – ochłoń 😉

Klient detaliczny. Pomimo, że według powszechnie dostępnych informacji prawo zabrania oferowania klientom detalicznym ETF-ów na rynku amerykańskim, to jednak są przynajmniej 2 domy maklerskie, które taki dostęp oferują. Są to:

  • DIF Broker
  • Exante

Nie jestem prawnikiem i niestety nie potrafię zrozumieć, jak to jest możliwe. Nie potrafię też ocenić, czy jest to kwestia czasu kiedy ETF-y amerykańskie wypadną im z oferty czy może będzie to stan permanentny (polecam materiał, w którym na ten temat wypowiada się m.in. przedstawiciel KNF). Tak czy inaczej, na ten moment istnieje taka możliwość. Prowizje są nieco wyższe niż w przypadku oferty Interactive Brokers dla klientów profesjonalnych, ale są to nadal bardzo atrakcyjne wartości prowizji.

Exante DIF
0,02 USD 0,02 USD (min. 15 USD)

Jak już wiemy, oferta Exante jest skierowana do osób gotowych zainwestować przynajmniej 10 000 EUR (tyle trzeba wpłacić, aby rachunek w ogóle został aktywowany). W DIF nie ma takiego wymogu, jednak biorąc pod uwagę minimalną wartość prowizji, jest to oferta skierowana do osób o podobnym portfelu. Biorąc pod uwagę pozostałe opłaty (wspomniane wcześniej), wydaje mi się że oferta Exante jest korzystniejsza.

UWAGA! Jeżeli ten artykuł jest dla Ciebie wartościowy oraz chciałbyś otworzyć rachunek w EXANTE, możesz skorzystać z tego linku afiliacyjnego.

5. Robo-advisory w oparciu o ETF

Próg wejścia. Główny problem z zagranicznymi funduszami ETF to moim zdaniem próg wejścia. Chcąc inwestować małe kwoty rzędu 200-1000 EUR, rzeczywiste prowizje byłyby bardzo odczuwalne lub wręcz dewastowałyby stopę zwrotu. Zwłaszcza jeżeli chcesz stworzyć portfel składający się z wielu ETF-ów.

Robo-doradcy. Dla inwestorów o małych aktywach realną alternatywą mogą być robo-doradcy. W ostatnich latach bardzo mocno rozwijają się firmy zajmujące się zarządzaniem aktywami, głównie w oparciu o fundusze ETF. Dominują oczywiście Stany Zjednoczone, ale w Europie też przybywa takich rozwiązań. Niektóre z nich dostępne są w Polsce, np. brytyjski ETFmatic czy słowacki Finax. Finax oferuje nawet obsługę w języku polskim (również ich strona ma wersję polską).

Finax. Robo-doradztwo w Finax polega na tym, że stosownie do twojego celu wybierają odpowiednie ETF-y, a następnie pilnują właściwych proporcji pomiędzy nimi stosując rebalancing. Za swoje usługi pobierają opłatę za zarządzanie 1,2% rocznie, a w przypadku małych kwot (poniżej 1000 EUR) również opłatę za wejście (1,2%). Oczywiście ciężko to porównać do inwestowania w ETF-y przez rachunek maklerski, bo nie ma tu możliwości kształtowania własnej strategii. Ale pasywna strategia, którą realizują jest całkiem rozsądna, więc jeżeli ktoś i tak planował stosować coś podobnego, a na GPW ma za mało ETF-ów i ma mały kapitał, robo-doradca będzie często tańszym rozwiązaniem niż samodzielne inwestowanie w zagraniczne ETF-y.

UWAGA! Jeżeli otworzysz rachunek w FINAX do 22.05.2020, to na cały okres trwania umowy będziesz zwolniony z opłaty manipulacyjnej, która dla wpłat poniżej 1000 EUR normalnie wynosi 1,2%. Aby skorzystać z promocji, skorzystaj z tego linku afiliacyjnego
5 1 vote
Article Rating

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

Powiadomienia o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
42 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bartosz
5 miesięcy temu

Bardzo solidne posumowanie Artur! Z pewnością przyda się wielu początkującym – po porównaniu wszystkich aspektów, najlepszą opcją w mojej opinii dla samodzielnego inwestora jest konto DeGiro, powiązanie regularnych miesięcznych inwestycji z ich promocyjną listą “darmowych” ETFów pozwala na duże oszczędności w prowizjach brokerskich. Mam nadzieję, że ich “czkawka” związana z pandemią którą opisujesz, będzie miała tylko chwilowy wpływ na całościową działalność. Pozdrawiam!

Piotr
Piotr
5 miesięcy temu

Dziękuję za ciekawy artykuł.

Czy mógłbyś jeszcze kiedyś pokazać, czym się kierować przy wyborze danego ETFu, czy lepiej wybierać ETFy fizyczne. Trochę więcej informacji dla początkujących, jak zacząć.
Czy według Ciebie lepiej inwestować małe kwoty regularnie w ETFy GPW, czy może np. przez robodoradcę? A może w obydwa na raz różne rynki?

Pozdrawiam serdecznie,
Piotr

jan
jan
5 miesięcy temu

coś wiadomo więcej o tych etfach na gpw z zabezpieczeniem walutowym ? bo nigdzie nic nie widziałem informacji

Jan
Jan
5 miesięcy temu

Jak bedzie to etf na globalny rynek np msci world z niska oplata za zarzadzanie i zabezpieczeniem walutowym i replikacja fizyczna to maja mnie. Swoja droga jest mozliwe ze kiedys powstanie u nas etf na zloto z zabezpieczeniem walutowym ?

Eustachy
Eustachy
5 miesięcy temu

Ciekawy artykuł, jednak trochę niekompletny.
Zabrakło mi szerszego opisania erfmatic oraz porównania z finax. Ew. możnaby dodać InPZU.
“Niektórzy uważają, że ryzyko walutowe nie ma znaczenia, wręcz cieszą się z możliwości dywersyfikacji walutowej. Dla mnie akurat ma to znaczenie.” – zabrakło wyjaśnienia dlaczego ma to dla Pana znaczenie (konkretne argumenty).
W dwóch miejscach nie wyczerpał Pan też tematu, pisząc, że opracowanie za bardzo by się rozrosło. Wydaje mis ię, że lepiej żeby zawierało jednak więcej informacji niż mniej.
Dziękuję i pozdrawiam

Eustachy
Eustachy
5 miesięcy temu

Chodziło mi o etfmatic, a nie finax (finax jedynie w porównaniu z etfmatic, jak w każdym z pozostałych porównań, gdzie są wykresy porównujące).
Jeśli to mozliwe, to proszę o dodanie lub osobny artykuł o etfmatic (może już jest?).
Pozdrawiam

Tomek
Tomek
5 miesięcy temu
Reply to  Eustachy

Tutaj masz artykuł o ETFmatic
akademia-finansow.eu/etf-bez-prowizji-etfmatic/

Eustachy
Eustachy
4 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Dzięki, ale już znam ten artykuł, tylko jeden artykuł (jedno źródło) o trochę mało.

Robert
Robert
5 miesięcy temu

Bardzo ciekawy artykuł.

Byłbym wdzięczny za podanie choćby po jednym przykładzie kosztów przewalutowań oraz spreadów tzn. jaki to jest rząd wielkości.

Odnośnie hedżowanych ETFów to podobno trzeba się liczyć z tym, że mogą mieć znacznie większe i niekorzystne błędy odwzorowania indeksu z powodu trudności z trafnym i nisko kosztowym stosowaniem hedża. Sporo o tym piszą w internecie np. tutaj
https://blog.usejournal.com/the-hidden-cost-of-currency-hedged-etfs-exchange-traded-funds-f707bfe7ac5a

Rob
Rob
5 miesięcy temu

Kolejny świetny artykuł! Właśnie takiego porównania szukałem. Chciałbym się odnieść jeszcze do tego ryzyka walutowego, bo właśnie ono mnie obecnie najbardziej wstrzymuje przed inwestycjami w zagraniczne ETF’y. Zastanawiam się, czy zabezpieczeniem nie był by taki instrument jak CFD. Każdy artykuł jaki czytam, mówi, że CFD to instrument który nie nadaje się na inwestycję długoterminową. Mimo to ja nadal doszukuje się w CFD większych korzyści niż w ETF, przynajmniej w przypadku moich planów inwestycyjnych. Weźmy na przykład GAZPROM. Jest notowany w USD. Załóżmy czysto teoretycznie, że akcje po 3 latach od dzisiaj rosną o 70%. Zarobiłem 2 500 USD (przyjmijmy dla… Czytaj więcej »

Rob
Rob
4 miesięcy temu
Reply to  Rob

Jeszcze takie pytanie. Artykuł porównuje wiele kosztów i prowizji, które są dla mnie kluczowe i nadal borykam się w z wyborem odpowiedniego brokera. Natomiast zastanawia mnie dlaczego w porównaniu nie został ujęty eToro ?
Co jest z ETF’ami które oferuje nie tak ? Wg. informacji na stronie, ten broker nie pobiera praktycznie żadnych opłat za ETF’y i akcje. Linki z informacją poniżej. Może czegoś nie dostrzegam w tej ofercie ? Będę również wdzięczny za odpowiedź na poprzedni komentarz.

https://www.etoro.com/pl/stocks/
https://www.etoro.com/pl/trading/market-hours-fees/?category=etfs

Rob
Rob
4 miesięcy temu

rozumiem, dziękuje.
Chodzi mi o pytanie, które zadałem pod tym artykułem i sens użycia instrumentu CFD.
Komentarz zaczyna się od “Kolejny świetny artykuł! Właśnie takiego porównania szukałem.” i jest przed komentarzem o eToro 🙂

Romuald
Romuald
4 miesięcy temu

A może warto pochylić się również nad funduszami indeksowymi oferowanych przez inpzu. Opłata za zakup 0 zł, opłata za zarządzanie 0,5%. I co najważniejsze można kupić”mieszankę” funduszy indeksowych już za 100 zł.
Reasumując, mają one wiele zalet i w niektórych aspektach są lepsze niż ETF.

Romuald
Romuald
4 miesięcy temu

Ciekawy artykuł, ale nie do końca zgadzam się z niektórymi wnioskami:
np. ” poniżej 1000-2000 EUR – lepiej sobie odpuścić inwestowanie w tej opcji” dotyczy zakupu w polskich dm.
Osobiście kupuję ETFy w celu ich zdywersyfikowania (rachunek IKE) za kwotę około 2000 zł. Przy prowizji 19 zł za zakup ETF daje to faktycznie prawie 1procent prowizji. Jednak uważam, że warto ponieść zwiększony koszt zakupu bo inwestuję długoterminowo i mam ekspozycje na różne aktywa. W konsekwencji zmniejsza to ryzyko ( ale również potencjalne zyski).

Grzesiek
Grzesiek
4 miesięcy temu

Artur świetnie zebrane i na czasie.
Czy faktycznie jeśli zainwestujemy w DAX czy SP500, czy ETF w ramach rynków zagranicznych przez polski DM w ramach IKE/IKZE, to będziemy mogli skorzystać z ulg podatkowych? Wydaje mi się, że wtedy DM nie uwzględni nam tego w PIT8C. Czy się mylę?

Grzesiek
Grzesiek
4 miesięcy temu

Dzięki wielkie za informację. W takim razie trzeba tylko uważać w doborze giełdy i wybierać UK, żeby nie pobierała przy dywidendach podatku u źródła:)

Robert
Robert
4 miesięcy temu

“Rozliczenie podatkowe jest bardzo proste – otrzymujemy PIT8C, który uwzględnia wszystko co potrzebujemy do rozliczenia z fiskusem”

O ile mi wiadomo to można nawet mocniej podkreślić bo jak ktoś korzysta z ePITa to PIT8C zostanie tam automatycznie wprowadzony.
Czy to prawda?

Mariusz
Mariusz
3 miesięcy temu

Zacząłem inwestować w ETFy poprzez usługę eMakler mBanku. I dopiero po kilku transakcjach zorientowałem się, że pieniądze pobierają z konta PLN i przeliczają na USD i EUR po kursie bankowym. Spread na kursie bankowym dla USD i EUR wynosi 6%. mBank wszędzie w prospektach reklamuje niską prowizję i koszty, ale jak się doliczy spread walutowy, który stanowi 20-krotność prowizji to aż brakuje mi słów na takie wprowadzanie klientów w błąd. Chyba, że się mylę?

Robert
Robert
3 miesięcy temu

To jest prawda? Byliby zdolni do takiego rażącego oszustwa?
Mnie zapewniali kilka razy, że przy zakupie przez eMaklera przewalutowanie to kurs Reutersa plus 0,1% prowizja.

Robert
Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Robert

mdm odpisał że to nie jest prawda.

Mariusz
Mariusz
3 miesięcy temu
Reply to  Robert

Mnie na infolinii mBank potwierdzili, że w usłudze eMakler doliczany jest standardowy spread bankowy, a prowizja nie jest stała 0,1% tylko uzależniona od konkretnego ETFa.

Pawel
Pawel
27 dni temu

Fajnie, ze Bank w jakis sposob sie ustosunkowal do tego. Trzeba jednak pamietac, ze oferta mBanku jest bardzo atrakcyjna finansowo z jednej strony ale z drugiej nie jest to instrytucja charytatywna i musi na czyms zarabiac szkoda tylko, ze w ten sposob. Ja mialem podobny problem tylko z lokata gdzie musialem upominac sie o blednie obliczone odsetki co jest dziwne przy obecnym poziomie informatyzacji bankowej (przeciez nie licza tego na kartkach :). Poza tym bardzo fajny artykuł Panie Arturze i super feedback odnosnie problemu Roberta.

Agnieszka
Agnieszka
3 miesięcy temu

Dziękuję za bardzo fajny artykuł 🙂

Mam do niego jedno pytanie: czy inwestując w zagraniczne (np. te zarejestrowane w Irlandii) ETF-y typu accumulating (tj. takie, które nie wypłacają inwestorom dywidend, tylko je reinwestują) należy te “wirtualne” dywidendy (wirtualne, bo nie zostają faktycznie wypłacone) uwzględniać w rocznym zeznaniu podatkowym?

Wiem, że polskie ETF-y tego typu (np. BETA mWIG40TR) są zwolnione z podatku od dywidend oraz od podatków od dochodów kapitałowych powstałych wewnątrz funduszu, ale nie wiem, czy wynika to z faktu, że są polskie, czy po prostu tak są traktowane wszystkie ETF-y typu accumulating, niezależnie od kraju, w którym są zarejestrowane (domiciled).

Marcin
Marcin
3 miesięcy temu

Witam,
Dobrze rozumiem że kupując na przykład ETF Luxora S&P 500 na GPW płacę prowizję jak za zagraniczne ETF?

Marcin
Marcin
3 miesięcy temu

Czyli jednak mniejsze prowizje 🙂 Dziękuję bardzo za odpowiedź

Krzysztof
Krzysztof
17 godzin temu

Dzień dobry. Takiego artykułu szukałem Panie Arturze. Super. Aktualnie zastanawiam się czy szukać czegoś więcej do inwestowania jeśli już mam konto maklerskie w PKOBP. Spekuluję akcjami na GPW ponad 10 lat i na szczęście jestem na plus. Część kapitało chcę zamrozić w obligacjach. Chciałbym wyjść w złoto, ale aktualnie raczej drogie. Myślę właśnie o ETF, aby mieć spokój na dłużej, wrzucić większą gotówkę z myślą o emeryturze. Na posiadanym koncie maklerskim rozszerzyłem możliwość inwestowania na rynkach zagranicznych. Brakuje mi jednej rzeczy, która Pan ominął , aby z artykułu nie powstał tasiemiec. Pierwsza sprawa – kupując ETF dostępne w PKOBP na… Czytaj więcej »