OKIEM MAKLERA

Czy kupowanie akcji wybijających szczyty to dobry pomysł? A. Jagłowski, T. Augustynowicz

“Kup tanio sprzedaj drogo” – ta recepta na sukces intuicyjnie wydaje się prosta i słuszna. Ale w praktyce tak różowo nie jest – ustalenie kiedy jest tanio, a kiedy drogo jest niezwykle trudne. Według prostych wskaźników wyceny najtańsze spółki to często te, które są na skraju bankructwa, a “kupowanie tanich spółek” może się wręcz okazać strategią dla nas tragiczną. Okazuje się, że statystycznie dużo lepiej zachowuje się strategia dokładnie przeciwna, czyli “kup drogo, sprzedaj drożej”. Przykładem kupowania “drogo” jest wybieranie spółek, które osiągają nowe historyczne maksima. To podejście pokazał mi mój mentor w czasach, gdy jeszcze pracowałem w biurze maklerskim i jest to dla mnie cały czas istotny czynnik, który biorę pod uwagę w swoim portfelu spekulacyjnym. Zbliżone podejście stosują Tomasz Augustynowicz i Artur Jagłowski, którzy są twórcami strategii SKY IS THE LIMIT. Zaprosiłem ich do przybliżenia nam zasad, na których jest ona oparta. Tak powstał niniejszy wpis gościnny, do którego lektury serdecznie Was zapraszam.

Większość inwestorów na giełdzie skupia się na poszukiwaniu tanich, niedowartościowanych aktywów, które wraz z czasem nabiorą wartości i okażą się tzw. „złotym strzałem”. Szukają mozolnie tych ukrytych perełek, nie zdając sobie jednocześnie sprawy, że najciemniej jest pod latarnią… Statystycznie dużo lepiej od tanich akcji zachowują się te, które już są drogie, a ich cena cały czas rośnie.

Dlaczego tak się dzieje? Bo insiderzy i ludzie dobrze znający branżę, w której działa dana spółka już wcześniej dostrzegli jej potencjał i kupują akcje windując cenę do góry. Następnie dołączają kolejni inwestorzy, kupując po coraz wyższych cenach i wzmagają popytową presję, czym windują ceny jeszcze bardziej. W pewnym momencie następuje zjawisko momentum – kurs zaczyna rosnąć tak szybko, że trudno jest go zatrzymać.

Można powiedzieć, że tworzy się w ten sposób bańka spekulacyjna. To tak, jakby po torach jechał rozpędzony pociąg. Rozsądek podpowiada, żeby nie stawać na jego drodze. Nie wiedzieć jednak czemu – na giełdzie – rozsądni ludzie często przestają być rozsądni.

Zamiast kupować, próbują sprzedawać na krótko takie rozpędzone spółki – „bo są przecież absurdalnie przewartościowane”. Kontrują w ten sposób bardzo silny trend licząc, że zatrzymają rozpędzony pociąg. Kiedy w pewnym momencie ich straty są tak duże, że nie mogą ich wytrzymać albo kończy im się depozyt – w panice odkupują swoje krótkie pozycje. Tym samym dolewają benzyny do płonącego ogniska i dodatkowo podsycają wzrosty wzmagając presję popytu.

Znane powiedzenie giełdowe mówi, że „trend is your friend”. Nie walcz więc ze swoim przyjacielem i zapamiętaj, że nigdy nie jest tak drogo, żeby nie mogło być jeszcze drożej.

Trendy mają to do siebie, że trwają znacznie dłużej niż nam się wydaje.

Kupuj drogo, sprzedawaj jeszcze drożej

Jednym z najbardziej znanych powiedzeń giełdowych jest „Kupuj tanio, sprzedawaj drogo”. Te słowa wypowiedział sam Warren Buffet. Problem jednak w tym, że trudno jest obiektywnie ocenić, kiedy jest tanio. Na giełdzie nie ma równego dostępu do informacji, a o aktualnej cenie decyduje gra popytu i podaży.

Najczęściej tanie spółki są w długoterminowych trendach spadkowych, bo są jakieś powody, dla których podaż przewyższa popyt spychając ceny w dół.

I odwrotnie – dobre spółki są drogie, bo popyt przewyższa podaż windując ich ceny w górę i podsycając trend wzrostowy.

W dzisiejszym świecie tanie rzeczy są najczęściej słabej jakości. Ich niska cena z czegoś przecież wynika. Za produkty dobre jakościowo musisz zapłacić więcej. Na giełdzie jest dokładnie tak samo. Dobre spółki są drogie, bo cały czas się rozwijają. Poszerzają rynki zbytu, pozyskują nowych klientów, zwiększają swoje przychody. A ich wycena na giełdzie cały czas rośnie i koło się zamyka.

Jak zarabiać na kupowaniu drogich akcji?

Jeśli chcesz osiągnąć sukces finansowy w biznesie – musisz mieć opracowaną wcześniej strategię działania i wynikający z tej strategii biznesplan. Musisz znać rynek, na którym działasz, musisz znać konkurentów, musisz wiedzieć czy Twój produkt spełnia potrzeby Twoich klientów.

Musisz wybiegać w przyszłość i mieć odpowiednie scenariusze na wypadek różnego rozwoju zdarzeń, tak aby nie zostać zaskoczonym i nie być zmuszonym do podejmowania decyzji w panice, w oparciu o emocje.

Gra na giełdzie to jak prowadzenie własnego biznesu. Musisz przygotować się do niej w analogiczny sposób. Tak samo jak w biznesie, potrzebujesz strategii i planu działań. W przeciwnym wypadku, targany emocjami prędzej czy później stracisz swoje pieniądze.

Strategia SKY IS THE LIMIT

Taką kompletną strategią, opartą o wybicia szczytów – jest strategia Sky is the limit. Sprowadza się ona do kilku prostych zasad, a z jej pełnym opisem możesz się zapoznać klikając tutaj.

Jakie to zasady?

  1. Kupujesz tylko i wyłącznie akcje (wyjątkiem są wybrane ETFy, będzie o tym w dalszej części tekstu)
  2. Grasz tylko pozycje długie, szukając najsilniejszych na rynku spółek – takich, których kurs wybija szczyt wszechczasów (All-Time-High lub w skrócie po prostu ATH)
  3. Szukasz gorących i modnych spółek, z rozwijających się, perspektywicznych sektorów
  4. Stop-loss jest w tej strategii wielkością pozycji, czyli jeśli spółka zbankrutuje i jej kurs spadnie do zera lub zostanie wycofana z obrotu giełdowego – to poniesiesz stratę rzędu kilka % kapitału
  5. Po osiągnięciu 100% zysku na danej pozycji sprzedajesz połowę akcji, a pozostałą w portfelu połowę – masz za darmo 😊
  6. To strategia długoterminowa – stosujesz ją na interwale tygodniowym i wyższym (najlepiej na miesięcznym)

Skąd mam wiedzieć czy to naprawdę działa?

Najlepszym dowodem są liczby. Tutaj sprawdzisz wyniki za 2020 rok.

Jeśli zadajesz sobie pytanie, czy możliwe jest wcześniejsze wytypowanie spółek, zanim wybiją ATH – to mamy dobrą wiadomość 😊

Takie spółki są zazwyczaj silniejsze niż rynek, a do ich wytropienia używamy strategii mechanicznej Oszczędzaj na giełdzie. Jej stworzenie wymagało wielu godzin badań spędzonych na analizie wykresów i optymalizacji kodu ale jesteśmy bardzo zadowoleni z osiągniętych rezultatów.

Strategia mechaniczna bazuje na grze z trendem w interwale tygodniowym, gdzie jednym z triggerów jest wybicie szczytu. Dodatkowo bada kondycję szerokiego rynku i stosuje siłę relatywną, aby wyłowić liderów hossy.

Zmiany w portfelu zachodzą nie częściej niż raz na tydzień a analizy dokonywane są w weekend, kiedy rynki nie pracują.

Ta strategia pozwala z jednej strony wcześniej wyłapać początek momentum, a z drugiej – nakazuje szybkie cięcie strat.

W praktyce do jej stosowania potrzeba dużo samodyscypliny i konsekwencji w realizacji sygnałów kupna i sprzedaży. Nagrodą są generowane stopy zwrotu rzędu średnio 10-20% w skali roku w połączeniu z niskimi obsunięciami na kapitale. A w przypadku silnych trendów, które co jakiś czas rozwijają się na giełdach – efekty mogą być naprawdę spektakularne.

Poniżej stopa zwrotu z portfela GPW w okresie 1 stycznia 2020 r. – 30 kwietnia 2021 r. Tutaj sprawdzisz szczegóły i historyczne wyniki tej strategii.

Czy zamiast akcji mogę kupić ETF?

Tak, ale tylko pod warunkiem, że to ETF oparty o akcje. Może to być zarówno ETF oparty o indeks akcyjny, jak i ETF oparty o wybrany sektor. Przykładem ETFa opartego o indeks jest Invesco QQQ, który odwzorowuje zachowanie indeksu Nasdaq-100 (czyli indeksu złożonego ze 100 największych spółek nie-finansowych, notowanych na giełdzie Nasdaq). Czerwona pozioma linia na wykresie to przebicie poprzednich ATH (skrót od All-Time-High czyli szczyt wszech czasów).

Najpierw spojrzenie bardzo długoterminowe – wykres w perspektywie kwartalnej:

A poniżej wykres tego samego ETFa ale w interwale tygodniowym, ilustrujący „pocovidowe” wybicie szczytów.

ETF oparty o wybrany sektor? Proszę bardzo: kwartalne wybicie szczytów przez XLV, ETFa opartego o wybrane spółki z sektora opieki zdrowotnej. Wybicie jest zaznaczone na wykresie poziomą czerwoną linią.

A poniżej wykres tego samego ETFa, ale w interwale tygodniowym – „pocovidowe” wybicie ostatniego szczytu uformowanego przed wybuchem epidemii:

Oba przedstawione w przykładach ETFy mają jeszcze jedną wspólną cechę – są w długoterminowych trendach wzrostowych i od dłuższego czasu są silniejsze niż rynek.

Jeśli więc stoisz z boku, czekając aż nadejdą spadki na rynkach akcji i patrzysz jak rynek rośnie bez Ciebie – to posłuchaj dlaczego warto zainteresować się drogimi spółkami. Dzięki zaproszeniu Artura Wiśniewskiego mieliśmy przyjemność poprowadzić wykład na organizowanej przez niego konferencji Jak inwestować na giełdzie. Jeśli zarejestrowałeś się wcześniej na konferencję – obejrzysz go bezpłatnie. A jeśli zainteresowała Cię nasza strategia i chcesz sięgnąć do źródeł – serdecznie zapraszamy na naszego bloga JAK OSZCZĘDZAĆ NA GIEŁDZIE.

5 3 votes
Article Rating

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

Powiadomienia o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments