GIEŁDA

Jak inwestować na giełdzie – radzi 84 ekspertów

jak-inwestowac-na-gieldzie

BOOM!!! Czekałem na ten wpis ponad 2 lata! W tym czasie przeprowadziłem ponad 100 wywiadów, poznając mnóstwo wspaniałych ludzi. To wielka przyjemność i przywilej móc zadawać nurtujące mnie pytania osobom o dużej wiedzy i doświadczeniu. Warren Buffett mawiał „bądź chciwy, gdy inni się boją”. Postanowiłem zapytać przedstawicieli polskiego rynku kapitałowego, jakimi zasadami kierują się w inwestowaniu. Dziękuję wszystkim, którzy podzielili się swoimi przemyśleniami. Mam nadzieję, że lektura artykułu będzie dla Was inspirująca!

1. Sobiesław Pająk (DM BOŚ)

Don’t Invest in Something You Don’t Understand.

2. Paweł Zaremba-Śmietański

„Większość zawsze się myli.”

W powyższym stwierdzeniu konsumują się stwierdzenia poboczne: „bądź chciwy, gdy inni się boją”, „kupuj, gdy leje się krew”, „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. To są stwierdzenia słuszne, ale wynikające z pierwotnej zasady: kwestionowania opinii większości.

3. Mateusz Krupa (Erste Securities)

Chociaż 6 na 10 razy mieć rację 🙂

4. Michał Krajczewski (BM BNP Paribas)

1. W inwestowaniu liczą się dwie zasady:

a. Po pierwsze nie tracić

b. Po drugie nie tracić

2. Pozwól zyskom rosnąć i ucinaj straty

5. Jacek Janiuk (Pekao TFI)

Kupuj tanio, sprzedawaj drogo.

6. Kamil Gemra (Inner Value)

Inwestuj tylko w to, co rozumiesz. Patrz na biznes operacyjny i czy wiesz skąd się biorą pieniądze.

7. Dominik Bekkewold (Fidelity International)

1. Lepiej skupić się na samym czasie w inwestycjach, niż szukaniu odpowiedzi na pytanie czy jest czas na cokolwiek

2. Skuteczne inwestycje bazują na trzech filarach:

a. określenie celu inwestycyjnego,

b. określenie horyzontu inwestycyjnego

c. określenie strategii inwestycyjnej, takiej która może połączyć cel i horyzont inwestycyjny

3. Szukanie okazji inwestycyjnych to nie wyłącznie analiza arytmetyczna oparta na historycznych wynikach, tak samo jak nie da się prowadzić samochodu wpatrując się tylko w lusterko wsteczne.

8. Paweł Cymcyk (Związek Maklerów i Doradców)

Inwestuj łyżeczką, nie chochlą.

Niezależnie od doświadczenia, wielkości portfela czy skali akceptowanego ryzyka podchodź do inwestowania mniejszymi krokami. Dzięki temu unikniesz największych emocji i strat.

9. Piotr Kuczyński

  1. Nigdy nie wkładaj całego kapitału w jedną inwestycję.
  2. Jeśli masz sporo pieniędzy to 10% lokuj w fizyczne złoto (sztabki, monety).
  3. Nie słuchaj inwestorów radzących uśredniać „do dołu”. To bardzo często prowadzi do katastrofy.
  4. Uśredniaj „do góry” i systematycznie podnoś zlecenia stop loss.
  5. Bądź konsekwentny. Lepsza jest byle jaka strategia niż jej brak.
  6. Nie obawiaj się licznych, małych strat.
  7. Stosuj analizę techniczną, ale pamiętaj, że jej trafność to najwyżej 60%.

10. Michał Stopka (MichalStopka.pl)

Zasada nr 1: Nigdy nie trać pieniędzy

Zasada nr 2: Nigdy nie zapominaj o zasadzie nr 1

(Warren Buffet)

Uzasadnienie: Zanim zajmiesz pozycję upewnij się, że wiesz dokładnie, co robisz. Ludzie tracą pieniądze, bo nie wiedzą co robią.

11. Marcin Brendota (BM Alior Bank)

  1. Lepiej stracić okazję niż pieniądze.
  2. Są inwestycje dobre i długoterminowe 🙂

12. Tomasz Kania (BM Santander)

„Szukaj tam, gdzie inni się boją.”

To na co ja zwracam uwagę to fakt, że ludzie przeceniają swoje umiejętności predykcji przyszłości. Z jednej są nadmiernie optymistyczni, gdy wszystko dzieje się po ich myśli. Spójrzmy jak wiele osób nie jest w stanie ocenić nawet własnej przyszłości decydując się na instytucję małżeństwa, dla której statystyki rozwodów są jednoznacznie brutalne. Z drugiej strony ludzie są nadmiernie pesymistyczni w sytuacjach kryzysowych – często wyceniając jedynie katastroficzny scenariusz. Sporo rolę odgrywają tu media generując negatywny szum, informacje o tragediach i katastrofach oglądają się zdecydowanie lepiej. Dlatego w przypadku serii negatywnych wydarzeń dotyczących jakiegoś tematu, informacje pozytywne dochodzą zdecydowanie wolniej. Warto tu również wspomnieć o efekcie stadnym, który występuje na rynku, człowiek często czuje się najbezpieczniej w grupie powielając opinie innych. Dlatego w mojej ocenie na dużej próbie spółek okazji, inwestycyjnych zdecydowanie lepiej szukać w gronie spółek z tzw. problemami, wycenianych często z dyskontem do rynku, które wymagają bardziej skrupulatnej oceny, a często kupując je trzeba zmierzyć się ze sprzeciwem grupy. Oczywiście realizacja takiej strategii w praktyce jest niezwykle trudna. Często czynnikiem który jest największym ograniczeniem jest barak cierpliwości inwestorów, którzy zbyt szybko tracą wiarę w jej powodzenie. Druga istotna kwestia, to selekcja samych spółek. Większość z nas posiada zestaw cech jakie powinna posiadać spółka idealna. W praktyce oczywiście musimy pójść na kompromis i szczególnie na naszym parkiecie z listy 20-30 czynników – zostaje najczęściej czynnik niskiej wyceny 🙂

13. Filip Rudnicki (10 procent rocznie)

Jeśli nie wiesz ile wynosi Twoja przewaga nad rynkiem, to najprawdopodobniej to rynek ma przewagę nad Tobą.

14. Jarosław Przybył (Investhink.org)

  1. Żeby realnie pomnażać inwestycje musisz wziąć na siebie ryzyko rynkowe
  2. Myśl długoterminowo, nie inwestuj (poza obligacjami skarbowymi i wysokiej jakości korporacyjnymi) jeżeli twój horyzont jest krótszy niż 5 lat
    1. Szansa, że zarobisz dużo w krótkim okresie czasu (i potem tego nie stracisz) jest bliska zeru
    2. W krótkim terminie rynkami finansowymi rządzą emocje
    3. W dłuższym terminie stopy zwrotu z aktywów ryzykownych (akcji) są dość przewidywalne i powtarzalne
  3. Planuj
    1. Wyznacz cele
    2. Nie inwestuj środków, które będziesz potrzebował w horyzoncie 5 lat
    3. Zbuduj poduszkę bezpieczeństwa
    4. Wyznacz środki, które będziesz inwestował (jednorazowa inwestycja, regularne wpłaty)
    5. Failng to plan is planning to fail
  4. Wyznacz ryzyko/zmienność portfela jaką jesteś w stanie znieść (alokacja)
  5. Dywersyfikuj – inwestuj globalnie (szczególnie w części akcyjnej)
    1. Odpowiedz czy chcesz mieć w portfelu ekspozycję faktorową (małe i średnie spółki, value, quality itp.)?
    2. Nie próbuj wybrać najlepszego rynku
  6. Nie próbuj za wszelką cenę pobić rynku, premia rynkowa sama w sobie jest zadawalająca
  7. Skup się na kosztach
  8. Nie próbuj wyczuć rynku
  9. Ignoruj szum rynkowy – patrz punkt nr 2
    1. Nie podążaj za tłumem
    2. Nie skupiaj się na rzeczach, nad którymi nie masz kontroli
  10. Nie odbieraj wyników portfela/sytuacji rynkowej na poziomie osobistym
  11. Pamiętaj o swoich ograniczeniach
  12. Trzymaj dyscyplinę
    1. Rebalancing
    2. Uśrednianie
  13. Bądź cierpliwy – patrz punkt nr 2
  14. Jeżeli wygrałeś przestań grać
    1. Jeżeli osiągnąłeś swój cel (np. masz środki na zabezpieczenie emerytalne – powiedzmy 25 lat bieżących wydatków – wyjdź z ryzyka rynkowego i przesuń środki w obligacje inflacyjne).

15. Raimondo Eggink

Konsekwentnie realizuj własny plan inwestycyjny i nie oglądaj notowań giełdowych.

16. Ryszard Rusak (Generali Investments TFI)

Trend is your friend.

17. Grzegorz Zalewski (DM BOŚ)

Zastanawiałem się mocno nad tymi złotymi zasadami, bo zwykle jest tak, że zapisuję różnego rodzaju myśli i przez lata zebrało się tego mnóstwo.

Skoncentruję się więc na takich, które cytowałem dość często właśnie dlatego, że były zgodne z moimi przemyśleniami, czy też właśnie do tych przemyśleń doprowadziły.

Na początek Larry Hite, jeden z rozmówców Jacka Schwagera z „Czarodziejów rynku”. Chyba mój ulubiony trader z całej tej książki, aktywny do dziś.

Nie mogąc ściśle określić zysków, należy dokładnie ocenić potencjalne straty.

W tym zdaniu mieści się to wszystko co jest istotne na rynku. Niepewność co do zysków, a tym samym konieczność liczenia ryzyka.

Drugie zdanie to wypowiedź George Kleinmanna, byłego naczelnego Futures Magazine, który w jednym z wywiadów powiedział:

To nie informacje są istotne, tylko reakcja rynku na nie.

Przeczytałem to bardzo dawno temu. Prawdopodobnie nałożyło się to na moje próby zrozumienia, dlaczego czasem dobra informacja prowadzi do wzrostów, a czasem do spadków i odwrotnie. A ponieważ zawsze bardziej interesowało mnie zachowanie ludzi w zbiorowościach, niż sposoby wyceny czy analiz było to również uporządkowanie własnych przemyśleń. Tak! Dokładnie. Nie ma co zastanawiać się JAK zareaguje rynek na daną wiadomość. O wiele więcej da się odczytać, co do możliwego przyszłego zachowania, gdy już zobaczymy jaka będzie reakcja. Słaba reakcja na dobre informacje mówi bardzo dużo o kondycji rynku czy akcji.

Jako ostatnie zdanie zostawiłem sobie prowokacyjną myśl Martina Fridsona, autora kilku książek, filantropa i zarządzającego

Przestałem inwestować wbrew opinii większości, kiedy odkryłem, że wszyscy inni też to robią.

Dobrze jest myśleć, że jesteśmy genialni i potrafimy działać wbrew tłumowi, rozpoznawać w odpowiednich momentach punkty zwrotne. Praktyka i doświadczenie na rynku pokazuje, że może nam się uda raz, a może nawet kilka razy przewidzieć punkt zwrotny. Ale w gruncie rzeczy podążanie za trendem jeśli on trwa długo bywa o wiele skuteczniejsze i mniej frustrujące. Co więcej „kontrariańskie” podejście, czyli właśnie wbrew opinii innych jest o tyle złudne, że podczas długotrwałych trendów jest mnóstwo kontrarian, którzy czekają i czekają i czekają. I jeśli tylko się nie wykrwawią, to któryś z nich zostaje guru, bo przewidział załamanie.

18. Tomasz Korecki (EFIX DM)

Giełda to taka stołówka bez świateł gdzie każdy może przyjść i najeść się do woli. Kiedy zapala się światło za wszystkich płacą Ci, którzy stoją przy ladzie.

19. Bartosz Krzesiak (DM Navigator)

Cierpliwość popłaca a pośpiech poniża 🙂

20. Kamil Cisowski (DI Xelion)

If investing is entertaining, if you’re having fun, you’re probably not making any money. Good investing is boring.

21. Daniel Kostecki (Rynki na Żywo)

Nie wszystko jest dla wszystkich. Każdy może chwycić za gitarę i uczyć się na niej grać, ale nie każdy zostanie wirtuozem.

Podobnie jest w aktywnych inwestycjach, których też praktycznie może podjąć się każdy, ale tylko nielicznym będzie to wychodziło ponadprzeciętnie. Stąd warto po jakimś czasie zastanowić się, czy aktywne inwestowanie jest dla mnie. Czy mam na to czas, cierpliwość, nerwy i chęci. Jeśli tak, czuję z tego satysfakcję, mam dobre wyniki, nie burzy to porządku w innych dziedzinach życia, to bardzo dobrze. Jednak jeśli odczuwamy presję wyniku, rozdrażnienie niepowodzeniami, brak cierpliwości, stres, to warto pomyśleć o produktach jak obligacje, lokaty, itp. Nie wszystko jest dla wszystkich, ale każdy znajdzie coś dla siebie, tylko najpierw trzeba się dowiedzieć, przez spróbowanie, co jest dla mnie odpowiednie.

22. Jacek Lempart (System Trader)

  1. By być zwycięzcą w długim okresie czasu, musisz umieć przegrywać w krótkim okresie czasu. Możesz to zrobić, jeśli masz wiarygodną przewagę rynkową, proste podejście do rynku i realistyczne oczekiwania (Gary Antonacci)
  2. Nie musisz być inteligentniejszy od pozostałych. Musisz być tylko bardziej zdyscyplinowany od innych. (Warren Buffett)
  3. Prostota jest wielką zaletą, ale wymaga ciężkiej pracy, aby ją osiągnąć, i edukacji, aby ją docenić. Co gorsza, złożoność lepiej się sprzedaje. (Edsger Dijkstra)

23. Grzegorz Pułkotycki (Starfunds.pl)

  1. Nie oczekuj zysku bez ryzyka.
  2. Nikt nie zna przyszłości. Ktokolwiek twierdzi inaczej, kłamie.
  3. Miej pokorę dla rynku. Twoim największym wrogiem jest Twoje ego. Ucz się eliminowania emocji przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
  4. Im dłuższy horyzont inwestycyjny tym większe szanse na sukces w inwestycjach. Bądź cierpliwy. Łatwiej przewidzieć kierunek ruchu niż moment jego nadejścia.
  5. Nie inwestuj w instrumenty/rynki/aktywa, których nie znasz lub nie rozumiesz. Te skomplikowane nie są lepsze od prostszych.
  6. Na rynkach nic dwa razy się nie zdarza.
  7. Większa ilość transakcji nie gwarantuje wyższych zysków.
  8. Zmienność i rynkowy sentyment z ekstremów powracają do swych długoterminowych średnich.
  9. Dywersyfikacja i właściwa alokacja portfela sposobem na niezdolność do przewidywania przyszłości.
  10. W ekstremach postępuj wbrew opinii większości.

24. Andrzej S. Nartowski (AndrzejNartowski.pl)

  1. Można przewidzieć ruch gwiazd, lecz nie szaleństwo ludzi (Izaak Newton po utracie 20 000 funtów, podówczas ogromnej fortuny, w South Sea Bubble 1720-1721);
  2. Cztery najbardziej kosztowne słowa: tym razem będzie inaczej (John Templeton);
  3. Czas na sprzedaż następuje przed krachem, nie po nim!  (John Templeton)
  4. Bądź ostrożny w interesach, albowiem wokół pełno jest oszustwa (z Dezyderaty, śpiewanej w Piwnicy pod Baranami na zakończenie spektakli);
  5. Gdzie nie ma corporate governance, pieniądze inwestorów idą na zatracenie;
  6. Giełda jest miejsce, gdzie pieniądze przechodzą z rąk do rąk, aż przejdą we właściwe ręce – a czy Twoje, Inwestorze, są właściwe?

25. Dominik Łyżwa (Forum TFI)

Poznaj branżę zanim zainwestujesz.

Uzasadnienie: Zasada pozornie wydaje się trywialna, jednak regularnie spotykam inwestorów, którzy nie znają spółki i rynku – mimo, że wydaje im się inaczej. Jedyne co uchroni nas przed dużym zdziwieniem, gdy ceny gwałtownie się zmienią to dogłębne poznanie otoczenia, w którym przedsiębiorstwo funkcjonuje i samego biznesu. Inwestor powinien doskonale orientować się jak spółka generuje przychody, jakie ma marże, co jest głównymi pozycjami kosztowymi, jakie są ryzyka i szanse dla spółki, jakie są uregulowania prawne rynku i wiele, wiele innych. Ważne jest także zbadanie i porównanie podobnych przedsiębiorstw. Zawsze podkreślam, że przeczytanie kilkunastu wiadomości o spółce i zerknięcie na podsumowanie sprawozdania to za mało. Jeżeli biznes jest dla Ciebie zbyt trudny lub niejasny – odpuść. Podsumowując: żeby pieniądze pracowały dla Ciebie, najpierw Ty musisz na to zapracować.

26. Mariusz Maciej Drozdowski (MMD)

Bierz z rynku zyski „małą łyżeczką”. Zapomnij o złotych strzałach… one dają szybko zarobić, ale równie szybko zerują konto.

27. Alfred Adamiec (NDM)

  1. Nie bój się myśleć niezależnie od przeważającej grupy fachowców, naprawdę dobrych fachowców, ale pamiętaj, że i Ty nie jesteś nieomylny.
  2. Zdecydowaną część czasu na giełdzie większość ma rację. Ale myli się najczęściej w kluczowych – dla portfela inwestycyjnego – momentach.
  3. Wiele różnych dróg może prowadzić do sukcesu inwestycyjnego, ale na pewno nie każda będzie Ci pasować
  4. Nie inwestuj w sposób nieodpowiedni do Twojego temperamentu, charakteru, poziomu wrażliwości na negatywne bodźce.
  5. Najtrudniej na giełdzie inwestorowi poznać swoje własne słabości

28. Michał Cichosz (Skarbiec TFI)

Moje 3 złote zasady inwestowania:

  1. Wzrost –  czy przychody oraz cash flowy spółki potrafią rosnąć przynajmniej w tempie 20 proc. rocznie. Mamy wtedy sygnał, że spółka działa albo na innowacyjnym rynku, który gwałtownie się rozwija albo na tradycyjnym i nasyconym rynku, ale stworzyła nowe rozwiązanie, która pozwala dynamicznie zabierać udziały innym uczestnikom.
  2. Efektywność biznesu czyli zwrot na zainwestowanym kapitale (ROIC) – przy wysokim wzroście biznesu szalenie istotną kwestią jest ilość kapitału, który jest potrzebny do skalowania wzrostu. Szukam biznesów  mało kapitałochłonnych, gdzie wzrost biznesu można generować bez wielkich inwestycji w środki trwałe (takim przykładem są chociażby produkty i usługi o charakterze cyfrowym)
  3. Jakość (cash flows vs. Zyski) , którą mierzymy przepływami pieniężnymi na tle wyników księgowych. Gotówka jest dla nas ważniejsza niż zysk, bo uwiarygadnia ono model biznesowy spółki i redukuje ryzyko tzw. „papierowych zysków”. Przepływy pieniężne znacznie trudniej zmanipulować niż księgowe zyski.

Ważne: Wszystkie trzy kryteria muszą być spełnione dla spółki razem bez wyjątku!  Wtedy prawdopodobieństwo pobicia rynku znacznie rośnie (vide wyniki Skarbiec Spółek Wzrostowych).

29. Zbigniew Papiński (App Funds)

Moim zdaniem najważniejsza jest ochrona kapitału. Dlatego początkujący inwestor powinien zaczynać od niskich stawek i powoli uczyć się zarządzania kapitałem oraz swoimi emocjami. Poza tym zachęcam do regularnego oszczędzania i inwestowania nadwyżek finansowych. Do tego celu świetnie nadają się tanie fundusze indeksowe i ETF-y, które powoli zdobywają popularność także w Polsce.

30. Tomasz Jaroszek (Doradca.tv)

Co nie jest stanowczym tak, jest stanowczym nie.

Jeśli większość czynników przemawia za inwestycją, ale pojawia się jeden czynnik ryzyka, który ewidentnie nie daje mi spokoju, odpuszczam inwestycję. Doszedłem do tych wniosków z biegiem lat – jeśli lekceważyłem tę zasadę, prawie zawsze ten jeden czynnik ryzyka materializował się po czasie.

31. Paweł Juszczak (Dom Analiz SII)

1. Unikaj tego, czego nie rozumiesz.

Nie inwestuj w skomplikowane instrumenty finansowe, których mechanizm funkcjonowania jest dla Ciebie niejasny. Dotyczy to także inwestycji w akcje czy obligacje spółki, której specyfika działalności jest dla Ciebie trudna do zrozumienia.

2.Inwestowanie to nie aptekarstwo.

Jeśli uważasz, że spółka jest niedowartościowana, to w długim terminie nie ma większego znaczenia, czy kupiłeś akcje za „kilka groszy” mniej, czy więcej. Wyczekiwanie dołka może natomiast spowodować, że ich kurs mocno urośnie, a dobra okazja Ci ucieknie.

3.Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

Jeśli w spółce lub jej otoczeniu dzieje się źle, to w porę tnij straty; nie łudź się, że notowania zaraz odbiją tylko dlatego, że wcześniej spadły. Uwolnione środki można zainwestować w innym, lepszym miejscu i tam próbować odrobić poniesione straty.

32. Andrzej Powierża (DMBH)

Nie ważne co się zdarzy, ważne co rynek będzie za chwilę myślał, że się zdarzy.

33. Jakub Bentke (AgioFunds TFI)

  1. Zawsze określ najpierw, na jaką stratę Cię stać, a następnie sprawdź, ile możesz stracić na konkretnej inwestycji.
  2. Nie inwestuj w produkt, którego nie rozumiesz.
  3. Nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka.

34. Piotr Bieżuński (Nobili Partners)

Kiedy spekulujesz – celem jest zarobienie pieniędzy. Jednak kiedy inwestujesz – to interes, który nie przynosi nic poza pieniędzmi, nie jest dobrym interesem. Jak inwestuję?

– (świadomie)

Nie angażuję się w projekty i inwestycje, których nie rozumiem.

– (cierpliwie)

Ktoś ujął to dobrze: „Nie musisz odnosić sukcesów ciągle, lecz tylko wystarczająco często”.

– (odpowiedzialnie)

Nie chcę, aby moje pieniądze albo działalność NOBILI świadomie przynosiła szkody lub naruszała prawa innych. Dlatego np. nie współpracuję z podmiotami i doradcami (w tym z rynku kapitałowego), którzy swoimi działaniami pokazali, że nie przestrzegają norm i zasad.

– [perspektywicznie]

Dobrymi inwestycjami są również m.in. solidna edukacja dzieci i dbanie o zdrowie. A także rozwój kompetencji merytorycznych moich współpracowników.

35. Przemysław Barankiewicz (zByka.pl)

Miej dystans do wycen, wskaźników, rekomendacji – zastanów się, że skoro rynek na tyle wycenia wartość akcji, to może to mimo wszystko najlepszy miernik faktycznej wartości. Unikaj wszelkich rynkowych mód i nie myl dobrej spółki z dobrą akcją – to często są dwie różne rzeczy. A przede wszystki miej głowę na karku, sam podejmuje decyzje i z każdej, zwłaszcza tej nieudanej, wyciągaj wnioski. Zawsze się rozwijaj. Nigdy nie panikuj.

36. Tomasz Miziołek (ETF.com.pl)

W inwestowaniu dostajesz to, za co nie płacisz (w oryginale: „In investing, you get what you don`t pay for” – John Bogle)

37. Adam Maciejewski

Wybrane zasady dotyczące inwestowania w różne klasy aktywów, nie tylko giełdowe:

  1. Twój profil akceptowalnego ryzyka powinien się zmieniać zależnie od wieku – im jesteś starszy, tym mniej ryzykuj.
  2. Dobrze zrozum w co inwestujesz – rzadko kiedy to co usłyszysz od oferującego jest pełną prawdą.
  3. Czytaj z pełnym zrozumieniem czynniki ryzyka, ale z rezerwą – wyrób sobie własną opinię na temat ryzyk.
  4. Sprawdź historię i opinię kluczowych osób mających wpływ na konstrukcję i wartość kupowanego instrumentu.
  5. Stosuj zasadę bardzo ograniczonego zaufania do zarządzających funduszami a jeszcze bardziej ograniczonego do sprzedawcy (dystrybutora) instrumentu finansowego.
  6. Nie inwestuj w instrumenty niepłynne lub z istotnym ryzykiem utraty/ograniczenia płynności.
  7. Analizując potencjał wzrostu wartości inwestycji analizuj również możliwe zmiany w otoczeniu w perspektywie czasu trwania inwestycji.
  8. Dywersyfikuj inwestycje (także na poziomie klas aktywów), ale nie tak, byś nie był w stanie ich na bieżąco monitorować.
  9. Planuj swój cashflow z uwzględnieniem ryzyk inwestycyjnych.
  10. Unikaj inwestycji w startupy, chyba, że bardzo wierzysz w pomysł i bardzo ufasz założycielom i zarządzającym (profesjonalnie i w zakresie uczciwości).

38. Sobiesław Kozłowski (Noble Securities)

  1. Ja jestem największym swoim wyzwaniem przy inwestowaniu.
  2. Wiem, co wiem oraz nie wiem, czego nie wiem.
  3. Słuchaj innych, ale decyzje podejmuj zgodnie z własną strategią inwestycyjną.
  4. Przy inwestowaniu bądź twardy jak skała oraz zwinny jak puma.

39. Jędrzej Janiak (F-Trust)

„Zrozum zanim zainwestujesz.”

Zależy nam na tym, żeby inwestor wiedział z jednej strony skąd ma się wziąć każda złotówka zysku, której oczekuje, jak i z jakimi ryzykami oraz kosztami dana inwestycja jest związana. Świadomość tego jak działa dany produkt, czy jest to fundusz inwestycyjny, obligacja czy np. lokata strukturyzowana, pozwala bardziej świadomie podjąć decyzję o zaangażowaniu swoich środków. Konstrukcja każdego z opakowań, w jakim oferowane są możliwości inwestycyjne dla inwestorów ma swoje wady i zalety, o których trzeba wiedzieć, by świadomie podjąć ryzyko. Znajomość kosztów oraz sposób i pobierania pozwala ocenić zbieżność lub rozbieżność interesów nabywającego jak i oferującego danych produkt finansowy. Istotne jest również dopasowanie charakteru produktu do indywidualnych preferencji co do zysku oraz związanego z nim ryzyka oraz cyklu koniunkturalnego. Stąd w F-Trust cyklicznie, w każdym miesiącu, weryfikujemy stan cyklu gospodarczego i określamy, jaka klasa aktywów jest w danej chwili adekwatna (Barometr Gospodarczy F-Trust). Dzięki temu inwestor ma punkt wyjścia przy podejmowaniu decyzji o składzie swojego portfela inwestycyjnego. Ma świadomość jak z cyklicznego punktu widzenia powinien wyglądać jego portfel, a wszelkie odstępstwa są efektem świadomej decyzji.

40. Remigiusz Iwan (RynekObligacji.com)

„Inwestuj w daną pozycję, daną grupę instrumentów taką część środków, aby w razie krachu nadal mieć spokojny sen.”

Inwestycyjnie ukształtował mnie kryzys i krach z lat 2007-2008. Stąd moja główna zasada dotyczy dywersyfikacji, a przy okazji spokoju.

41. Maciej Goliński (InsideBar.pl)

„Plan the trade, trade the plan.”

Głęboko wierzę w konsekwencję, plan i jego realizację.

42. Emil Ślązak (SGH)

„Sprzedaż bardziej istotna niż kupno.”

Wielu inwestorów koncentruje się na analizie kupna walorów, natomiast nie przywiązuje aż tak dużej wagi do decyzji sprzedaży, o czym świadczy niechęć do korzystania ze stop loss czy stop profit. W konsekwencji wiele zysków ma formę wyłącznie wirtualną lub wiele osób zostaje z przymusu inwestorami długoterminowymi.

43. Mirosław Kachniewski (Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych)

„Nie rozumiem – nie kupuję”.

Wg mnie najczęstszym i największym błędem inwestorów jest kupowanie akcji spółek, których modelu biznesowego (a co za tym idzie – profilu ryzyka) nie rozumieją. W przypadku niezrozumiałych zysków nie jest to problemem, ale kiedy dochodzi do strat – inwestorzy czują się sfrustrowani, a niekiedy wręcz – oszukani. W jeszcze większym stopniu dotyczy to kupowania skomplikowanych produktów finansowych, których profilu strat i zysków nie rozumieją często nawet sprzedający, co przekłada się na duże rozmiary missellingu, niekiedy nawet skutkujące szerokim odbiorem medialnym (polisolokaty, obligacje GetBack).

44. Krzysztof Cesarz (Eques TFI)

1. Jeśli chodzi o podejście do zarządzania aktywami i do uczciwości wobec Klientów, kierujemy się słowami Warrena Buffeta.

„Dwadzieścia lat trwa budowanie reputacji. Jej zrujnowanie może potrwać 5 minut. Gdy zdasz sobie z tego sprawę, zaczniesz postępować inaczej, bardziej ostrożnie.”

2. Jeśli chodzi o inwestycje w tym inwestycje na rynku akcji cenimy sobie spostrzeżenia Petera Lyncha, które są proste ale bardzo trafne.

„Wiedz co posiadasz w portfelu i wiedz dlaczego to posiadasz.”

„Za wszystkimi akcjami stoją konkretne firmy. Trzeba znać spółki w które się inwestuje.”

45. Przemysław Gerschmann (Equity Magazine)

Jeśli miałbym wskazać jedną, najważniejszą maksymę w inwestycjach i biznesie to byłby słowa Charliego Mungera:

Remember that reputation and integrity are your most valuable assets — and can be lost in a heartbeat.” 

46. Mirosław Bajda (Eurorating)

  1. Unikaj spółek z wysokim zadłużeniem i niską płynnością
  2. Kupuj spółki z niskim P/BV i P/E
  3. Dywersyfikuj portfel inwestycji (ale nie za bardzo)
  4. Stosuj zarówno analizę fundamentalną, jak i techniczną
  5. Patrz na ratingi kredytowe spółek

47. Karol Matczak (mBank)

„Keep it simple.”

Żyjemy w czasach, w których otacza nas coraz większa złożoność procesów, instrumentów finansowych. Wszystko to okraszone jest łatwością dostępu do całej masy informacji (w większości szkodliwej dla inwestorów). Trzeba naprawdę poświęcić wiele czasu, korzystać z pomocy specjalistów w węższych dziedzinach i o innym podejściu, aby to wszystko zrozumieć. Trudno też przezwyciężyć błędy behawioralne, na które wszyscy jesteśmy narażeni. Dlatego inwestując ważne, abyśmy rozumieli, gdzie przelewamy nasze pieniądze. Pozwoli to na odpowiednie zarządzanie ryzykiem i ocenę potencjalnego zysku. Warto zwracać się o opinie ekspertów, przy czym podstawowym wymaganiem powinien być prosty i zrozumiały język opinii. Nie bójmy się dopytywać, prosić o wyjaśnienie. Pamiętajmy przy tym, że lepiej jest mniej zarobić na prostszym instrumencie, albo pozostać przy gotówce, niż musieć odrabiać straty. W długim terminie to działa. Zwróćmy uwagę, jak wyglądają dzisiaj stopy zwrotu inwestorów, którzy kilka lat temu zaczęli globalnie inwestować w akcje i dług, budując swoje portfele w oparciu o proste zasady dywersyfikacji o światowe rynki (nawet z jakimś udziałem rodzimych podmiotów), a jak tych, którzy szukali różnego rodzaju alternatywnych inwestycji lub próbowali łapać dołki i górki. A przecież inwestowanie może być dużo prostsze – rynki i gospodarki pomagają nam w długim terminie, wystarczy mieć je w portfelach.

Jeden zarządzający, gdy ocenialiśmy jego fundusz na wewnętrzne potrzeby, powiedział – „jeśli nie rozumiem biznesu (bo jest bardzo zaawansowany/skomplikowany – przyp. autora), to go kupuję. Ta osoba już tam nie pracuje, a stopy zwrotu były jednymi z najgorszych na rynku.

48. Beata Szparaga-Waśniewska (Ipopema Securities)

Szukając pomysłów inwestycyjnych do własnego portfela kupuję tylko spółki, które respektują zasady ładu korporacyjnego – równo traktują wszystkich akcjonariuszy, transparentnie komunikują się z rynkiem i nie oszukują w sprawozdaniach finansowych.

49. Radosław Piotrowski (DM RDM)

Stałe płynięcie z prądem nie wygeneruje ponadprzeciętnych wyników – kiedy trzeba myśl nieszablonowo, działaj niesztampowo, doprawiając to szczyptą zdrowego rozsądku.

50. Marek Kaźmierczak (Aviva Investors)

1. Jeżeli spółka jest bardzo dobra i działa w słabym sektorze tj. ze słabymi perspektywami wzrostu, to przejdź do kolejnej spółki i branży. Szkoda tracić czas.

2. Problemy w wielu spółkach zaczynają się od głowy tj. Zarządu lub głównego właściciela. Dokładnie analizuj ten aspekt i bądź czujny.

51. Grzegorz Raupuk (Analizy Online)

  1. Jeśli już zacząłeś inwestować, nie bądź w tym obszarze leniwy. Przynajmniej od czasu do czasu.
  2. Obietnice regularnego zarabiania powyżej rentowności lokat, czy obligacji skarbowych to tylko obietnice. Puste obietnice.
  3. Jeśli chcesz osiągnąć sukces i od czasu do czasu pomnażać swoje oszczędności, musisz wiedzieć i rozumieć instrumenty w które inwestujesz. Inaczej liczysz tylko na szczęście.
  4. Lepiej słuchać i uczyć się od tych, którzy mówią o swoich porażkach, niż od tych, którzy mówią i skupiają się na samych sukcesach.

52. Jacek Welc (UE we Wrocławiu)

Moja podstawowa zasada inwestowania, mająca zastosowanie w analizie fundamentalnej spółek, to ZASADA CZUBKA GÓRY LODOWEJ (Iceberg Principle).

Sprowadza się ona do tego, że gdy analizując sprawozdanie finansowe znajdę w nim jakieś choćby drobne nieścisłości (lub cokolwiek sugerującego, że raportowane wyniki finansowe spółki mogły być „podrasowane”), to nawet gdyby dana wątpliwa kwestia wydawała się jedynie drobiazgiem, zakładam że może to być jedynie wierzchołek góry lodowej. Zakładam zatem, iż podobnie jak w przypadku gór lodowych, gdzie widoczny jest jedynie bardzo niewielki fragment (wystający ponad taflę wody), tak w sprawozdaniach finansowych widoczne są jedynie niewielkie rysy i pęknięcia, które mogą jednak być elementem znacznie poważniejszych (choć niewidocznych) problemów.

A zatem mając jakiekolwiek (choćby drobne) wątpliwości, co do wiarygodności sprawozdań finansowych danej spółki, od razu eliminuję ją jako potencjalny cel inwestycyjny.

53. Adam Drozdowski (InValue Multi-Asset)

„Te same rzeczy zdarzyły się dzisiaj, które zdarzyły się wczoraj tylko dla innych ludzi”.

To zdanie wypowiedziane przez Waltera Winchella amerykańskiego dziennikarza oddają sens szukania rozwiązań teraźniejszych problemów w przeszłości. Jest to szczególnie istotne na rynku kapitałowym, na którym na wartość spółek wpływają zarówno dane fundamentalne, jak i nastawienie inwestorów, zaś pewne zjawiska występują cyklicznie.

54. Wojciech Białek (WojciechBialek.pl)

Najważniejszą „złotą zasadą” inwestowania jest „zasada wiecznego powrotu„. Druga najważniejsza zasada inwestowania brzmi: „nic dwa razy się nie zdarza„.

55. Sebastian Liński (AXA TFI)

W inwestowaniu kieruję się prostą zasadą: „Kupuj drogo, sprzedawaj tanio.

Wszyscy próbują kupować tanio i sprzedawać drogo, więc postępując odwrotnie, nie ma się żadnej konkurencji. 🙂

56. Michał Masłowski (Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych)

Dywersyfikuj i w poszczególne akcje/walory inwestuj małe kwoty. Takie podejście ma tę zaletę, że ewentualne niepowodzenie, porażka i nawet solidny spadek kursu danej akcji nie powoduje załamania na całym portfelu. Toteż nawet nagłe bankructwo jednego podmiotu i wyzerowanie wartości akcji nie spowoduje tego, że my będziemy musieli wycofać się z rynku. To z kolei powoduje, że można spać w miarę spokojnie, bo wiemy, że choćby nie wiadomo co się działo, to pozostaniemy na rynku. Oczywiście jest też druga strona medalu i czasami zdarzy się gwałtowny wzrost kursu jednej z naszych akcji. Wówczas pozostanie nam jedynie żal, że tak mało zainwestowaliśmy w dany walor. Ważąc jednak co jest ważniejsze: ochrona kapitału i małe ryzyko, czy szanse na spory zarobek, ale przy większym ryzyku, ja wybieram to pierwsze. Oczywiście nie wolno z tą dywersyfikacją przesadzić. Nie powinniśmy mieć w portfelu zbyt dużo akcji, gdyż nie będziemy w stanie solidnie analizować żadnego z posiadanych podmiotów.

57. Krzysztof Borowski (SGH)

Generalnie moja dewiza to „Rynek ma zawsze racje„, co niejako wiąże się z zasadą poszukiwania św. Grala. Trzeba starać się rozszyfrować rynek i dobrać do niego odpowiednie metody inwestycyjne, a nie analizować go z punktu posiadanych pozycji czy tez „życzeniowo”.

58. Emil Szweda (Obligacje.pl)

Na rynku obligacji najważniejsza jest zasada dywersyfikacji. Podziel obligacyjny portfel na co najmniej kilku emitentów i ograniczaj zaufanie do małych spółek, bo takie statystycznie najczęściej upadają.

59. Maciej Samcik (Subiektywnie o Finansach)

Inwestuj te pieniądze, których nie będzie ci brakowało, gdyby zniknęły.

60. Dominik Niszcz (Raiffeisen International)

Niezależnie od tego jak długo analizuję daną inwestycję, to mam świadomość, że prawdopodobnie istnieją czynniki cenotwórcze o których nie wiem i o których dowiem się po tym jak już wpłyną na cenę. Dlatego podstawa to nie wkładać wszystkich oszczędności do jednego worka.

Zwróciłbym też uwagę na maksymy Paula Samuelsona i Alexandra Eldera przestrzegające przed zbyt częstym i emocjonalnym zawieraniem transakcji, przypominające mi o zasadzie znanej dziś w niektórych kręgach jako „HODL”: „Inwestowanie powinno być jak oglądanie schnącej farby albo rosnącej trawy. Jeśli szukasz emocji weź 800 dolarów i jedź do Las Vegas.” oraz „Pamiętaj, że twoim celem jest zawierać transakcje dobrze, a nie często”.

Poza tym, często warto zrobić sobie przerwę od rynku i nie żałować straconych okazji do zarobku, bo na pewno pojawią się inne. I mieć świadomość, że, jak powiedział Donald Trump, czasem nasza najlepsza inwestycja to ta do której nie doszło.

61. Albert Rokicki (Longterm.pl)

Nigdy nie kupiłbym akcji spółki, której nie chciałbym posiadać na własność, gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe.

62. Jarosław Jamka (Quercus TFI)

Generalnie można powiedzieć, że każda strategia inwestycyjna, rodzaj analizy, styl zarządzania itd. działa do momentu aż „przestanie działać”. Po jakimś czasie ponownie może zacząć działać i przynosić oczekiwane wyniki. Niemniej świadomość braku zawsze działającego podejścia w inwestowaniu pozwala moim zdaniem na lepsze zarządzanie ryzykiem portfela, wymusza w pewnym sensie dywersyfikację sposobów inwestowania, a także pozwala na lepsze kontrolowanie własnych błędów inwestycyjnych (które muszą się wydarzać i są po prostu jednym z elementów procesu inwestycyjnego).

Najtrudniejsze w inwestowaniu jest wychwycenie momentu zmiany reżimu rynku, czyli momentu w którym dotychczasowe podejście dające nam sukcesy przestaje działać i zaczyna przynosić straty.

Ale żeby zarabiać, trzeba brać ryzyko. To ryzyko można rozumieć jako brak 100% pewności, że nasze wnioski analityczne są słuszne i nasza decyzja inwestycyjna przyniesie zyski. Aby zwiększyć szansę na sukces w inwestowaniu należy zbliżyć się ze swoimi analizami jak najbliżej tych 100%. A moja recepta na sukces w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych może niestety okazać się trochę nudna: im więcej (różnych) analiz tym lepiej.

63. Kamil Mikołajczak (Templeton Asset Management TFI)

Jedyni inwestorzy, którzy nie muszą dywersyfikować swych portfeli to tacy, którzy nie mylą się absolutnie nigdy. (John Templeton, 1983)

64. Robert Szweda / Bartosz Stryjewski (BPS TFI)

  1. Zawsze używaj spisanego planu zawierającego kryteria opisujące:
    1. Moment otwarcia i zamykania pozycji,
    2. Zdefiniuj swoją przewagę na rynku, oraz metody zarządzania ryzykiem,
    3. Jaki produkt zamierzasz handlować?
    4. Ile dziennie transakcji zamierzasz zrobić?
    5. Określ maksymalny dzienny limit straty,
    6. Jak długo zamierzasz trzymać otwartą pozycję?
    7. Statystyki: takie jak długość trzymania pozycji zyskownej i straty (bardzo częsty błąd to zbyt krótkie trzymanie zysku a zbyt długie trzymanie straty), maksymalny ruch w kierunku otwartej pozycji i w kierunku przeciwnym.
  2. Zawsze używaj zleceń stop loss zdefiniowanych przed otwarciem transakcji. Brak zleceń stop loss wcześniej czy później doprowadzi do bankructwa.
  3. Zarządzaj ryzykiem. Nigdy nie ryzykuj ponad to co możesz stracić. Ryzykuj maksymalnie 2% kapitału. Nie warto trzymać całego kapitału u brokera, im mniejszy procentowy udział tym lepiej, zwłaszcza jeśli handlujemy z dźwignią. Kompletnie akceptuj ryzyko każdej transakcji, jeśli nie akceptujesz to jej nie zawieraj.
  4. Nigdy nie pozwól zyskowi zamienić się w stratę.
  5. Pozwól rosnąć zyskom, ucinaj straty w myśl zasady „trend is your friend” czyli podążaj za trendem i nie walcz z nim. W silnym trendzie rynkowym, ceny instrumentów finansowych poruszają się od skrajnego niedowartościowania do skrajnego przewartościowania (i na odwrót). Dlatego próba sprzedaży akcji „na górce” w trendzie wzrostowym albo kupna akcji „w dołku” w trendzie spadkowym, często kończy się porażką i ceny podążają dalej z trendem.
  6. Traktuj trading jako biznes. Jak każdy biznes wymaga wydatków, strat, niepewności, stresu i ryzyka, poszukiwań nowych stylów i zasad które są odpowiednie dla nas. Ucz się od osób które osiągnęły już sukces i dalej zarabiają na tradingu.
  7. Bądź cierpliwy, pamiętaj, że rynek przez 80% czasu jest w trendzie bocznym a tylko 20% w trendzie.
  8. Myśl w kategoriach prawdopodobieństw, np. otwieram pozycję long przy poziomie 2345 i oczekuję z prawdopodobieństwem 60% iż rynek będzie rósł a 40% że będzie dalej spadał. Nie musisz wiedzieć co się stanie żeby zarabiać pieniądze. Pamiętaj że każdy moment na rynku jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
  9. Pamiętaj, że wszystko może się wydarzyć. Pamiętaj że w długim terminie będziesz zarabiał, nie bój się mylić na każdej transakcji (pamiętaj, iż jej wynik jest losowy 50/50).

65. Krzysztof Pado (BDM)

Nie kupuj akcji, gdzie wszystkie rekomendacje brzmią „kupuj”. Większość zainteresowanych inwestorów zdążyła już kupić przed Tobą.

66. Beata Idem (Schroders)

Przede wszystkim inwestuje w to, co rozumiem i w co wierze. Jeśli w coś uwierzę za szybko, to zadaje sobie pytanie czy na pewno to rozumiem. Na dodatek jestem cierpliwa. Inwestycja tak jak i biznes muszą mieć czas, aby dojrzeć. Jeśli dojrzeją, szybko zaczynam zastanawiać się gdzie pojawiają sią kolejne okazje inwestycyjne/ biznesowe. Jeśli ten proces się wydłuży, to czekam aby dojrzały. Jeśli w międzyczasie uwarunkowania na tyle się zmienią dla mojej inwestycji czy biznesu że ich dojrzewanie nie będzie już możliwe to wówczas zamykam pozycje. Bez żalu, bo dalej wiem ze przyłożyłam się do jej rozpoczęcia i to że nie wyszło nie jest niczyją winą a jedynie zmianą warunków rynkowych, na które wpływu nie miałam.

67. Piotr Żółkiewicz (Zolkiewicz & Partners)

  1. W rozwijających się biznesach w długim terminie stopa zwrotu inwestora dąży do zwrotu na kapitale (ROE) posiadanej spółki.
  2. Alokacja wypracowywanego kapitału przez zarządy najczęściej jest dla inwestora równie ważna lub ważniejsza od samej działalności operacyjnej spółki. Bardzo niewielki odsetek zarządów rozsądnie alokuje kapitał.
  3. Analizowanie trendów makroekonomicznych, inflacji, stóp procentowych, zachowania indeksów giełdowych – niemal zawsze jest stratą czasu. Jest to aktywność zupełnie niepotrzebna do tego by osiągać ponadprzeciętne stopy zwrotu.
  4. Zakładanie, że uda się zmienić model biznesowy firmy lub sposób myślenia jej zarządu jest obarczone dużym ryzykiem. Wytwarzanie dobrych produktów i usług jest trudniejsze niż się wydaje. Wszystko zazwyczaj trwa i kosztuje znacznie więcej niż przewiduje budżet. Będąc inwestorem znacznie łatwiej (i zyskowniej) jest obstawiać rzeczy, które się nie zmienią niż liczyć na to, że coś się zmieni po naszej myśli.
  5. W inwestowaniu nie ma „punktów za trudność”. Zysk kogoś kto zarobi bardzo dużo na jednej spółce trzymając ją przez lata jest wart nie mniej niż kogoś kto w międzyczasie by osiągnąć ten sam zysk przeanalizował setki pomysłów i dokonał wielu krótkotrwałych inwestycji. Dobry inwestor nie potrzebuje więcej niż kilku dobrych pomysłów w trakcie swojej kariery.

68. Mariusz Śliwiński (Maklers.pl)

Zasada 1: Nigdy nie trać pieniędzy!

Zasada 2: Zawsze pamiętaj o zasadzie numer 1.

(Warren Buffett)

Każda inwestycja jest narażona na ryzyko. Nawet lokata bankowa zawiera pewną dozę ryzyka – jest gwarantowana Bankowym Funduszem Gwarancyjnym do 100.000 euro. Należy pamiętać, iż w przeszłości dobre okresy dla inwestycji przeplatały się ze gorszymi okresami. Jeśli ktokolwiek „gwarantuje Ci” iż uzyska stopę zwrotu znacząco przekraczającą stopę zwrotu z lokaty bankowej lub z inwestycji w obligacje Skarbu Państwa patrz na niego podejrzliwie i pamiętaj, iż zawsze występuje jakieś ryzyko, nawet jeśli ten ktoś zapewniałby Cię, że takiego ryzyka nie ma. Czas uczy pokory. Również w inwestycjach.

69. Paweł Malik (GazetaGieldowa.pl)

Szukaj wartości, której nie widzi jeszcze rynek.

Poprzez analizę fundamentalna spółki, jej otoczenia i perspektyw można szybciej zobaczyć przyszłą poprawę wyników zanim rynek ją zobaczy. To działa szczególnie na małych spółkach, które nie są na celowniku zawodowych analityków.

70. Andre Helin (BDO Polska)

Ufaj swojej intuicji. Korzystaj z wiedzy makroekonomicznej w dłuższej perspektywie. Nie ulegaj informacjom prasowym.

71. Jacek Maliszewski (DMK)

  1. Nie prognozuj, REAGUJ!!
  2. Unikaj niepotrzebnego ryzyka.
  3. Bądź jednocześnie skrajnie ostrożnym i skrajnie agresywnym (te zdanie wypowiedział Taleb i ja się z tym w pełni zgadzam).
  4. Bądź cierpliwym!
  5. Nie miel powietrza 🙂

72. Agnieszka Panek (Credit Agricole)

  1. Sprawdź atmosferę w otoczeniu spółki, w którą chcesz inwestować. Psychologia na giełdzie pełni kluczową rolę.
  2. Nigdy nie kupuj jedynie dlatego, że cena jest niska. Nigdy nie sprzedawaj jedynie dlatego, że cena jest wysoka.
  3. Nie bój się ryzykować w ramach swojego portfela. Akceptuj duże zyski i małe straty.
  4. Kiedy masz wątpliwości wycofaj się.
  5. Nie przekładaj emocji z życia prywatnego na decyzje inwestycyjne. Pamiętaj o zasadach, do których respektowania sam się zobowiązałeś.

73. Przemysław Staniszewski

Oto moja lista 8 wskazówek pochodzących od 4 osób, których książki i droga życiowa były dla mnie drogowskazem jak poruszać się na rynku kapitałowym:

Peter Lynch

  • Jeśli nie prowadzisz rozpoznania firm, masz takie same szanse, jakbyś w pokerze nie zaglądał do kart.
  • Trzeba wiedzieć jakie akcje się posiada i dlaczego. Argument „One muszą pójść w górę” to za mało.

 Warren Buffett

  • Cena jest tym, co płacisz. Wartość jest tym, co otrzymujesz.
  • Nie musisz być technikiem rakietowym. Inwestowanie nie jest grą, w której facet ze 160 IQ pokonuje faceta ze 130 IQ.

Philip Fisher

  • Na giełdzie pełno jest ludzi, którzy znają cenę wszystkiego, lecz nie znają wartości niczego.
  • Kupuj akcje firm, które dysponują konkretnym planem osiągnięcia długoterminowego wzrostu zysków i które charakteryzują się cechami uniemożliwiającymi łatwe skopiowanie jej sukcesu przez nowych konkurentów.

Sir John Templeton

  • Cztery najniebezpieczniejsze słowa w świecie inwestowania to: ‘tym razem jest inaczej’.
  • Hossa rodzi się w pesymizmie, rośnie w sceptycyzmie, dojrzewa w optymizmie i umiera w euforii. Czas maksymalnego pesymizmu to najlepszy czas na zakup, a czas maksymalnego optymizmu to najlepszy czas na sprzedaż.

74. Ewa Paga (Fundacja im. Lesława Pagi)

Wskaźniki giełdowe i osiągane zyski to nie wszystko. Ważne jest też to, czy spółka działa etycznie, czy dba o pracowników, społeczność i środowisko. To korzyści widoczne w dłuższej perspektywie.

75. Grzegorz Mizerski (Versus Capital)

Każdy inwestor powinien dywersyfikować swój portfel inwestycyjny. To pierwsza i podstawowa reguła inwestycyjna. W dobrze zdywersyfikowanym portfelu powinny znaleźć się więc i lokaty i obligacje SP oraz akcje. Do 10% aktywów można zainwestować w aktywa alternatywne np. w złoto. Do rozważenia na pewno wciąż mało znane u nas a powszechne w USA np. akcje amerykańskich REIT-ów giełdowych. Ta klasa aktywów jest bardzo płynna (ponad 7 mld USD obrotu dziennie), przynoszą stabilne dywidendy i atrakcyjną całkowitą stopę zwrotu na poziomie ok. 12% średniorocznie w okresie ostatnich ponad 40 lat. Dlatego akcje te ma w swoim portfelu ponad 80 mln Amerykanów. Struktura portfela oczywiście jest pochodną apetytu inwestora na ryzyko i jego wiedzy o poszczególnych klasach aktywów.

76. Marek Rybiec (iWealth)

Ja mam jedną główną zasadę w inwestowaniu, skierowaną do moich Klientów: nigdy nie polecę Klientowi inwestycji, w którą sam bym nie zainwestował.

77. Marcin Reszka (Reszka.edu.pl)

Łańcuch jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo. U inwestorów indywidualnych zazwyczaj tym najsłabszym ogniwem jest psychika. Szczególnie wtedy, gdy otwierają pozycje i zamiast zysków pojawiają się straty.
Przed dokonaniem transakcji napisz plan działania. Określ co zrobisz, gdy rynek nie zachowa się tak, jakbyś chciał. Cokolwiek by się nie działo, to trzymaj się tego planu.
Jeśli będziesz ucinał szybko straty, a jedna na pięć transakcji okaże się zyskowna to jest szansa, że osiągniesz sukces.
Kurs idzie w pożądanym przez Ciebie kierunku? Daj zyskom rosnąć, ale jak jest zysk to zabezpiecz go poprzez stop loss. Zdarza się, że inwestor ma zysk 30%, a ostatecznie zamyka pozycję na stracie 50%.

78. Mariusz Kanicki (MariuszKanicki.pl)

Nie wszystko złoto, co się świeci.

Inwestor powinien czuć się ze swoją inwestycją dobrze. Jeśli spółka i akcjonariusz dominujący nie szanują akcjonariuszy mniejszościowych, rodzą się wątpliwości co do oświadczeń o dbałości o środowisko, pracowników, kontrahentów i trudno czuć się z taką inwestycją dobrze.”

79. Bartosz Pawlak (Baltic Capital TFI)

It’s not whether you’re right or wrong, but how much money you make when you’re right and how much you lose when you’re wrong. (George Soros)

80. Paweł Biedrzycki (Strefa Inwestorów)

W inwestowaniu w spółki giełdowe uważam, że kluczowe jest precyzyjnie określenie jej charakteru. Takim klasycznym podziałem jest segmentacja na spółki typu value i growth. W przypadku analizy tych pierwszych skupiamy się na faktach, konkretach i liczbach. Punktem wyjścia jest zawsze analiza struktury akcjonariatu i określenie kto spółkę kontroluję. Kolejnym krokiem jest analiza pozycji rynkowej, poziomu marż, siły marki i sytuacji finansowej w jakiej się firma znajduje. Tego rodzaju analiza jest w stanie odpowiedzieć nam na pytanie czy spółka jest atrakcyjna czy też nie nieatrakcyjna na tle rynku, branży czy innych podobnych firm.

W przypadku spółek typu growth stosuję inne podejście. Mniej interesuje mnie to co było i jest, ale bardziej to co zarząd spółki planuje zrobić i dopiero realizuje. Tutaj koncentrujemy się na zapowiedziach i śledzimy czy kierujący spółką je realizują. Jeżeli tak się dzieje i przynosi to korzyści to w kolejnym etapie analizujemy czy spółka podnosi sobie poprzeczkę i realizuje coraz bardziej ambitne projekty. Klarowne plany, „dowożenie” i konsekwentne podnoszenie poprzeczki to moim zdaniem kluczowe czynniki determinujące wartość firmy z tego segmentu w długim terminie.

81. Leszek Żybura (Level Wander)

Zajmuję się głównie rynkiem Forex, tworząc systemy automatyczne. Przez ostatnie 7 lat „przeorałem” bardzo wiele systemów. Sama strategia powinna być prosta. Najważniejsza dla mnie jest stabilna metodologia dopuszczania strategii na rynek. Obejmuje ona kilka etapów:

  1. Zautomatyzowanie i uogólnienie pomysłu
  2. Wykonanie testów na danych historycznych
  3. Przeniesienie strategii na konto demo
  4. Go/No-Go na konto real

Do tego dodałbym jeszcze dywersyfikację instrumentów oraz dobranie stałej wielkości pozycji na pewien okres. Bardzo przydatnym elementem jest konsultacja pomysłów, działań i wyników w wąskiej zaangażowanej grupie ludzi, wśród których są nie tylko algotraderzy, ale również osoby grające manualnie również niekoniecznie z wykształceniem wyższym lub niekoniecznie umysły ścisłe. Praca w takiej grupie jest dość dużym wyzwaniem jednak przynosi efekty niemożliwe do osiągnięcia samodzielnie.
Poza tym sukces to efekt „szczęścia”, mix dobrych warunków rynkowych, uczciwego brokera i niezawodności maszyn oraz procesów kodowania, analizy i tworzenia…

82. Trystero

Szukanie na strychu schronienia przed nalotem bombowym jest kontrariańskie, ale nie jest mądre. Nie każde działanie idące wbrew uśrednionej opinii tłumu przynosi korzyści. Powyższa zasada dotyczy także inwestowania. By osiągnąć wyniki lepsze niż rynek trzeba działać inaczej niż rynek. Jednak dużo inwestorów ma bardzo nierealistyczny obraz skutecznego kontrariańskiego inwestowania. Obraz inspirowany podkolorowanymi medialnymi sylwetkami inwestorów znanych z ostrych, grubych kontrariańskich ruchów. Skuteczne kontrariańskie inwestowanie nie musi być spektakularne. Wyżej oceniam szanse inwestora, który dołączy do gorącego trendu (np. długa pozycja na popularnej spółce) i później kontrariańsko go opuści zanim zrobi to rynek niż inwestora, który kontrariańsko i odważnie będzie otwierał krótkie pozycje na rozgrzanych rynkach.

83. Ryszard Miodoński (Noble Funds TFI)

W życiu zawodowym i jako zarządzający wyznaję dwie zasady. Pierwsza zasada, bardziej ogólna, mówi że za większość sukcesów odpowiada naprawdę ciężka praca. Oczywiście talent i szczęście też odgrywają tu jakąś rolę. Z moich dotychczasowych obserwacji wynika jednak, że oba te elementy są w długim terminie zależne właśnie od ciężkiej pracy. Druga zasada mówi natomiast, że błędów nie da się w pełni unikać. Trzeba umieć się więc do nich przyznawać. Tylko w ten sposób można się na nich uczyć oraz unikać dużych strat.

84. Kasia Iwanoska (Finanse od Kuchni)

Podstawowa zasada jest taka, że nie ma jednej „uniwersalnej zasady”. Nawet słynne „Bądź chciwy, gdy inni się boją” Buffetta zda się na nic, jeśli kupimy akcje lub w inny sposób zainwestujemy w firmę, która właśnie upada albo jest piramidą finansową.

W inwestycjach staram się trzymać przede wszystkim zdrowego rozsądku. Inwestowaniem w różne aktywa zajmuję się przez ponad ćwierćwiecze. Spory kawałek mojego życia przepracowałam również zarządzając ryzykiem, także produktów finansowych dla dużej, międzynarodowej grupy finansowej. Wiem w jak skomplikowane analizy, obliczenie, wykresy i rozważania można się wdać… tylko czy to jest potrzebne? Dzisiejszy świat i rynek finansowy są coraz bardziej złożone, mamy coraz więcej algorytmów, narzędzi, które mogą nam pomóc w podejmowaniu decyzji… i właśnie dlatego najlepiej jest według mnie upraszczać swój proces decyzyjny, trzymać się podstaw i zdrowego rozsądku. „Upraszczaj i wzmacniaj to co działa” – to ostatnio moja dewiza na wielu życiowych polach. W inwestycjach też. Co to konkretnie oznacza?

Zawsze zaczynaj od zrobienia swojego profilu inwestycyjnego i profilu pod dane aktywo, które chcesz nabyć. Pytania typu: po co chcesz zainwestować? Jaki rezultat chcesz osiągnąć? Jakie ryzyko jesteś gotowy „zjeść”? Na czym Ci zależy – wzroście wartości aktywa (albo spadku 😉 czy na regularnych przepływach pieniężnych? Jaką kompozycję portfela pod kątem ryzyka chcesz mieć? Ile czasu na zajmowanie się tą inwestycją chcesz/możesz poświęcać?

Te pytania i parę innych są zawsze punktem wyjścia.

Inaczej podejdziesz do inwestycji, których celem jest budowanie przepływów a inaczej, jeśli chcesz zarabiać na wzrostach lub spadkach wartości danego aktywa. Zadziałasz inaczej, jeśli nastawiasz się na spekulację, inaczej jeśli na budowanie portfela, który ma działać długoterminowo… inaczej, jeśli znasz się na danym typie inwestycji, inaczej jeśli uczysz się dopiero danego rynku, aktywa, czy nawet testujesz jakąś nową strategię.

Prowadź także dziennik inwestycji, w którym wpisujesz transakcje, powody, dla których podjąłeś taką, a nie inną decyzję, podstawowe parametry transakcji i rynku. To szalenie pomaga w racjonalnej analizie, nauce, wyciąganiu wniosków, uczeniu się na błędach… a czasami stwierdzeniu, że zwyczajnie jakiś typ inwestycji Ci nie wychodzi, a inny tak, więc można bardziej racjonalnie podjąć decyzję o tym co zostawić, rozwijać w portfelu… a co sobie odpuścić.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której warto pamiętać inwestując. W inwestycjach ryzyko jest ZAWSZE. To jest cecha (nawet z samej definicji), a nie wada inwestycji. Najgorsze co możemy robić, to udawać i zaklinać się, że ryzyka nie ma. Pycha i pewność „wiedzy” – to pierwszy krok do dużej „wtopy”. W inwestycjach wszystko jest możliwe. To, że coś jest mało prawdopodobne, wcale nie oznacza, że tego nie ma… i stawiając na drugiej szali tych co się „wiecznie boją” – to, że coś jest prawdopodobne, wcale nie oznacza, że to się wydarzy, albo, że nie ma sposobów na to, żeby to prawdopodobieństwo jeszcze obniżyć. Dlatego jeśli chodzi o inwestycje trzeba uczyć się, testować, analizować, wyciągać wnioski, dostosowywać strategię i sposoby w jakie mitygujemy ryzyka. Znaleźć swoją własną, idealną równowagę między „risk & reward” czyli między ryzykiem, a zarobkiem. Na to zwyczajnie trzeba czasu, prób… wygranych i przegranych.

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Artur WiśniewskiSzymon FlisPiotr VirxTomasz Recent comment authors
  Powiadomienia o nowych komentarzach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomasz
Gość

Bardzo dobry o potrzebny artykuł! Dziękuję!

Piotr Virx
Gość
Piotr Virx

Nie atakuj od razu! Bądź jak wilk polujący na owce!

Szymon Flis
Gość

Dziękuje za ten artykuł!