INWESTOWANIE

Prześwietlamy fundusze indeksowe inPZU – czy warto zainwestować?

inpzu-fundusz-indeksowe-front1

Czy na polskim rynku funduszy inwestycyjnych szykuje się rewolucja? Wystartowała platforma inPZU, na której dostępne są tanie fundusze indeksowe. Opłata za zarządzanie wynosi 0,5% – to poziom niespotykany dotąd na naszym rynku. W zamian dostajemy możliwość inwestowania praktycznie na całym świecie. Postanowiłem prześwietlić inPZU, więc jeśli myślisz o inwestowaniu – zapraszam do lektury. Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • Dlaczego fundusze indeksowe – czym różnią się od funduszy aktywnie zarządzanych?
  • Jak wygląda inwestowanie w fundusze inPZU?
  • Jak skonstruowane są fundusze i ich benchmarki (ryzyko walutowe, dywidendy, podatki itd.)
  • W jaki sposób i jak skutecznie odwzorowują rynek?
  • Jak wygląda ich konkurencja?
  • Dla kogo ta oferta jest dobra?

Jeśli w artykule nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania/wątpliwości, proszę napisz je w komentarzach – spróbuję odpowiedzieć.

Czym są fundusze inPZU?

Fundusz inPZU to Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty (SFIO) z wydzielonymi subfunduszami. Formalnie jest to jeden fundusz, który dzieli się na 6 subfunduszy. W praktyce mówi się więc o funduszach. Tego typu konstrukcja jest bardzo powszechna i od wielu lat stosuje ją większość funduszy otwartych (FIO i SFIO).

Co to jest fundusz indeksowy?

Fundusze inPZU są funduszami indeksowymi, co oznacza, że stosują pasywną strategię inwestowania. Aby to wyjaśnić, warto najpierw spojrzeć na fundusze zarządzane aktywnie, które są dobrze znane na naszym rynku.

Fundusze indeksowe vs fundusze aktywnie zarządzane

Zdecydowana większość funduszy na naszym rynku to fundusze aktywnie zarządzane. W przypadku funduszy akcyjnych przeważnie oznacza to, że zarządzający spośród wielu akcji na giełdzie starają się wybrać tylko te najlepsze, aby zarabiać więcej niż cały rynek (indeks akcji). Brzmi to bardzo rozsądnie. Świetnie robi to na przykład Warren Buffet, uważany za najlepszego inwestora na świecie, który w długim terminie zarabia 20% rocznie, podczas gdy amerykański rynek akcji daje ok. 7%). Jednak zdecydowanej większości zarządzających ta sztuka się nie udaje – uzyskują oni słabsze wyniki, niż szeroki rynek akcji. Mówiąc inaczej, uzyskaliby lepszy wynik, gdyby nie robili nic, tzn. zamiast próbować typować najlepsze spółki, kupili wszystkie akcje na giełdzie. W 2016 roku indeks WIG pokonało 15% funduszy, a w poprzednich latach mniej więcej jedynie co trzeci fundusz wygrywał z WIG’iem.

fundusze-pokonaly-wig-2003-2015

Z czego może wynikać niska skuteczność funduszy aktywnie zarządzanych?

Po pierwsze, nie wszyscy zarządzający podejmują równie dobre decyzje.

Po drugie, fundusze akcyjne przeważnie trzymają 10% aktywów w gotówce, aby zapewnić płynność ewentualnych wypłat. W akcjach pracuje więc tylko 90% aktywów. To też sprawia, że w okresach bessy zarządzającym łatwiej pobić rynek, bo mają mniej akcji. Widać to było m.in. w roku 2015.

Po trzecie, fundusze aktywnie zarządzane w Polsce pobierały do tej pory dość wysoką opłatę za zarządzanie – średnio 3,5% rocznie. To obniża wyniki inwestycyjne, powodując że zarządzającym trudniej jest „wygrać z rynkiem”.

fundusze-inwestycyjne-oplaty-za-zarzadzanie

W takim razie może korzystajmy jedynie z najlepszych funduszy?

To nie jest takie proste. Fundusz, który w danym roku roku pokonał WIG niekoniecznie musi tego dokonać w kolejnych latach. Historia pokazuje, że bardzo ciężko jest osiągać powtarzalne wyniki. Fundusze, którym udawało się pokonać WIG kilka lat z rzędu, można policzyć na palcach jednej ręki.

To może lepiej „nic nie robić”?

Właśnie dlatego zaczęły powstawać fundusze indeksowe. Ich celem nie jest „pokonanie rynku”, lecz próba jak najbardziej dokładnego naśladowania indeksu. Skoro zarządzający „nie robi nic”, tzn. nie próbuje analizować, które akcje są najlepsze, to koszy funkcjonowania funduszu mogą być niższe. W przypadku funduszy inPZU opłata za zarządzanie wynosi 0,5% (fundusze aktywnie zarządzane – średnio 3,5%). Tak niski poziom opłaty do tej pory nie był niespotykany na polskim rynku. Upraszczając, roczny wynik funduszu powinien wynosić mniej więcej tyle, co indeks minus opłata (0,5%). Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć – fundusz indeksowy nigdy nie pokona rynku. Ale przynajmniej jego wynik nie powinien bardzo odstawać od stopy zwrotu szerokiego rynku (różnica powinna wynosić mniej więcej tyle, co wysokość opłaty za zarządzanie). I to jest kwintesencja idei funduszy indeksowych.

Ile można zaoszczędzić?

Poziom opłaty za zarządzanie ma wpływ na wyniki inwestycyjne, więc warto brać ją pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.

Aktywnie zarządzane fundusze akcyjne pobierają przeciętnie 3,5% rocznie, a fundusze inPZU 0,5%. Różnica wynosi 3 punkty procentowe rocznie. W okresie 10 lat oznacza to oszczędności ok. 35%. To sporo.

Muszę zastrzec, że 3,5% to średni poziom opłaty, który funkcjonował do tej pory. W styczniu 2019 weszło w życie rozporządzenie, które przewiduje, że maksymalna wysokość opłaty za zarządzanie od 2022 roku ma wynosić maksymalnie 2% (w okresie przejściowym będzie stopniowo być obniżana: 2019-3,5%, 2020-3%, 2021-2,5%). W związku z tym, oszczędności z tytułu różnicy w opłacie za zarządzanie w przyszłości powinny być niższe, niż 3 pp.

Aktywnie zarządzane fundusze obligacyjne pobierają przeciętnie 1,5%. Różnica jest więc mniejsza, niż w przypadku funduszy akcyjnych, bo ok. 1 pp (1,5%-0,5%). W przypadku dłużnych papierów wartościowych jest to całkiem sporo ze względu na niższą stopę zwrotu na obligacjach.

Gdzie można kupić fundusze inPZU?

Fundusze indeksowe inPZU dostępne są jedynie przez specjalną internetową platformę inPZU. O ile fundusze aktywnie zarządzane PZU TFI dostępne są u wielu dystrybutorów (banki, niezależni pośrednicy), to fundusze indeksowe inPZU nie są dostępne nigdzie indziej. Dlaczego? Opłata za zarządzanie jest na tyle niska, że TFI PZU w zasadzie nie ma się czym dzielić z innymi dystrybutorami.

Platforma działa 24h na dobę, więc nie jesteśmy ograniczeni do czasu pracy pośrednika. Można ją obsługiwać przez urządzenia mobilne, co daje pełną swobodę dostępu. Nie trzeba posiadać rachunku maklerskiego, odchodzą zatem dodatkowe koszty i formalności.

Ile trzeba mieć pieniędzy?

Próg wejścia jest bardzo niski. Minimalna wartość wpłaty do funduszy wynosi 100 PLN.

W jakiej walucie się inwestuje?

Niektóre fundusze inPZU inwestują w Polsce, a niektóre za granicą. W każdym przypadku inwestuje się w PLN. Walutą, która się wpłaca i otrzymuje z powrotem jest PLN.

Jak wygląda zakup?

Podobnie, jak w przypadku wszystkich FIO i SFIO, jednostki uczestnictwa kupujemy bezpośrednio od towarzystwa (TFI PZU), korzystając z platformy inPZU. Nie można ich kupić na rynku wtórnym (na GPW).

Najpóźniej w czasie 3 dni roboczych po dokonaniu wpłaty jednostki uczestnictwa pojawią się na naszym rejestrze na platformie. Umorzenie środków też powinno potrwać kilka dni. Jest to więc procedura analogiczna, jak w przypadku innych FIO i SFIO.

Po jakiej cenie kupujemy i sprzedajemy?

Jednostki uczestnictwa są wyceniane codziennie, jednak w dniu zakupu nie wiemy po jakiej dokładnie cenie je nabywamy. Cena zostanie ustalona w następnym (lub kolejnym) dniu roboczym. W przypadku umorzenia wygląda to podobnie. W przypadku innych FIO i SFIO zasady rozliczania wyglądają dokładnie tak samo.

Fundusze można zamieniać

Dokonując pierwszej wpłaty można kupić jednostki jednego lub więcej funduszy. Potem można te fundusze dowolnie, bezkosztowo zamieniać, dzięki czemu możesz zmieniać strategię w zależności od sytuacji. Minimalna wartość zamiany to 100 zł.

Ile to kosztuje?

Jedyną opłatą, którą się ponosi, jest opłata za zarządzanie – wynosi ona 0,5% w skali roku, niezależnie od wybranego funduszu. Przynajmniej obecnie, bo prospekt funduszu przewiduje, że może ona wynosić maksymalnie 1%.

Opłata jest uwzględniana w codziennej wycenie jednostek uczestnictwa. TFI samo pobiera ją z aktywów (codziennie pobiera 1/365 stawki 0,5%). Zatem cena jednostki uczestnictwa, którą widzimy, to cena netto – pomniejszona o opłatę. Pod tym względem fundusze inPZU również nie różnią się niczym od innych FIO czy SFIO.

Klienci nie ponoszą żadnych opłat dystrybucyjnych (manipulacyjnych). Nie ma opłat za:

  • nabycie
  • umorzenie
  • zamianę
  • prowadzenie rejestru

Kiedy płaci się podatek?

Fundusz inPZU jest funduszem parasolowym. Oznacza to, że przenosząc środki między funduszami nie ponosisz podatku od zysków kapitałowych.

Podatek zostanie pobrany dopiero na samym końcu – przy umorzeniu jednostek uczestnictwa. Odbywa się to automatycznie. Jest on pobierany przez TFI, które przekazuje go potem do Urzędu Skarbowego. Nie dostajemy PIT, sami nic nie rozliczamy. Stawka podatku od zysków kapitałowych od lat się nie zmieniła – wynosi obecnie 19%.

Jak wpłacać i wypłacać pieniądze?

Pierwsza wpłata musi być dokonana za pośrednictwem platformy inPZU. Instrukcja, jak to zrobić, znajduje się na dole tego artykułu.

Kolejne wpłaty mogą się odbywać w dwojaki sposób:

  1. za pośrednictwem platformy inPZU
  2. przelewem bankowym

Ta druga opcja to idealne rozwiązanie dla osób, które chciałyby regularnie (np. co miesiąc) wpłacać określoną kwotę w oparciu o zlecenie stałe. Numer rachunku do wpłat poznasz podczas wykonywania pierwszej wpłaty (otwarcie rejestru).

Zlecenie stałe można ustawić w taki sposób, aby wpłata była przekazywana:

  • proporcjonalne do wszystkich funduszy w portfelu (w tytule przelewu wpisujesz nr portfela)
  • do jednego konkretnego funduszu (w tytule przelewu wpisujesz nr rejestru funduszu)

W tytule przelewu wpisz 3 szczegóły:

  1. imię i nazwisko
  2. PESEL
  3. nr rejestru funduszu lub nr portfela, w zależności od tego, czy chcesz dokonać wpłaty na pojedynczy fundusz, czy na cały ich portfel (proporcjonalnie do ich udziału)

Wypłatę środków można zlecić za pośrednictwem platformy inPZU.

Kto zarządza funduszami?

konrad-augustynski-fudnusze-indeksowe-inpzu-200x200Fundusze inPZU są zarządzane przez PZU TFI. Jednostką odpowiedzialną za zarządzanie funduszem jest konkretnie Biuro Zarządzania Metodami Ilościowymi. Na czele zespołu stoi Konrad Augustyński, który stworzył fundusz od strony inwestycyjnej. Z grupą PZU związany jest on od wielu lat, ma duże doświadczenie związane z wykorzystaniem metod ilościowych. Specjalizował się w zarządzaniu dłużnymi papierami wartościowymi. Był odpowiedzialny również za fundusze mieszane. Metodami ilościowymi zajmował się też wcześniej, pracując jako analityk w Barclays Capital oraz BRE Bank. Zachęcam Cię do przeczytania mojego wywiadu z Konradem Augustyńskim na temat szczegółów funkcjonowania inPZU.

Rodzaje subfunduszy

Fundusz inPZU dzieli się z 6 subfunduszy:

  • 4 fundusze obligacyjne (dłużnych papierów wartościowych)
  • 2 fundusze akcyjne

Wśród funduszy dłużnych papierów wartościowych znajdziemy:

  • inPZU Inwestycji Ostrożnych
  • inPZU Obligacje Polskie
  • inPZU Obligacje Rynków Rozwiniętych
  • inPZU Obligacje Rynków Wschodzących

Wśród funduszy akcyjnych do wyboru są:

  • inPZU Akcje Polskie
  • inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych

inPZU Inwestycji Ostrożnych

Indeksem naśladowanym (benchmarkiem) przez ten fundusz jest WIBID 1M, czyli upraszczając średnia wysokość lokat na rynku międzybankowym.

WIBID 1M zależy od poziomu stóp procentowych. W ostatnich 10 latach WIBID 1M kształtował się następująco:

WIBID

WIBID 1M wynosi obecnie ok. 1,45%. Gdyby założyć, że WIBID się nie zmieni, roczna stopa zwrotu tego funduszu powinna wynieść ok. 0,95% (1,45% minus opłata 0,5%). Jeśli WIBID 1M spadłby np. do 1%, stopa zwrotu powinna wynieść ok. 0,5% (1% – 0,5%). Jeśli indeks wzrósłby np. do 3%, stop zwrotu powinna wynieść ok. 2,5% (3% – 0,5%).

Zalecany horyzont inwestycyjny: min. 6 miesięcy.

inPZU Obligacje Polskie

Indeksem odniesienia (benchmarkiem) dla tego funduszu jest Treasury BondSpot Poland. Jest to indeks polskich obligacji publikowany przez należący do GPW rynek BondSpot.

Charakterystyka indeksu Treasury BondSpot Poland:

  • W jego skład wchodzą denominowane w PLN obligacje skarbowe zerokuponowe i o stałej stopie procentowej (kilkanaście serii)
  • To indeks dochodowy (uwzględnia zmiany kursów obligacji, wartości narosłych odsetek oraz dochody z reinwestycji kuponów odsetkowych)

Aktualny skład portfela indeksu TBSP jest następujący:

bondspot-portfel

W ciągu ostatnich 12 miesiący indeks wzrósł o 4,1%.

W ciągu ostatnich 12 lat (01.2007 – 01.2019), efektywna roczna stopa zwrotu (CAGR) wyniosła 5,2%.

Zalecany horyzont inwestycyjny: min. 2 lata.

Notowania można śledzić na stronie BondSpot a wykres jest dostępny m.in. na stronie GPW.tbsp-wykres

inPZU Obligacje Rynków Rozwiniętych

Indeksem odniesienia (benchmarkiem) dla tego funduszu jest indeks JPMorgan GBI Global (ticker Bloomberg: JPMGGLTR Index). Jest to indeks grupujący obligacje rynków rozwiniętych.

Informacje o tym indeksie nie są powszechnie dostępne, ponieważ objęte są specjalną licencją (aby poznać jego konstrukcję, trzeba zapłacić JP Morgan). Wiem jednak, że TFI PZU pracuje nad tym, aby informacje o benchmarku były dostępne dla klientów.

Zalecany horyzont inwestycyjny: min. 3 lata.

inPZU Obligacje Rynków Wschodzących

Indeksem odniesienia (benchmarkiem) dla tego funduszu jest indeks JPMorgan EMBI Global Diversified (ticker Bloomberg: JPGCCOMP Index). Jest to indeks grupujący obligacje rynków rozwijających się.

Informacje o tym indeksie na razie również nie są powszechnie dostępne, ponieważ objęte są specjalną licencją. TFI PZU pracuje nad tym, aby informacje również o tym benchmarku były dostępne dla klientów.

Zalecany horyzont inwestycyjny: min. 4 lata.

inPZU Akcje Polskie

Indeksem odniesienia (benchmarkiem) dla tego funduszu jest połączenie: 70% WIG20 + 20% mWIG40 + 10% WIBID 1M.

Benchmark grupuje 60 największych spółek GPW. Reprezentują one łącznie ok. 85% wszystkich spółek indeksu WIG.

Zalecany horyzont inwestycyjny: min. 5 lat.

inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych

Indeks odniesienia (benchmark) składa się z elementów: 90% MSCI World Index + 10% WIBID 1M.

Indeks MSCI World grupuje spółki z rynków rozwiniętych. Ponad 60% składników indeksu pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Wysokie udziały mają też Japonia (8,5%), Wielka Brytania (5,9%), Francja (3,8%), Kanada 3,5%).

msci-struktura-geograficzna

W skład indeksu MSCI World wchodzą akcje 1632 spółek. Do największych spółek należą:

Notowania indeksu MSCI World w okresie 2004-2019 kształtowały się, jak poniżej. Licząc od powstania (w 2004) indeks wzrósł ze 100 do 282 punktów. Średnioroczna stopa zwrotu wyniosła 7,16%.

msci-world-emerging-markets

W jaki sposób fundusze inPZU odwzorowują rynek?

Na wszystkich 6 funduszach inPZU stosowane są 3 metody replikacji (odwzorowania):

  • pełną
  • częściową (stratified sampling, metoda doboru próby)
  • syntetyczną

Metoda pełna i częściowa polegają na tym, że kupowane są wyłącznie instrumenty „benchmarkowe”. Czyli w przypadku:

  • funduszu akcyjnego – kupowane są akcje wchodzące w skład indeksu
  • funduszu obligacyjnego – kupowane są obligacje wchodzące w skład indeksu

W przypadku metody syntetycznej wykorzystywane są ETF-y i kontrakty terminowe na indeksy lub jego składowe. W praktyce są to głównie ETF-y. Najwięcej ETF-ów znajdziemy obecnie w funduszach:

  • inPZU Akcji Rynków Rozwiniętych (ok. 20%)
  • inPZU Obligacji Rynków Rozwiniętych (ok 20%)

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, jak działają fundusze indeksowe inPZU, przeczytaj mój wywiad z Konradem Augustyńskim, który odpowiada za zarządzanie funduszami inPZU.

Skuteczność odwzorowania

O tym, jak skutecznie fundusze odwzorowują swoje benchmarki, informuje wskaźnik Tracking Error. Jak widać poniżej, skuteczność odwzorowania generalnie jest bardzo dobra.

Najlepiej odwzorowane są fundusze:

  • inPZU Obligacje Polskie
  • inPZU Akcje Polskie
  • inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych

Zauważalne odchylenia zdarzają się w przypadku funduszy:

  • inPZU Obligacji Rynków Wschodzących
  • inPZU Obligacji Rynków Rozwiniętych

InPZU Obligacji Rynków Rozwiniętych to szczególnie ciekawy przypadek – wynik funduszu jest wyższy, niż benchmarku! Jak to możliwe? Fundusz stosuje hedging walutowy. Jako, że na rynkach rozwiniętych stopy procentowe są niższe, niż w Polsce, koszty finansowania są ujemne (co powiększa wynik funduszu).

W przypadku funduszu inPZU Obligacji Rynków Wschodzących sytuacja jest dokładnie odwrotna. Na rynkach wschodzących stopy procentowe przeważnie są wyższe, niż w Polsce, więc fundusz ponosi koszty z tytułu hedgingu walutowego.

Spore odchylenia występują w przypadku inPZU Inwestycji Ostrożnych. Wynika to z faktu, że WIBID1M nie jest indeksem, który można replikować (kopiować), bo to nie jest indeks akcji czy obligacji, jak w pozostałych przypadkach.

Wskaźnik Tracking Error, który pokazuje skuteczność odwzorowania, oczywiście nie uwzględnia opłaty za zarządzanie. Realny wynik jest niższy o wysokość tej opłaty (0,5%). inpzu-wiernosc-odwzorowania-benchmarku-tracking-error

Czy fundusze inPZU są zabezpieczone przed ryzykiem walutowym?

Tak. Część funduszu inPZU inwestuje poza granicami Polski. Klienci wpłacają złotówki, a fundusz musi je zamienić na EUR, USD czy JPY, żeby kupić odpowiednie instrumenty. Wszystkie te fundusze są zabezpieczone przed zmianą kursu walutowego. Dzięki temu nie ryzykujesz, że umocnienie się złotówki zepsuje wynik inwestycyjny (takie ryzyko występuje m.in. w notowanych na GPW funduszach ETF).

Pojawia się jednak koszt hedgingu, który wynika z różnic w stopach procentowych. Koszty hedgingu pomniejszają wyniki funduszy. Dla przykładu: w tym momencie hedging ekspozycji dolarowych odejmuje od wyniku ok. 0,8% w skali roku. Ale zdarzają się też sytuacje odwrotne. Dla ekspozycji eurowych czy jenowych hedging z kolei dodaje ok. 2% (w skali roku) do wyników funduszu. Według Konrada Augustyńskiego w dłuższym terminie ten koszt powinien być neutralny. Raz będzie powiększać, a raz pomniejszać wynik funduszu.

Co się dzieje z dywidendami?

Benchmarki wszelkich funduszy to, co do zasady, indeksy typu cenowego. Oznacza to, że nie uwzględniają one dywidend (dywidendy nie są dodawane do wyceny indeksu). Podobnie jest w przypadku inPZU. Jednak fundusze inPZU inwestując w spółki giełdowe otrzymują dywidendy. Co się z nimi dzieje? Podobnie jak w przypadku większości tego typu funduszy, dywidendy nie są bezpośrednio wypłacane uczestnikom funduszu. Dywidendy powiększają wartość aktywów funduszy – wycena jednostki uczestnictwa jest powiększana o wartość dywidend. W ten sposób zwiększa się stopa zwrotu funduszu. To wpływa pozytywnie na błąd odwzorowania.

Ryzyko inwestycyjne

Wszyscy wiemy, że rynek akcji w długim terminie rośnie. Dla przykładu, długoterminowa stopa zwrotu amerykańskiego indeksu S&P500 wynosi średnio 7% rocznie. Ale to nie jest zysk gwarantowany. Trzeba pamiętać, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem.

Rynek akcji porusza się w cyklach. Zdarzają się okresy wzrostowe i spadkowe. Może być tak, że w jednym roku rynek wzrośnie o 20%, a w drugim spadnie o 15%. Może się zdarzyć tak, że zaczniesz inwestycję akurat na początku okresu spadkowego.

Zarządzający funduszami indeksowymi nie próbują przewidzieć, czy rynek będzie rósł czy spadał. Te fundusze dają tylko ekspozycję na dany rynek – one zarobią mniej więcej tyle, ile rynek wzrośnie. Albo stracą mniej więcej tyle, ile rynek spadnie.

Dlatego ważne jest, aby określić swoją skłonność do ryzyka i dobrze przemyśleć strategię.

Fundusze inPZU czy aktywnie zarządzane?

Z jednej strony mamy fundusze aktywnie zarządzane, które starają się wybierać najlepsze inwestycje i pokonać rynek, pobierając przy tym wyższe opłaty. Niestety, jak już wiemy, większości zarządzającym pokonanie szerokiego rynku nie udaje się. Z drugiej strony mamy fundusze pasywne, w tym indeksowe inPZU, które nigdy nie pokonają rynku, ale przynajmniej nie powinny wiele odstawać od rynku. Nie da się bezwzględnie stwierdzić, które rozwiązanie jest lepsze. Dużo zależy od Twojego przekonania, czy aktywne zarządzanie pozwoli w długim terminie pokonać rynek. Przypadki takie, jak Warrena Buffeta dowodzą, że jest to możliwe. Jest ich jednak mniejszość. On sam tym, którzy nie potrafią aktywnie inwestować, poleca korzystanie z funduszy indeksowych.

Na korzyść funduszy aktywnie zarządzanych, abstrahując od powyższego dylematu,  przemawia na pewno większy wybór dostępnych strategii inwestycyjnych. W ofercie inPZU na ten moment brakuje mi np. funduszu akcji rynków wschodzących. W rozmowie ze mną Konrad Augustyński sygnalizował, że rozważają jego wprowadzenie w przyszłości („wiemy, że to naturalny kierunek rozwoju oferty”). Jest on nawet zapisany w prospekcie funduszu. Natomiast w ofercie funduszy aktywnie zarządzanych znajdziemy takie bez problemu. Co prawda w ostatnich latach rynki wschodzące zachowywały się gorzej, niż rozwinięte, ale w przeszłości bywało też odwrotnie. Aby zapewnić większą dywersyfikację, taki składnik przydałby się w portfelu.

Fundusze inPZU czy fundusze ETF?

Jeśli zdecydujemy, że wolimy inwestowanie pasywne, oprócz funduszy indeksowych inPZU mamy też notowane na giełdzie fundusze ETF. Fundusze ETF (Exchange Trade Fund) też przeważnie stosują strategię pasywną i mają niską opłatę za zarządzanie. Które są bardziej korzystne?

InPZU ETF
Strategia Pasywna (naśladowanie indeksu) Pasywna (naśladowanie indeksu)
Gdzie kupić/sprzedać? Platforma inPZU GPW (rachunek maklerski)
Ryzyko walutowe Nie Tak
Opłata za zarządzanie 0,50% S&P500, DAX – 0,15%, WIG20 – 0,45%
Opłata za nabycie 0 wg TOiP (standardowo: 0,39%)
Opłata za sprzedaż 0 wg TOiP (standardowo: 0,39%)

Na GPW notowane są 3 akcyjne fundusze ETF, dla których benchmarkami są: WIG20, S&P500 oraz DAX. Może więc lepiej inwestować bezpośrednio w ETF? Jak wyglądają za i przeciw?

Na korzyść notowanych na giełdzie ETF przemawiają:

  • niższy poziom opłaty za zarządzanie (ETF S&P500 – 0,15%, inPZU – 0,5%)
  • możliwość inwestowania w ramach IKE/IKZE (optymalizacja podatkowa)
  • możliwość podatkowego kompensowania wyników na ETF-ach i innych instrumentach giełdowych
  • kupujesz po znanej cenie (w przypadku FIO poznamy ją dopiero po rozliczeniu przez fundusz)

Na niekorzyść funduszy ETF wpływają z kolei:

  • ryzyko walutowe (ETF nie jest zabezpieczony przed zmianami kursu walutowego)
  • prowizje transakcyjne (standardowa prowizja maklerska wynosi 0,38% przy kupnie i sprzedaży)
  • koszty spreadu (różnica między kursem kupna i sprzedaży, zdarza się nawet 0,5%)
  • niższy poziom dywersyfikacji (inPZU oferuje fundusze bardziej zdywersyfikowane)

Moim zdaniem największe znaczenie ma kwestia ryzyka walutowego. Walutą amerykańskich indeksów jest USD, walutą bazową ETF na S&P500 jest EUR, a my sami wpłacamy PLN. Zatem inwestując np. w ETF na S&P500 „przyjmujesz zakład” nie tylko na rynek akcji, ale też na kursy walut. Kurs walutowy może twój wynik inwestycyjny poprawić, ale też zepsuć. Więc powstaje fundamentalne pytanie, czy akceptujesz takie ryzyko.

Konrad Augustyński uważa, że brak zabezpieczenia przed zmianami kursu walutowego dyskwalifikuje ETF jako produkt. Twierdzi, że zmiana kursu dolara może „zjeść” dużą część zysków.

Gdyby pominąć kwestię ryzyka walutowego i wziąć pod uwagę same koszty (opłata za zarządzanie i prowizje), opłacalność jednego i drugiego rozwiązania będzie zależeć od przyjętej strategii, a konkretnie częstotliwości transakcji. Zakładając częste transakcje kupna i sprzedaży prowizje maklerskie występujące w przypadku ETF zniwelują różnicę w opłacie za zarządzanie. Weźmy przykładowo ETF na S&P500 (opłata za zarządzanie 0,15%). Przy założeniu prowizji 0,39% (przy kupnie i sprzedaży) fundusze ETF będzie się bardziej opłacał, o ile inwestycja będzie trwała minimum 2 lata. Gdyby uwzględnić też koszty spreadu, ten okres wyniósłby 3 lata (zakładając spread 0,5%).

Poza funduszami ETF emitowanymi przez Lyxor, na GPW od niedawna dostępne jest ETF na WIG20 (a niedługo również ETF na mWIG40) emitowane przez AgioFunds TFI (przy współpracy z Beta Securities). W ich przypadku opłata za zarządzanie jest niższa, niż w inPZU (0,4% vs 0,5%), ale dochodzi konieczność poniesienia prowizji przy kupnie i sprzedaży, więc według mnie opłaty są bardziej korzystne w przypadku inPZU. Na większą uwagę, moim zdaniem zasługuje ETF na mWIG40 – niewiele rozwiązań na rynku oferuje ekspozycję na sam mWIG40 (to ciekawa alternatywa dla funduszu indeksowego Ipopema m-Index, który obecnie pobiera opłatę za zarządzanie w wysokości 2,5%).

inPZU vs inne fundusze indeksowe

Fundusze inPZU to nie pierwsze fundusze indeksowe na naszym rynku. Od pewnego czasu dostępne są fundusze indeksowe zarządzane przez PKO TFI (PKO Parasolowy FIO):

  • PKO Akcji Rynku Polskiego (Parasolowy FIO)
  • PKO Akcji Rynku Amerykańskiego (Parasolowy FIO)
  • PKO Akcji Rynku Europejskiego (Parasolowy FIO)
  • PKO Akcji Rynku Japońskiego (Parasolowy FIO)
  • PKO Akcji Rynków Wschodzących (Parasolowy FIO)

Wcześniej były one objęte opłatą za zarządzanie w wysokości 4%. W momencie pojawienia się oferty inPZU, została ona w ich przypadku obniżona do 0,7%. Są one dostępne nie tylko w ofercie podmiotów grupy PKO BP (również mBank, DM BOŚ, Starfunds, KupFundusz, RDM – źródło). W zależności od dystrybutora, mogą one być natomiast objęte opłatą manipulacyjna (za wejście) w różnej wysokości. W przypadku inPZU, jak wspominałem, opłata manipulacyjna nie występuje.

Fundusze indeksowe dostępne są również w ofercie NN TFI (ING BSK Fundusz indeksowy SFIO). Mają one formułę FoF (Fund of Funds, fundusz funduszy), która zakłada że środki są inwestowane w inne fundusze indeksowe lub ETF. W ich przypadku opłata za zarządzanie i opłata administracyjna wynoszą łącznie 1,85%, więc sporo więcej, niż w przypadku inPZU:

  • ING BSK Indeks MSCI EMU
  • ING BSK Indeks S&P 500
  • ING BSK Indeks WIG20

Jak inwestować w fundusze indeksowe?

Fundusze indeksowe to według mnie bardzo dobry pomysł na inwestowanie pasywne. To podejście, w kontekście rynku akcyjnego, sprowadza się do 3 elementów:

  • Nastaw się na długi termin (min. 3-5 lat, ale byłoby idealnie, gdyby Twoim horyzontem była „emerytura”)
  • Dywersyfikuj (nie próbuj robić selekcji akcji, kupuj cały „rynek akcji” – fundusze pasywne lub mało-aktywnie zarządzane)
  • Kup i trzymaj (ewentualnie stosuj uśrednianie lub rebalancing)

Uśrednianie polega na okresowym dokupowaniu akcji. Dzięki temu unikamy ryzyka, że zainwestujemy na samym szczycie.

Rebalancing polega na okresowym przywracaniu ustalonej proporcji między akcjami i obligacjami w portfelu (np. 50/50, 30/70 itd.). Gdy rynek akcji spada, zmniejsza się udział akcji w portfelu. Chcąc przywrócić pożądaną proporcję, należy przenieść część pieniędzy z obligacji do akcji. W ten sposób kolejne akcje są kupowane coraz taniej. Gdy rynek akcji rośnie, sposób przywracania równowagi będzie odwrotny.

Dla kogo jest inPZU?

Podsumujmy najpierw cechy inPZU. Największe zalety to:

  • Bardzo niski próg wejścia – minimalna wpłata 100 PLN
  • Bardzo niskie opłaty – 0,5% opłata za zarządzanie i brak opłat dystrybucyjnych
  • Szeroka dywersyfikacja – ekspozycja na praktycznie cały świat
  • Portfel zabezpieczony przed zmianami kursów walutowych

Wady inPZU, które dostrzegam:

  • nie można inwestować w ramach IKE/IKZE
  • brak funduszu akcji rynków wschodzących lub funduszu globalnego (rynki rozwinięte + wschodzące)

Inwestowanie pasywne to moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie dla:

  • do osób początkujących, które nie mają dużej wiedzy na temat inwestowania oraz czasu (lub chęci) na naukę, aby inwestować aktywnie
  • dla osób doświadczonych, które wiedzą, że pokonać rynek (inwestując aktywnie) jest jednak bardzo trudno, i wymaga to sporo pracy i czasu (a wiadomo, że każdy ma pracę, rodzinę itd.)

Brak funduszu rynków wschodzących można jeszcze jakoś przeboleć. Jednak, aby ten produkt był „dobrze skrojony” pod kątem emerytury, byłoby idealnie gdyby był dostępny w formie IKE/IKZE. Każdemu, kto chce oszczędzać aż do emerytury, polecałbym wybrać jakiś produkt, który funkcjonuje w ramach IKE/IKZE. Brak podatku od zysków kapitałowych robi jednak dużą różnicę.

InPZU polecałbym osobom, które chcą ulokować oszczędności w krótszym horyzoncie, niż „emerytalnym”. Więc jeśli Twoim celem jest lokata oszczędności na czarną godzinę, na przyszłość dziecka, na dom, drobne przyjemności itd., myślę że to rozwiązanie jest dla Ciebie.

Jak korzystać z funduszy?

Pomysłów na inwestowanie można znaleźć nieskończenie dużo. Wymienię tylko kilka możliwych:

inPZU Akcji Rynków Rozwiniętych to, według mnie, najlepszy subfundusz z całego „parasola”. To świetne narzędzie do inwestowania pasywnego na rynku akcyjnym. Możesz na niego wpłacać regularnie stałe kwoty, np. co miesiąc. A jeżeli masz większą kwotę, możesz ulokować ją najpierw w funduszach obligacyjnych (np. inPZU Inwestycji Ostrożnych) i systematycznie przenosić środki do tego funduszu, stosując rebalancing lub uśrednianie. Możesz też od razu zainwestować całą kwotę, ale jeśli trafisz akurat na szczyt hossy, wychodzenie na plus mocno się wydłuży.

inPZU Inwestycji Ostrożnych – ten fundusz to taka „tymczasowa skarbonka”. Jeśli w akcje chcesz zainwestować większą kwotę, ale nie chcesz tego robić jednorazowo, ten fundusz będzie „jak znalazł”. Pieniądze może przelać najpierw na ten fundusz, a potem systematycznie przenosić je na akcje. Jeśli Twoim celem jest wyłącznie bezpieczne lokowanie kapitału – daruj sobie, bo więcej dostaniesz na niektórych lokatach, jeśli dobrze poszukasz. Ten fundusz da ci nie więcej, niż przeciętna lokata w banku.

inPZU Obligacje Rynków Rozwiniętych, inPZU Obligacje Rynków Wschodzących – to bardzo ciekawe rozwiązania, jakich względnie mało jest na naszym rynku. Mogą stanowić ciekawą alternatywę dla osób, które mają niższą tolerancję ryzyka (oraz zaakceptują niższe stopy zwrotu), niż w przypadku akcji.

inPZU Akcje Polskie – to niskokosztowa alternatywa dla funduszy aktywnie zarządzanych oraz dostępnych na GPW funduszy ETF. Uważam, że to propozycja dla osób, które mają silne przekonanie do naszego rynku. Dla inwestora pasywnego, który moim zdaniem z założenia powinien też stosować dywersyfikację geograficzną, lepszym wyborem jest inPZU Akcji Rynków Rozwiniętych.

inPZU Obligacje Polskie – ciekawe uzupełnienie portfela dla najbardziej zachowawczych inwestorów długoterminowych, dla których liczy się wygoda (sami nie muszę kupować obligacji).

 

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

16
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
MonikaArtur WiśniewskiPiotrekemilaMirek Recent comment authors
  Powiadomienia o nowych komentarzach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wojtek
Gość
Wojtek

Bardzo dobre podsumowanie. Szukałem takiego. Szkoda, że nie można funduszu InPZU wpisać w plany IKE lub IKZE ale i tak jest to lepsza alternatywa od drogich funduszy, jakie polecała mi pani w banku.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Ktoś tu nie odróżnia procentów od punktów procentowych.

Mirek
Gość
Mirek

Panie Arturze,
dziękuję za obszerny i szczegółowy artykuł. Bardzo przydatny!
Interesuje mnie jedna kwestia praktyczna —
Pisze Pan:
„Fundusze można zamieniać
Dokonując pierwszej wpłaty można kupić jednostki jednego lub więcej funduszy. Potem można te fundusze dowolnie, bezkosztowo zamieniać, dzięki czemu możesz zmieniać strategię w zależności od sytuacji. Minimalna wartość zamiany to 100 zł. ”

Jak w praktyce wygląda proces takiej zamiany funduszy – czy można to zrobić on-line? Ile trwa realizacja takiego zlecenia?

emila
Gość
emila

Zainwestowałam sporo pieniędzy w fundusze PZU .W pierwszej kolejności PZU energia medycyna,następnie PZU Akcji Spółek Dywidendowych jakaś masakra.Zainwestowałam około 7 lat temu jak na razie jestem stratna około 30%.Fundusze to złodziejstwo.Pozdrawiam i przestrzegam.