LIVE

Czy warto stosować hedging walutowy? Jarosław Przybył (Alior Bank, Investhink)

LIVE-okładka-jaroslaw-przybyl-700x406

Czy warto stosować hedging walutowy? W internecie jest sporo badań na ten temat. Jednak większość z nich uwzględnia punkt widzenia inwestora amerykańskiego. Tymczasem Jarosław Przybył, członek stowarzyszenia Investhink, na codzień pracujący w Alior Banku, zbadał temat z punktu widzenia inwestora polskiego. Jakie są jego wnioski? Zapraszam do obejrzenia naszej rozmowy, która odbyła się w środę 1 lipca 2020.

Stowarzyszenie Investhink powstało z inicjatywy grupy znajomych z rynku finansowego. Ich misją jest promocja wiedzy w obszarze inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem zarządzania majątkiem (wealth management). Mierzą się z mitami związanymi z inwestowaniem, promują dobre praktyki, które sprawdziły się na świecie. Jarosław Przybył na co dzień pracuje w Alior Banku, zajmując się m.in. tworzeniem produktów inwestycyjnych.

Tematy rozmowy

  • czy warto mieć walutę w portfelu, a jeśli tak to które?
  • jak wyglądają związki PLN z głównymi walutami?
  • jakie klasy aktywów warto zabezpieczać (akcje vs. obligacje)?
  • jakie znaczenie ma horyzont inwestycyjny?
  • jak samodzielnie zastosować hedging?

Zapis transmisji

Zapis naszej rozmowy jest dostępny tu:

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji, obligacji, funduszy, ETF i inwestycji alternatywnych. Lubi piłkę nożną, rower i góry.

6
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
RobertJarosław Przybył Recent comment authors
  Powiadomienia o nowych komentarzach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Bardzo ciekawy PDF z analizą. Może rozwiązaniem dla części akcyjnej jest kompromis czyli hedgowanie 50% kursu walutowego zamiast 0/1 decyzja typu pełny hedge – brak hedga.

Kurs złotówki wydaje się mocno korzystać z bliskości euro, wydaje się że np. kurs USDPLN podąża według drogi wytyczonej przez USDEUR z relatywnie małymi odchyłkami. Być może zatem w badaniu nie zostały określone właściwości złotówki lecz złotówki przyklejonej do euro. Bardzo interesujące byłoby zbadanie czy hedge miał sens z punktu widzenia inwestorów innych krajów wschodzących np. Rosja, Turcja. To mogłoby pokazać rolę hedga dla sytuacji gdyby jednak w przyszłości złotówka musiała sobie radzić sama.

Robert
Gość
Robert

Mam jeszcze dodatkowe pytanie. W dokumencie PDF zakłada się, że inwestycja została poczyniona „dawno temu” i w kolejnych latach jej wartość podlega wahaniom według zmian na rynku. Jak wygląda sprawa w przypadku portfeli do których następują regularne dopłaty? Teoretycznie w okresach gdy złotówka się osłabia pojawia się dodatkowy zysk z inwestycji ale jednocześnie pojawia się strata spowodowana tym, że za tę samą kwotę można dokupić mniej nowych jednostek inwestycji. W przypadku gdy złotówka się umacnia jest odwrotnie.
Czy jeśli inwestuje się w instrument zahedgowany to nabywanie nowych jednostek odbywa się po kursie rynkowym waluty czy po kursie zahedgowanym?

Jarosław Przybył
Gość
Jarosław Przybył

Panie Robercie, stopa zwrotu dla pozycji zabezpieczonych to zawsze stopa zwrotu instrumentu w walucie bazowej plus/minus, mniej więcej różnica w stopach procentowych. Nie ma zatem znaczenie kiedy wchodzi Pan w inwestycję. Innymi słowy, można powiedzieć, że zawsze jest to kurs za-hedge-owany. Co do pierwszego pytania to w analizowanym okresie uśrednianie powinno być dość udaną strategią. Początkowo złoty był mocny, później rynek się załamał – czyli kupowaliśmy tanio globalną ekspozycję. Widać to po wykresie. Stopa zwrotu dla niezabezpieczonej strategii „dogoniła” pozostałe dopiero w końcówce okresu. Akumulowaliśmy zatem tanio i przy dużym poziomie zakumulowania rynek nam „odjechał” w górę. Tutaj ważniejsza jest… Czytaj więcej »

Jarosław Przybył
Gość
Jarosław Przybył

Dobry wieczór Panie Robercie i dziękuję za przeczytanie artykułu oraz pytanie. Naturalnie można to rozłożyć jak Pan pisze. Zmienność zostanie wtedy zmniejszona w połowie tego co można uzyskać pełnym hedge-em, będzie nadal pewien efekt dywersyfikacji majątku na części niezabezpieczonej. Stopa zwrotu bliższa będzie benchmarkom/funduszom w walutach bazowych. Wszystko zależy od celu i od wykorzystanych instrumentów. Najłatwiej byłoby to zrobić funduszami, gdzie te same fundusze mają jednostki w kilku walutach (zabezpieczone i nie). Ewentualnie wymieszać fundusze z ETF-ami. Trochę to utrudnia rebalancing (cykliczne przywracanie docelowych proporcji portfela ale da się zrobić). Co do EUR i PLN to faktycznie, widać to zresztą… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Dziękuję za rozbudowaną odpowiedź. Są to bardzo cenne informacje.
Być może przesadzę ale chyba 90% angielskojęzycznych materiałów dostępnych w internecie na temat inwestowania jest pisana z perspektywy inwestora amerykańskiego. Dlatego każdy materiał, który pokazuje jak wygląda sprawa dla inwestora z kraju rozwijającego się jest niezwykle cenna.

Robert
Gość
Robert

Jedna z najlepszych debat do tej pory. Proszę zaprosić Pana Jarosława jeszcze w przyszłości do rozmowy na inne tematy.